Audytor Łukasz Gęsicki przedstawił radnym wyniki audytu za lata 2021-2024, wnioski z niego płynące, rekomendacje i zalecenia dla funkcjonowania spółki gminnej "Mogilno Sport". Były burmistrz Leszek Duszyński bagatelizuje wyniki audytu: - "Dla mnie osobiście jest to z dużej chmury mały deszcz, ale chciałbym jeszcze przeanalizować ten audyt". Zupełnie inaczej widzi to burmistrz Karol Nawrot i złożył do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. - "Audyt ujawnił szereg niepokojących kwestii, które wymagają szczegółowego zbadania przez odpowiednie instytucje" - informuje burmistrz.
ZBADALI OKOŁO 500 DOKUMENTÓW
Zakończył się audyt w gminnej spółce Mogilno Sport. Wykonywała go na zlecenie Mogilno Sport, spółka z o.o. SCF z Legnicy. Był to audyt wewnętrzny i obejmował lata 2021-2024. Kosztowało to budżet spółki 20.000 zł netto.
Wnioski płynące z audytu, rekomendacje i zalecenia dla funkcjonowania Mogilno Sport przedstawił radnym na ostatniej sesji Rady Miejskiej audytor Łukasz Gęsicki. Tłumaczył, że audyt opierał się głównie na analizie dostępnych dokumentów, nie było żadnej wizji lokalnej, nie było także wywiadów z pracownikami. Analizie poddano około 500 dokumentów, aby sprawdzić, czy są jakieś uchybienia w zawieraniu kontraktów, umów, rozliczeń z kontrahentami, prowadzeniu spraw spółki pod względem finansowym, organizacyjnym, zabezpieczenia ryzyka operacyjnego i prowadzenia w sposób poprawny inwestycji.
- Audyt wewnętrzny ma to do siebie, że ma wspomagać a nie kontrolować - tłumaczył radnym audytor, dlatego do każdego obszaru badań dołączone są rekomendacje co do zarządzania biznesowego i racjonalnego wydawania środków, które przedstawione zostały Zarządowi i Radzie Nadzorczej spółki Mogilno Sport.
REKOMENDACJE DLA SPÓŁKI
Łukasz Gęsicki mówił, że podstawowa, ogólna rekomendacja dotyczy tego, aby w spółce wzmóc kontrolę wewnętrzną, system planowania oraz system budżetowania działalności operacyjnej spółki. Brak budżetowania i planowania wpłynął bowiem w latach 2021-2024 na wiele uchybień w działalności spółki.
Kolejna rekomendacja dotyczyła wzmocnienia w spółce komórki, która zajmowałaby się budżetowaniem i planowaniem finansowym. Żeby to nie była tylko księgowość. Konieczne zdaniem audytora jest także wzmocnienie wsparcia prawnego, gdyż wszystkie realizowane inwestycje obejmuje prawo zamówień publicznych, dlatego powinny być realizowane zgodnie z przepisami.
Kolejna rekomendacja związana jest z rzetelnym przygotowaniem inwestycji - pod względem technicznym, organizacyjnym jak i ekonomicznym. Audytor wskazywał, że przy kilku projektach inwestycyjnych brakowało pełnej dokumentacji, brakowało także inspektora nadzoru inwestorskiego.
OBEJŚCIE PRAWA ZAMÓWIEŃ PUBLICZNYCH
W 2023 r. Mogilno Sport prowadziło na dwóch działkach roboty budowlane. - I tutaj doszło do przekroczenia przepisów prawo zamówień publicznych z uwagi na to, że inwestycja nie została przygotowana generalnie od samego początku. Nie było planu tej inwestycji, stąd też wszystkie prace i dostawy kruszywa czy materiałów na plac budowy były realizowane na zasadzie zapytań ofertowych co miesiąc - mówił audytor.
Powyżej kwoty 130.000 zł powinien był ogłoszony przetarg. W tym konkretnym przypadku, Mogilno Sport co miesiąc kierowało zapytanie cenowe. Za każdym razem oferta cenowa była na poziomie 128.000 zł. Takich zapytań cenowych było 12, miesiąc po miesiącu. W ciągu roku daje to już kwotę ponad 1,5 miliona zł.
Według audytora, takie zapytania cenowe mogłyby funkcjonować oddzielnie i być stosowane, gdyby nie jeden przypadek. Wszystkie zamówienia dotyczyły tego samego miejsca, tych samych dwóch działek. Dlatego można wysnuć wniosek, że to była jedna inwestycja. - Bo gdyby dostawy kruszyna i jakieś roboty były w różnych lokalizacjach, to wtedy takie zapytania cenowe mogą funkcjonować oddzielnie - tłumaczył audytor - Mamy do czynienia z czymś, co się w prawie zamówień publicznych nazywa brak tożsamości, a mamy trzy tożsamości: miejscową, podmiotową i czasową. Podmiot były te same, mówię o generalnych wykonawcach, miejsce było to samo a czas pomiędzy zleceniami 1 miesiąc.
Z radnych do wyników audytu w sposób szerszy odniósł się tylko radny Robert Maćkowiak. Mówił: - Na pewno ta ustawa prawo zamówień publicznych była omijana i to w sposób mocno rażący.
Audytor dopowiedział, że odbiór kruszywa był podpisywany tylko przez prezesa spółki i kierownika Centrum Sportowego. - Nie było żadnych atestów, certyfikatów co do dostarczonego materiału, a powinny takie być. Na jednej fakturze jest tylko napisane "Kruszywo." i ilość, nawet nie ma jaka to frakcja (...) Kto weryfikował jakość i ilość dostarczonego materiału kruszywa nie wiem, z dokumentów to nie wynika, nie ma protokołów - mówił.
ZABEZPIECZENIE CYBERNETYCZNE
Brak planowania i budżetowania spowodował też, że spółka w tamtym czasie korzystała z usług firm zewnętrznych. Jedna z nich zajmowała się obsługą informatyczną i otrzymywała za to miesięczne wynagrodzenie rzędu 13.000 zł brutto. Umowa z tą firmą została rozwiązana.
- Co do obsługi informatycznej, to nie mamy zastrzeżeń, bo w obecnych czasach to istotna rzecz z punktu widzenia zabezpieczenia cybernetycznego spółki - mówił audytor.
Innego zdania był radny Robert Maćkowiak. Jego zdaniem radni patrzą także na skalę wielkości miasta i ta kwota jego zdaniem jest spora. - Od momentu rozwiązania umowy, informatyka nie ma, ale będzie. Myślę, że poziom utrzymania bezpieczeństwa będzie za dużo, dużo mniejsze pieniądze - twierdził radny.
PODEJRZENIE PUSTYCH FAKTUR
Kolejną sprawą, o której mówił audytor były usługi firmy zewnętrznej, związane z marketingiem. Chodzi tutaj o budowanie marki spółki, o całą marketingową działalność spółki, o prowadzenie strony internetowej, konta na FB. Tu też wynagrodzenie miesięczne brutto oscylowało w badanym okresie w okolicy ponad 13.000 zł.
Według audytora: - Z analiz rynkowych wynikało, że zakres świadczonych usług, czy też wynagrodzenie firmy zewnętrznej odbiegało od konkurencyjnych, czyli było znacznie wyższe niż normalnie przyjęte.
Mówił także, że usługi świadczone przez tą firmę w ogóle nie były udokumentowane, były tzw. puste faktury. Urzędy Skarbowe szczególnie przyglądają się wszelkim usługom niematerialnym i prawnym. - W przypadku usług niematerialnych i prawnych bardzo istotne znaczenie ma to, aby były one w sposób rzetelny udokumentowane, żeby nie było podejrzenia czy zarzutu tego co się nazywa fałszerstwo intelektualne, czyli wystawienie pustej faktury.
DROGIE SPRZĄTACZKI
Inna firma zewnętrzna świadczyła usługi sprzątania. Ceny za jakie ta firma świadczyła usługi, także znacznie odbiegały od cen rynkowych: - Wyliczyliśmy stawkę roboczogodziny pani sprzątaczki na ponad 130 zł. Podejrzewam, że tyle prezes nie zarabia, co firma sprzątająca. Bo to były 3 godziny dziennie w bardzo ograniczonym zakresie i umowy były również aneksowane, czyli co jakiś czas ta stawka była podwyższana - informował audytor.
Do tej sprawy także odniósł się radny Maćkowiak: - Godzinę pracy sprzątaczki to już pominę milczeniem, bo to jest jakieś kuriozum.
BEZ KOSZTORYSU, BEZ DOKUMENTACJI
Audytor mówił także o aktualnie trwającej inwestycji budowy Centrum Sportowego, w skład którego wchodzi kilka obiektów sportowych
- Ta inwestycja od samego początku nie została przygotowana solidnie. Też nie było kosztorysu inwestorskiego, też nie było dokumentacji technicznej, dlatego nie można zweryfikować, czy marże, które realizuje spółka wykonawcza nie są też zbyt wysokie (...) - mówił.
Audytor wskazał, że ta inwestycja jest oparta na dwóch umowach.
Z jednym generalnym wykonawcą, spółka Mogilno Sport zawarła umowę na roboty budowlane oraz, że ta umowa będzie realizowana na zasadzie umowy leasingu finansowego. - Bardzo ryzykowne rozwiązanie - mówił audytor. - Z uwagi na to, że bardzo trudno jest sprzedawać usługi budowlane w formie leasingu czy to finansowego czy operacyjnego - nie ma znaczenia. Z tego powodu, że leasing raczej dotyczy przedmiotu, który możemy dotknąć, a nie usługi, która nie wiadomo czym się zaczęła, czym skończyła, w którym momencie jest.
W przypadku leasingu finansowego zagrożenie jest też podatkowe, bo w takim przypadku VAT płaci się z góry. Poziom VAT-u w tym przypadku wynosi 3,8 mln zł. Audytor napisał w rekomendacjach, żeby spółka wystąpiła do Urzędu Skarbowego o interpretację indywidualną, gdyż analiza orzeczeń innych US w Polsce jest różna. - Nie ma tu stanowiska jednoznacznego, jak do tego problemu podejść, bo jest to nietypowa sytuacja: leasing - usługi budowlane - tłumaczył audytor.
Przypomnijmy, że już w tej kadencji, aby gmina miała pieniądze na zapłacenie VAT-u, radni musieli wyrazić zgodę na zaciągniecie kredytu bankowego.
UMOWY Z FIRMAMI, KTÓRE NIE ISTNIEJĄ
Kolejną sprawą, na którą wskazał audytor było uchybienie komparycji. Jest to nic innego, jak niewłaściwa reprezentacja strony podczas podpisywania umów.
Z tego powodu, że spółka Mogilno Sport nie dysponowała rozwiniętą komórką prawną, doszło do podpisania kilku umów przy złej reprezentacji drugiej strony - wykonawcy. Jeżeli z KRS wynikało, że spółkę reprezentuje jeden bądź dwóch członków zarządu, to dochodziło do takich sytuacji, że podpis danej osoby albo był niewystarczający, albo nie ta osoba się podpisała. - W przypadku realizacji takich umów ma to taki wydźwięk prawny, że umowę można uznać za nieważną. W tym przypadku te umowy zostały już skonsumowane, ale takie uchybienia formalne też miały miejsce - tłumaczył audytor Lukasz Gęsicki.
Audytor poinformował także o dwóch przypadkach zawarcia umowy z firmami, które nie istniały, których nie było.
BURMISTRZ POWIADAMIA PROKURATURĘ
Wystąpienie audytora podsumował przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Molenda. - Mnie przeraża tylko jedna rzecz. Jeżeli są zawierane umowy z firmami, których nie ma to jest tylko prokurator. No takie rzeczy nie mogą mieć miejsca. To jest coś niebywałego. Jestem zszokowany tym - mówił.
Swoją opinię wyraził także były burmistrz Leszek Duszyński: - Byliśmy zaskoczeni, że dzisiaj była prezentacja audytu. Na pewno jeszcze do niego się odniesiemy, bo to trzeba jeszcze posłuchać, poczytać, ale bardzo się cieszę, że wreszcie audyt ujrzał światło dzienne. Dla mnie osobiście jest to z dużej chmury mały deszcz, ale chciałbym jeszcze przeanalizować ten audyt.
Zupełnie innego zdania o zawartości audytu był burmistrz Karol Nawrot. Zapowiedział na sesji: - W najbliższym czasie jako burmistrz Mogilna, czy też pan prezes jako przedstawiciel spółki będziemy musieli zawiadomić o możliwości popełnienia przestępstwa przez ówczesnego prezesa spółki.
Ostatecznie to burmistrz 27 listopada złożył do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Audyt ujawnił szereg niepokojących kwestii, które wymagają szczegółowego zbadania przez odpowiednie instytucje - informuje burmistrz na swoim profilu FB.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze