Mieszkańcy nie mogą na razie poznać efektów prac entomolog badającej sprawę plagi much w Smolarach.
Sprawa much nękających mieszkańców Smolar i okolic ma zostać wyjaśniona dopiero gdy wyrażą na to zgodę trzemeszeńscy urzędnicy fot. Roman Wolek Do trzemeszeńskiego ratusza kilka dni temu dotarła analiza wykonana przez entomolog Agatę Piekarską z Gorzowa Wlkp. dotycząca plagi much w Smolarach (gm. Trzemeszno).
Opracowanie to miało pozwolić stwierdzić, jaki rodzaj much występuje w Smolarach oraz skąd pochodzą i jak można z nimi skutecznie walczyć. Koszt sporządzenia ekspertyzy to 20.000 zł. Urząd Miejski Trzemeszna i właściciel fermy norek w Smolarach zawarli porozumienie, na mocy którego obydwie strony mają ponieść równy koszt sporządzenia tych badań, a więc po 10.000 zł.
Jednak - jak się okazuje - wyniki przeprowadzonych badań pozostają na razie tajemnicą. O efekty prac pytaliśmy Agatę Piekarską w połowie sierpnia. Otrzymaliśmy wtedy zapewnienie, że odpowiedzi na zadane pytania otrzymamy po oddaniu opracowania dla gminy, które nastąpi do 25 sierpnia. Jednak, gdy po 25 sierpnia ponowiliśmy swoje pytania do Agaty Piekarskiej, nie otrzymaliśmy na nie żadnej odpowiedzi. Jak przekazał zastępca burmistrza Dariusz Jankowski, zapoznanie się z przekazanym do Urzędu Miejskiego opracowanie na razie nie jest możliwe.
Wyjaśnił, że przekazana dokumentacja musi zostać najpierw przeanalizowana w Urzędzie.
Do tematu wrócimy w Pałukach.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1333 (35/2017)
Inne teksty na ten temat:
Muchy atakują, jak ptaki z filmu Hitchcocka
Instytucje i samorząd bezsilne wobec plagi much
Zapłacą właściciel fermy i gmina
Muchy gnębiące mieszkańców pochodzą z fermy norek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze