Reklama

Wymiana prawego pasa ruchu

Pracownicy Zakładu Usług Drogowych Marka Smorczyńskiego z Olszy w trakcie mechanicznej rozbiórki (frezowania) istniejącej nawierzchni ul. Hallera

        fot. Joanna Świetnicka

Mogilno, ul. Hallera, remont, wymiana, odcinek, asfalt, droga, kolejki
     Wymiana prawego pasa ruchu
     Remont odcinka o długości 88 metrów spowodował gigantyczne kolejki pojazdów chcących jechać w kierunku miasta.

     W poniedziałkowy poranek 14 maja ruszył remont najbardziej zniszczonego odcinka na ul. Hallera w Mogilnie. Wyremontowany został odcinek o długości 88 m (prawy pas ruchu jadąc od ul. Kościuszki) na wysokości sklepu Polo-Market.
     W związku z remontem nastąpiły ograniczenia w ruchu drogowym. Prawy pas ulicy na remontowanym odcinku został zamknięty dla ruchu samochodowego. Pojazdy jadące od strony ul. Kościuszki i wiaduktu w kierunku centrum miasta kierowane były na ul. Piłsudskiego. I tutaj dochodziło do gigantycznych kolejek.      W poniedziałek około 16:00 kolejka samochodów sięgała aż do połowy ul. Padniewskiej.
     Bez zmian natomiast poruszały się pojazdy jadące od strony centrum miasta w kierunku przeciwnym. - Powyższe nie dotyczyło mieszkańców posesji oraz zaopatrzenia, jednak dojazd do posesji oraz sklepu był utrudniony, szczególnie w trakcie układania nowej nawierzchni - powiedział dyrektor Arkadiusz Grobelski z mogileńskiego ratusza.
     Zakres robót objął m.in. rozebranie istniejącej nawierzchni, regulację studzienek, urządzeń podziemnych oraz położenie dywanika. Roboty miały zakończyć się wczoraj, tj. 16 maja.
     Wykonawca zadania wybrany został w drodze zapytania cenowego. Najkorzystniejszą ofertę cenowo zaproponowała firma Zakład Usług Drogowych Marka Smorczyńskiego z Olszy (gm. Mogilno). Całkowity koszt robót wyniesie 62.726,46 zł brutto.

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1057 (20/2012)



Reklama

Komentarz
     Na północ od wiaduktu
     Ostatnie dni pokazały, jak funkcjonuje miasto od strony komunikacyjnej, gdy koniecznością staje się przeprowadzenie remontu nawierzchni jedynej drogi łączącej wschodnie Mogilno z zachodnimi dzielnicami, czyli ul. Hallera.
     Wymieniany tam był 88-metrowy odcinek nawierzchni asfaltowej. Samochody jadące od strony wiaduktu, ul. Dworcowej czy ul. Kościuszki musiały jechać lewym pasem ul. Hallera, i od razu kierowane były na ul. Piłsudskiego. W godzinach szczytu (14:00-16:00) dochodziło do prawdziwego paraliżu komunikacyjnego. Kolejka samochodów chcących skręcić w ul. Piłsudskiego sięgała aż do wysokości ul. Ustronie w zachodniej części miasta. W kolejce stało się dobre pół godziny.
     Ta sytuacja pokazała jak dużym nieszczęściem jest położenie parku i jeziora w centrum miasta. Uważamy park, jezioro - i słusznie - za atrakcje i atut Mogilna, ale w sytuacjach kryzysowych ulokowanie wsi prawie 1.000 lat, a potem miasta 614 lat temu równolegle po obu stronach jeziora spowodowało, że dziś nie mamy żadnych połączeń wschodniej dzielnicy z zachodnią.
     Jedyną drogą jest wiadukt kolejowy.
     Dziś to rolą samorządowców jest mieć plan i pomysł, wizję, jak tę sytuację rozwiązać w przyszłości. Jezioro powoduje, że drugą alternatywną przeprawę ze wschodu na zachód można budować tylko na północ od wiaduktu kolejowego. Inaczej się nie da, by dojechać do centrum miasta. Chyba, że ktoś powróci z pomysłem budowy mostu przez Jezioro Mogileńskie. To proponował kiedyś radny Jacek Kończal. Dziś można by zburzyć sokolnię, bo za chwilę oddana będzie nowa hala, i tak jak chciał radny most poprowadzić od Rynku w dół przez teren sokolni i przez jezioro w kierunku firmy pana Gmaja. Brzmi to jednak futurystycznie i raczej nierealnie.
     W poprzedniej kadencji Rady Miejskiej w dyskusjach radnych pojawiały się pomysły alternatywnej drogi z zachodu na wschód. Na przykład zjazd bezpośrednio z wiaduktu kolejowego na ul. Kasprowicza.
     Burmistrz Duszyński w ubiegłej kadencji także zaproponował wiele rozwiązań komunikacyjnych dla miasta Mogilna. Nie było w nich jednak alternatywnego połączenia wschodu z zachodem.
     Zwykły remont nawierzchni ul. Hallera pokazał, że nad takim rozwiązaniem trzeba jednak się rozejrzeć. Nigdy nie wiadomo, kiedy w centrum miasta wydarzy się coś bardziej poważnego, co skutecznie uniemożliwi jakikolwiek ruch między tymi dwiema częściami miasta.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1057 (20/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości