Mogilno, Zarząd Powiatu, absolutorium, dyskusja
- Zachowawczość przyniosła zapaść
W służbie zdrowia, stanie dróg powiatowych, na rynku pracy. Tak kilkunastoletnie rządy koalicji PSL-SLD oceniał w imieniu Klubu Radnych PO Bartosz Nowacki. - Trzeba zacząć ściągać tę ropę z oczu, która cały czas toczy przez kilkanaście lat Zarząd Powiatu. Nie widzicie chyba, przestaliście widzieć potrzeby mieszkańców - grzmiał radny. Członek Zarządu Wiesław Gałązka nazwał wystąpienia opozycji frustracjami. Starosta Tomasz Barczak dziękował Zarządowi: (...) cześć i chwała tym, którzy zrobili tyle za takie małe pieniądze.
ZACHOWAWCZOŚĆ
Dyskusję nad absolutorium dla Zarządu Powiatu Mogilno zdominowało wystąpienie Bartosza Nowackiego w imieniu Klubu Radnych PO.
Radny zadał na samym początku staroście Tomaszowi Barczakowi i członkom Zarządu kluczowe pytanie: - Wykonaliście budżet poprawnie. Ale tak naprawdę czy naszym mieszkańcom żyje się choć trochę lepiej? Pytał: - Jaka jest państwa polityka? To, że państwo przygotowujecie budżet, to że go uchwalacie nie świadczy o tym, że ta polityka jest dobra.
Koalicja PSL-SLD rządzi powiatem mogileńskim od 16 lat, od samego początku jego powstania, czyli od 1998 r. Radny Nowacki uważa, że działania w tym czasie koalicji można nazwać jednym słowem - zachowawcze. - Ta zachowawczość tak naprawdę spowodowała zapaść w służbie zdrowia, w drogach, na rynku pracy i przejawia się coraz większym brakiem tożsamości mieszkańców z naszym powiatem - mówił. Zwracał uwagę, że brak pracy i perspektyw powoduje, iż mieszkańcy wyjeżdżają do ościennych powiatów, miast, poza granice kraju.
Radny uznał, że jedynym ratunkiem dla rozwoju powiatu jest jego rozwój gospodarczy, tworzenie warunków do ściągania firm i tworzenia miejsc pracy. Zauważył, że nie ma współpracy między Zarządem Powiatu a 4 gminami wchodzącymi w jego skład, które funkcjonują każda sobie. - Brak miejsc pracy dyskwalifikuje politykę koalicji w oczach mieszkańców i nas jako opozycję - opozycję, która jest konstruktywna, która dostrzega również potrzeby bytowe mieszkańców - mówił.
Bartosz Nowacki przypomniał, że jednym z podstawowych zadań samorządu powiatowego jest czynna walka z bezrobociem, oparta nie tylko na szkoleniach prowadzonych przez Powiatowy Urząd Pracy.
- Niestety rządzący powiatem nie dostrzegają podstawowych problemów mieszkańców, może celowo ignorują te priorytety - mówił. Jego zdaniem, powoduje to coraz większą frustrację w lokalnym społeczeństwie.
Także brak czytelnej polityki zdrowotnej i zaniechania w reformowaniu powiatowej służby zdrowia spowodowały zdaniem radnego jej zapaść. Efekt jest taki, że mieszkańcy podejmują leczenie w ościennych szpitalach i powiatach. - Na barkach Zarządu pozostaje fatalna polityka w służbie zdrowia i odpowiedzialność za jej obecny kształt. Grzech zaniechania pozostaje na barkach wszystkich dotychczas rządzących powiatem - mówił radny Nowacki.
Zwracał uwagę, że ze środków unijnych wyremontowano kilka odcinków dróg, ale bez chodników. - Rozmawiamy z mieszkańcami i widzimy, że nawet te inwestycje, które państwo wykonaliście, mają ogromne błędy - mówił Bartosz Nowacki.
Radny zaapelował do Zarządu Powiatu, by prezenty, które dzisiaj otrzymali (piszemy o tym na sąsiedniej stronie), uzmysłowiły im, jakie powinni podejmować działania. - Bo polityka wobec mieszkańców to nie zabawa, a mieszkańcy nie powinni być traktowani przedmiotowo - mówił.
MNIEJ BOJOWO
Szef Klubu Radnych PO Wojciech Baran zaapelował do starosty i Zarządu Powiatu, by nie traktował opozycji jak przeciwników, wrogów, a traktował ich jak partnerów, którzy chcą rozwiązań korzystnych dla mieszkańców.
- Często się tak zdarza, że tylko dla samej zasady kontestowane jest zdanie klubu jako całości czy poszczególnych jego członków - mówił radny Baran. Apelował do Zarządu Powiatu o mniej podejścia bojowego, a bardziej partnerskie.
PRZENOSZENIE INWESTYCJI
Według radnego niezależnego (związanego ze strzeleńskim środowiskiem PSL) Krzysztofa Szarzyńskiego, grzechem pierworodnym wykonania budżetu za 2013 r. było niezrealizowanie zaplanowanych inwestycji w powiatowej służbie zdrowia, przy jednoczesnym przenoszeniu przez ostatnie lata tych pieniędzy z budżetu na kolejny budżet. Kolejną jego zdaniem sprawą był brak właściwego dialogu Zarządu Powiatu, zarówno z władzami gmin, jak i mieszkańcami w zakresie służby zdrowia.
Także wydatki na drogi powiatowe były niedostateczne. - A jak wygląda ta infrastruktura, to każdy widzi - mówił radny.
TO NIE POWÓD DO DUMY
Radny PO Przemysław Zowczak tłumaczył, że Zarząd nie ma co szczycić się zadłużeniem powiatu na poziomie 4,6%. - Byłoby to rzeczywiście dużą zasługą, ale tylko wtedy, gdyby potrzeby mieszkańców były zaspokojone. Takie zadłużenie jest wyrazem lekceważenia potrzeb naszych mieszkańców - twierdził.
OCENA NIESPRAWIEDLIWA
Członek Zarządu Wiesław Gałązka z PSL odpowiedzialność za decyzje i rządzenie w powiecie próbował przerzucać na barki rządu. - Frustracje, które tu dzisiaj prezentujemy, są z pewnością udziałem większości Polaków za niedoskonałości warunków, w jakich żyjemy - mówił - Te frustracje nie są spowodowane tylko i wyłącznie działaniami powiatu. Wieszanie wszystkich psów na Zarządzie Powiatu za ilość kilometrów dróg powiatowych, za stan tych dróg, za te wszystkie procedury, zmiany, które zachodzą w służbie zdrowia, za kapitalizację gospodarki w Polsce winy nie ponosi Zarząd Powiatu.
Uważała, że 4,6% zadłużenia stanowi dla powiatu mogileńskiego szansę poprawienia stanu infrastruktury i większą możliwość inwestowania zwłaszcza w obliczu nowej perspektywy unijnej na lata 2014-2020.
Ocenę, jaką wyraził radny Nowacki, uznał za niesprawiedliwą dla Zarządu Powiatu. Prosił, by nie wprowadzać w błąd opinii społecznej. W sprawie bezrobocia i rynku pracy apelował do radnych PO:
- Proszę nie tragizować i nie mówić, że tu jest winien Zarząd Powiatu.
A LOKATY
Radny Zowczak uważał, że gdyby rozpatrywać zadłużenie na poziomie 4,6% jako zasługę, to Zarząd Powiatu stracił niepowtarzalna szansę, bo przy zerowym zadłużeniu te szanse i możliwości miałby jeszcze większe. - A gdybyście nie mieli zadłużenia i jeszcze odłożyli trochę pieniędzy na lokatach bankowych, to możliwości mielibyśmy jeszcze większe - mówił.
Według radnego, w ten sposób, jak Wiesław Gałązka, można by podchodzić do budżetu tylko wtedy, gdyby ten powiat świetnie funkcjonował.
- Budżet nie może być powodem niepokojów społecznych. Państwo to tak niestety zrobiliście - uważał radny z Zofijówki.
ROPA Z OCZU
- Trzeba zacząć ściągać tę ropę z oczu, która cały czas toczy przez kilkanaście lat Zarząd Powiatu. Nie widzicie chyba, przestaliście widzieć potrzeby mieszkańców - Bartosz Nowacki komentował wystąpienie radnego Gałązki.
Jego zdaniem, ten grzech zaniechania, który trwa od wielu lat, będzie pokutował tym, że w końcu powiat mogileński zniknie. - A są do tego przesłanki, wiecie o tym bardzo dobrze - mówił do członków Zarządu. Mówił, że za chwilę nie będzie służby zdrowia, bo po prostu szpital zniknie i mieszkańcy zostaną rozdzieleni między Żnin a Inowrocław. - Zostajemy na szarym końcu, nie będziemy mieli nawet co tym mieszkańcom pozostawić - grzmiał radny.
Bartosz Nowacki przypomniał, że on o służbie zdrowia mówił od razu na początku kadencji. - Dziś byłby zakończony temat. A wy to robicie na końcu. Nie wiem, czy jest to związane z przyszłą kampanią wyborczą, czy w ogóle jest jakiś cel tego. Nie wiem, jak państwo wytłumaczycie wtedy grzech zaniechania, że przez 4 lata nie potrafiliście doprowadzić do tego, aby ten szpital został zmodernizowany - pytał radny.
Wojciech Baran uważał, że nazywanie frustracjami wystąpień radnych opozycji, to ignorowanie problemów powiatu. - Po co sięgacie po władzę, żeby mówić, że nic się nie da robić? - pytał publicznie radny Baran.
CZEŚĆ I CHWAŁA
Starosta Tomasz Barczak ze zdziwieniem słuchał tego, co mówili przedmówcy. Jego zdaniem, cele pracy Zarządu Powiatu zostały jasno określone i zostały zrealizowane. - Jak ktoś przemyśli, ile zostało zrobione w powiecie mogileńskim przy takim małym zadłużeniu, to tylko cześć i chwała tym, którzy zrobili tyle za takie małe pieniądze - komentował.
Zwracał uwagę, że jednym z założeń Zarządu było wyremontowanie wszystkich dróg wjazdowych do Mogilna i to zostało zrobione. Na przestrzeni ostatnich lat - jego zdaniem - także zmienił się wygląd, wyposażenie szpitala i jego funkcjonowanie.
Mówił, że używanie sformułowania grzech zaniechania przez opozycję jest bolący dla Zarządu. Zaś stwierdzenie o niecelowym wydawaniu pieniędzy uznał za obraźliwe dla Zarządu. Zachęcał, by do niego przychodzić ze sprawami, on każdego przyjmie, porozmawia.
CO Z TEGO WYNIKA
Przemysław Zowczak apelował do starosty, by ten nie mówił, jak radni mają myśleć i co mówić: - To jest niesamowite, że szef organu wykonawczego poucza członków organu stanowiącego, w jaki sposób mają się zachowywać. Panie starosto mówi pan, że zawsze można przyjść do pana i można porozmawiać, bo pan jest otwarty. Mam pytanie, tylko co z tego słuchania wynika. Jeżeli pan mówi, że wszystkie cele zostały osiągnięte, to już nawet nie ma sensu tego podsumowywać.
GŁOSOWANIE
Jako że do finansowej i matematycznej strony wykonania budżetu nie było żadnych uwag, w głosowaniu 14 radnych PSL, PO i SLD było za udzieleniem absolutorium. 1 radny wstrzymał się od głosu, a Przemysław Zowczak nie wziął udziału w głosowaniu.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1164 (23/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze