„Ford fusion” Marzanny S. zepchnięty został przez cysternę w kierunku ogrodzenia mogileńskiego cmentarza. Auto zatrzymało się na drzewie oraz złamało uliczną lampę. Na szczęście dla kierowcy i pasażerki poważnemu zniszczeniu uległ głównie tył auta, co uchroniło je przed obrażeniami ciała.
fot. Joanna Świetnicka
Marzanna S. i Łucja O., Świerkówiec, wypadek, szpital, policja
Wypadek księgowej OSRiR
Marzanna S. wyjeżdżając z parkingu przy cmentarzu chciała jechać w kierunku centrum miasta. Prawdopodobnie wymuszając pierwszeństwo przejazdu dostała się pod jadącego ul. Kościuszki w kierunku Stawisk ciężarowego mercedesa z cysterną.
Dyżurny mogileńskiej komendy otrzymał w czwartek 2 maja około 10:55 telefonicznie zgłoszenie o zdarzeniu drogowym, które miało miejsce na ul. Kościuszki w Mogilnie z udziałem forda fusion i ciągnika siodłowego mercedes benz z naczepą.
Ze wstępnych policyjnych ustaleń wynika, że od strony centrum miasta w kierunku Trzemeszna drogą powiatową mercedesem benz jechał 45-letni Daniel Z. z Tychowa (gm. Stargard Szczeciński). Nagle przed maskę ciężarówki wjechała kierująca fordem fusion 43-letnia Marzanna S. ze Świerkówca (gm. Mogilno). Kobieta podróżowała z pasażerem Łucją O. ze Świerkówca.
Tak zniszczony został „ford fusion” od strony kierowcy, po uderzeniu w niego tira „mercedes benz” z cysterną
fot. Joanna Świetnicka
43-latka wyjeżdżała z przydrożnego parkingu znajdującego się w bliskim sąsiedztwie PKS i mogileńskiego cmentarza. Marzanna S. włączała się do ruchu, chciała wrócić w kierunku centrum miasta. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, prawdopodobnie nie upewniła się co do możliwości wykonania tego manewru i w efekcie wymuszając pierwszeństwo zajechała drogę prawidłowo jadącemu mercedesem. Doprowadziła tym do zderzenia pojazdów.
Kierujący ciężarówką nie miał żadnych szans na zahamowanie. Doszło do groźnie wyglądającego zderzenia. Samochody wylądowały na lewym pasie ruchu przy jednej z bram cmentarnych. Ford uderzony i pchany przez tira zatrzymał się na drzewie i uderzył w przydrożny słup oświetleniowy, przechylając go. Wyrwane też zostały przydrożne krawężniki.
Kobiety zostały uwięzione w aucie. Uwolnione zostały dopiero przez strażaków z KP PSP Mogilno przy użyciu narzędzi hydraulicznych. Marzanna S. i Łucja O. przetransportowane zostały do karetki Pogotowia Ratunkowego. Następnie trafiły one do szpitala w Inowrocławiu na obserwację. Po badaniach kobiety zwolniono do domu. Kierującemu ciągnikiem siodłowym nic się nie stało.
Zarówno Marzanna S. jak i Daniel Z. byli trzeźwi.
Po przybyciu ma miejsce Pogotowia Energetycznego odłączono napięcie elektryczne w uszkodzonym słupie oświetleniowym, który później został zdemontowany i zabrany przez pracowników Zakładu Energetycznego Enea w Mogilnie. Akcja strażaków, którą najpierw dowodził asp. Marek Lange a potem kpt. Łukasz Rogalski z KP PSP Mogilno trwała ponad 3 godziny. Ruch na drodze odbywał się wahadłowo.
Policja bada teraz, jakie były okoliczności tego zdarzenia i co dokładnie wydarzyło się na drodze.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1108 (19/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze