Ławki, Warszawa, wyrok, NSA, składowisko
Wyrok wykasował azbest
Po długiej batalii sądowej, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie ostatecznie uniemożliwił utworzenie w Ławkach składowiska odpadów azbestowych.
PLANEM W AZBEST
Do utworzenia takiego składowiska dążyli: trzemeszeński przedsiębiorca Jerzy Czarny wraz z żoną Hanną Czarny i wspólnikiem Tomaszem Juszczykiem. Według ich planów składowisko azbestu w Ławkach (gm. Trzemeszno) miało powstać w miejscu pożwirowego wyrobiska o powierzchni 4 ha. Na tym obszarze inwestorzy ci planowali przygotować 15 kwater o powierzchni po 2.500 m2 do składowania materiałów zawierających azbest. Zamiarom tym sprzeciwiali się mieszkańcy Ławek i okolic. Zgodnie z tymi oczekiwaniami, w celu zablokowania możliwość realizacji inwestycji Rada Miejska w Trzemesznie 31 października 2012 r. podjęła uchwałę w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu budownictwa zagrodowego oraz użytków rolnych i leśnych we wsi Ławki. Dotyczy ona terenu, na których miałoby powstać składowisko odpadów i obszarów położonych w ich pobliżu. Zapisy w niej zawarte uniemożliwiają taką lokalizację tej inwestycji.
NARUSZYLI KONSTYTUCJĘ?
W efekcie tych działań potencjalni inwestorzy 1 lutego 2013 r. wezwali Radę Miejską do usunięcia naruszenia prawa przez podjęcie tej uchwały. Rada Miejska nie uwzględniła tego wezwania. Dlatego też 5 kwietnia 2013 r. Jerzy Czarny, Hanna Czarny i Tomasz Juszczyk wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu skargę na uchwałę Rady Miejskiej. Powtórzyli w niej swoje wcześniejsze zarzuty przedstawione w wezwaniu do usunięcia naruszenia prawa. Były to m.in.: oddalenie bez uzasadnienia wniosków mieszkańców do projektu planu miejscowego, niepublikowanie ogłoszenia o możliwości składania uwag do wyłożonego projektu planu miejscowego w sposób umożliwiający zapoznanie się lokalnej społeczności z tymże ogłoszeniem oraz brak uzgodnienia projektu planu miejscowego z właściwym miejscowo organem nadzoru górniczego w zakresie zagospodarowania terenów górniczych.
Oprócz tego zarzucili Radzie Miejskiej naruszenie Konstytucji RP przy wydaniu zaskarżonej uchwały poprzez uchwalenie jej jedynie w celu blokowania lokalizacji inwestycji celu publicznego, a nie z uwagi na rzeczywistą potrzebę ukształtowania spójnego ładu przestrzennego w gminie, co według skarżących, godziło tym samym w konstytucyjne prawo własności.
SKARGA ODDALONA
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z 11 września 2013 r. oddalił zarzuty skarżących. Uznał także, że prawo własności zostało tylko nieznacznie ograniczone, gdyż uchwała Rady Miejskiej w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zabrania skarżącym jedynie lokalizacji przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. WSA przyjął więc, iż ograniczenia, które zostały narzucone w związku z uchwaleniem planu zagospodarowania przestrzennego, nie stanowią naruszenia prawa, gdyż mieszczą się w przyznanych ustawowo ramach. Według wyroku sądu sprzed 2 lat nie doszło więc w tej sprawie do naruszenia istoty prawa własności. W związku z tym sąd uznał, że zaskarżona uchwała nie narusza prawa i oddalił skargę inwestorów.
ZAPŁACĄ 360 ZŁ
Jednak na tym nie zakończył się bój o realizację tej inwestycji. Potencjalni inwestorzy za pośrednictwem reprezentującej ich kancelarii prawnej złożyli 2 lata temu skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjny w Poznaniu do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W skardze tej wskazali na błędy w wyroku oraz zwrócili uwagę, że zachodzi przesłanka stwierdzenia nieważności postępowania prowadzonego przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, gdyż treść pełnomocnictwa udzielonego pełnomocnikowi przez burmistrza pozostawia wątpliwości, co do jego rodzaju i zakresu. W szczególności, że z pełnomocnictwa nie wynika, iż jest to pełnomocnictwo procesowe do reprezentowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Dlatego też wnieśli o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Wyrok w tej sprawie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym w Warszawie zapadł 25 września bieżącego roku. Skarga kasacyjna inwestorów została oddalona i zasądzono wobec nich solidarnie zapłacenie po120 zł na rzecz miasta Trzemeszno tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrok jest prawomocny.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1236 (42/2015)
Inne teksty na ten temat:
Walczą o azbest
- Azbest to dla nas śmierć
33 mieszkańców chce budowy składowiska azbestu
Bitwa na azbestowe wnioski
Azbest nie trafi do Ławek
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze