Reklama

Wysłał kontrkandydata na przymusowy urlop

- Co będzie? Nie wiem - odpowiada burmistrz Krzysztof Dereziński pytany, czy - jak wygra wybory - zwolni z pracy Pawła Piechowiaka.

     KANDYDACI Z RATUSZA
     Jak już informowaliśmy wcześniej, na fotel burmistrza Trzemeszna startują m.in. obecny burmistrz Krzysztof Dereziński i jego podwładny Paweł Piechowiak, kierownik referatu inwestycyjnego Urzędu Miejskiego.
     Paweł Piechowiak aż do ostatniego momentu, do kiedy można było zgłaszać kandydatów na burmistrza, nie potwierdzał na 100%, że również będzie kandydował, mimo iż o jego kandydaturze mówiło się już znacznie wcześniej. Na efekty oficjalnego potwierdzenia jego kandydatury nie było trzeba długo czekać. 21 października burmistrz Dereziński wrócił do pracy ze zwolnienia lekarskiego. W tym samym dniu skierował do Pawła Piechowiaka pismo, w którym poinformował go, że od 22 października do końca kampanii wyborczej, czyli do 14 listopada kieruje go na urlop. Poprosił także, aby kierownik referatu inwestycyjnego oddał sekretarzowi gminy Tomaszowi Gorczyckiemu swój służbowy laptop i telefon. Tak też się stało.
     NIECODZIENNA PRAKTYKA
     Paweł Piechowiak nie chciał z nami rozmawiać na temat tej decyzji. Przesłał nam jedynie krótkie pismo, w którym potwierdza fakt skierowania go na przymusowy urlop i odnosi się w kilku zdaniach do tej decyzji.
     Mimo że nie jest to praktyką stosowaną przy udzielaniu urlopów, zostałem poproszony o zdeponowanie narzędzi pracy, laptopa i telefonu. Tym samym zostałem całkowicie odsunięty od pełnienia obowiązków służbowych na czas finalnych prac nad projektem budżetu na 2015 rok. Ze względu na konieczność natychmiastowego zdania stanowiska nie miałem możliwości, aby przekazać moje obowiązki współpracownikom. Mam nadzieję, że nie wpłynie to negatywnie na realizację bieżących zadań i planowanie działań, w tym pozyskiwania funduszy unijnych na następny rok - komentuje kierownik referatu inwestycyjnego.
     NAJLEPSZE WYJŚCIE
     Burmistrz Dereziński potwierdza, że skierował Pawła Piechowiaka na urlop. Jak informuje, jego podwładny miał niewykorzystany zaległy urlop, więc poprosił o jego wykorzystanie i oddanie służbowego laptopa i telefonu.
     - Kampanię wyborczą można z prywatnego telefonu prowadzić. Przyznaję, że jest to dla mnie dyskomfortowa sytuacja, gdy kierownik referatu inwestycyjnego, mój bezpośredni podwładny, także startuje na burmistrza. Miałem nawet podpowiedzi, żeby zwolnić go dyscyplinarnie. Ale dla czystości i przejrzystości gry uważam, że skierowanie go na urlop jest najlepszym wyjściem w tej sytuacji - mówi Krzysztof Dereziński.
     BYŁO INACZEJ
     Zapytaliśmy burmistrza, czy - jeśli wygra wybory - zwolni z pracy swojego kontrkandydata Pawła Piechowiaka. Przypomnijmy, że 4 lata temu Krzysztof Dereziński zwolnił wiceburmistrza Zygmunta Nowaczyka, gdy ten zdecydował się także kandydować w wyborach na burmistrza.
     - Co będzie? Nie wiem - odpowiada Dereziński i podkreśla, że sprawa z Zygmuntem Nowaczykiem wyglądała inaczej, gdyż burmistrz sam go powoływał na swojego zastępcę, więc mógł też go odwołać. Przyznaje również, iż w jego sytuacji każdy postąpiłby tak samo. Wyjaśnia, że Paweł Piechowiak jest zatrudniony na innych warunkach.
     4 lata temu oprócz Nowaczyka nikogo nie zwolniłem, mimo iż inni moi bliscy współpracownicy kandydowali jawnie przeciwko mnie - podsumowuje burmistrz.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1185 (44/2014)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości