Reklama

Z brzegów jeziora w Mogilnie wyciągnęli 18 worków śmieci. Pijący na ławeczkach wina i inne trunki wyrzucają butelki do wody (wideo)

W sobotę, 17 września sprzątane były przez kilkanaście osób z koła PZW obydwa brzegi jeziora. W najbliższym czasie posprzątane zostaną jeszcze okolice Żelaznego Mostu i skarpy kolejowe, teren Paleczki oraz brzegi jeziora Przedwieśnia w Gołąbkach.

SPRZĄTALI BRZEGI JEZIORA

Jak co roku mogileńskie Koło PZW wzięło udział w sobotę 17 września, w akcji Sprzątania Świata. Na zbiórkę nad jeziorem Mogileńskim na wysokości biblioteki przyszło kilkanaście osób. W sprzątaniu uczestniczyli: Piotr i Jakub Szablewscy, Marcin, Mikołaj i Szymon Krawczyńscy, Grzegorz i Robert Ciężki, Zbigniew Gumuliński, Kamil Kotlarek, Roman Kwiatkowski, Grzegorz Karczewski, Andrzej Modrzejewski, Lech Czynszak, Franciszek Kacprowski i Przemysław Stranz.

 

Sprzątanie południowego brzegu jeziora, przy ścieżce wokół klasztoru fot. Marek Holak

 

Sprzątano brzeg jeziora Mogileńskiego oraz teren przyległy. Jedna grupa rozpoczęła sprzątanie od strony parkingu przy klasztorze, brzeg za klasztorem i posuwała się w kierunku centrum miasta. Druga grupa sprzątała przeciwległy brzeg jeziora, na wysokości od byłej strzelnicy, przy cmentarzu, harcówce, aż do półwyspu na wysokości ul. Kościuszki.

Reklama

 

PO WYPICIU BUTELKI LĄDUJĄ W WODZIE

Jak mówi reporterowi Pałuk prezes koła Przemysław Stranz: - Pomimo częstego sprzątania brzegu i skarp na wysokości cmentarza praktycznie przed każdymi zawodami wędkarskimi i tym razem w tych miejscach nie brakowało śmieci. Było trochę wędkarskich opakowań po przynętach ale gro stanowiły opakowania po alkoholu. Widać, że ścieżka wzdłuż jeziora poniżej cmentarzem to ulubione miejsce konsumpcji trunków.

Zdecydowanie jednak najbardziej zaśmieconym miejscem był brzeg jeziora na wysokości młyna przy ul. Benedyktyńskiej. Są tam dwie ławeczki postawione przez gminę Mogilno, a nie ma koszy na śmieci. Z wody sprzątający wyciągnęli w sumie 3 worki butelek po winie, piwie i wódce. Po prostu na ławkach przesiadają osoby pijące alkohol i po opróżnieniu butelki lądują w wodzie. W tym roku sprzątanie dodatkowo utrudniał zarośnięty trzciną brzeg. Wysoką i gęstą trzciną zarośnięty jest praktycznie cały brzeg, od klasztoru aż do ul. ks. Wawrzyniaka. Ciężko było sprzątającym dotrzeć do wszystkich śmieci.

Reklama

 

Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów.
Z wody na brzegu jeziora na wysokości ul. Benedyktyńskiej sprzątający wyciągnęli 3 worki butelek i puszek po alkoholu fot. Marek Holak

 

JESZCZE ŻELAZNY MOST I PALECZKA

Akcja sprzątanie na tym się nie zakończyła. Potrwa praktycznie do końca września, gdyż wiele rejonów jeziora jest jeszcze nieposprzątanych. Tomasz Woźniak zorganizuje w tygodniu grupę do posprzątania okolic Żelaznego Mostu i nasypu kolejowego nieczynnej linii Mogilno-Orchowo. Natomiast Maciej Wichłacz zorganizuje sprzątanie jeziora Przedwieśnia w Gołąbkach. Szymon Petla nie pierwszy raz zajmie się posprzątaniem tzw. Paleczki w stronę południowego krańca jeziora.

Społeczna Straż Rybacka zorganizuje potem zwózkę łodzią zebranych śmieci do miasta. Wszystkie zebrane worki ze śmieciami wywiezie MPGK na koszt gminy Mogilno.

Reklama

NIEWIELU ANGAŻUJE SIĘ W SPRZĄTANIE

W sobotnie przedpołudnie zebrano w sumie 18 pełnych 120 litrowych worków śmieci.

 

Twoja przeglądarka nie obsługuje odtwarzacza filmów.
fot. Marek Holak

 

- Biorąc pod uwagę sobotnie sprzątanie oraz akcje zaplanowane do końca września należy ocenić, że łącznie w to przedsięwzięcie będzie zaangażowanych około 35 osób, co stanowi zaledwie 10% członków naszego Koła. Należy zauważyć, że społecznictwo powoli wymiera. Brak jest zaangażowania zarówno w tak prostych sprawach jak pozbieranie śmieci, coraz trudniej zorganizować sędziów wędkarskich do przeprowadzenia zawodów, którzy nieodpłatnie poświęcą swój wolny czas. Przyczyna takiego stanu to również rosnące opłaty za wędkowanie, zależne od czynników zewnętrznych (takich jak koszty dzierżawy jeziora zależne od cen zboża czy ceny materiału zarybieniowego). Trudno w tych okolicznościach wzbudzić zainteresowanie i entuzjazm do poświęcania osobistego czasu dla środowiska i spraw wspólnych. Większość wędkarzy staje na stanowisku "ja nie śmiecę" oraz "płacę i wymagam". Dzięki nielicznym zaangażowanym mamy piękne jezioro zadbane i wysprzątane i jest nadzieja, że natura przetrwa - ocenia prezes Stranz.

Reklama

Marek Holak, 18 IX 2022

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości