Reklama

Zagrożone grudniowe wypłaty, rośnie oświatowy garb

Brakuje 650.000 zł na prawidłowe funkcjonowanie szkół w gminie Trzemeszno
     Zagrożone grudniowe wypłaty, rośnie oświatowy garb
     Na spotkaniu radnych komisji rewizyjnej z dyrektorami szkół nie udało się znaleźć odpowiedzi na 3 podstawowe pytania: dlaczego brakuje 650.000 zł na oświatę, kto za to odpowiada oraz jakie znaleźć rozwiązanie, by zaradzić sytuacji. Znowu - jak w ubiegłym roku - zagrożone są wypłaty grudniowych pensji, a uczniowie liceum i gimnazjum mogą mieć zajęcia w jednym budynku, gdyż nie ma pieniędzy na ogrzewanie.

     SWOBODNIE TO BEZ BURMISTRZA
     Brak w budżecie gminy pieniędzy na oświatę był głównym tematem posiedzenia komisji rewizyjnej odbywającej się środę 26 października. Na obrady zaproszenie zostali dyrektorzy szkół i przedszkoli z terenu gminy Trzemeszno. Celowo nie zaproszono burmistrza Marka Gotowałę, gdyż jak powiedział przewodniczący komisji rewizyjnej Benedykt Nitka chodziło o to, aby dyrektorzy mogli się swobodnie wypowiadać.
     PISMA O WALORYZACJĘ
     Podczas obrad prezes ZNP Aleksandra Baranowska informowała, że od 18 lutego kierowała pisma do burmistrza w sprawie wprowadzenia waloryzacji płac. Burmistrz odpowiadał, że leży to w gestii dyrektorów szkół. Gdy prezes ZNP skierowała pisma w tej sprawie do dyrektorów to od niektórych otrzymała odpowiedzi, że naliczają oni w swoich szkołach waloryzację ale nie mają na nią środków. Zwróciła uwagę, że jedynie Liceum i Gimnazjum w Trzemesznie płaci waloryzację, gdyż podlega pod starostwo powiatowe. Prezes ZNP mówiła również o perturbacjach z wprowadzeniem regulaminu określającego wysokość stawek i szczegółowych warunków przyznawania nauczycielom dodatków. Pytała, dlaczego dodatki nie są wypłacane skoro regulamin został opublikowany w Dzienniku Urzędowym. 
     JEST DRAMATYCZNIE
     Odnosząc się do sprawy regulaminy dodatków dla nauczycieli p.o. dyrektora Zespołu Obsługi Szkół Mirosław Świerkot przypomniał, że wojewoda zamieścił uchwałę o regulaminie w Dzienniku Urzędowym, ale wcześniej ją unieważnił. Dyrektor Świerkot mówił także o pismach, które kierował do burmistrza w sprawie brakującej kwoty na oświatę i podkreślał, że aktualnie sytuacja jest dramatyczna. - "Gdybyśmy mieli te środki, to byśmy je wypłacili" - tłumaczył dyrektor ZOS.
     - "Problem jest duży" - potwierdziła skarbnik gminy Maria Kiełpińska. Sugerowała także, że w budżecie gminy środków na zaległości w oświacie raczej się nie poszuka i radziła dyrektorom szkół, aby sprawdzili czy nie można zrobić przesunięć w różnych paragrafach budżetów szkół i np. wykorzystać środki na zakupy.
     NIE MAJĄ CO PRZERZUCAĆ
     - "Czy wam potrzebne są środki, np. na węgiel? Czy możecie poprzerzucać środki, tak jak proponuje skarbnik?" - pytał dyrektorów Benedykt Nitka.
     Dyrektor SP nr 2 Andrzej Kańczukowski informował, że środki na zakup usług zdrowotnych przerzucił na waloryzację. Dodał jednak, że cały czas dyrektorzy muszą przerzucać środki między paragrafami. - "I ten garb się ciągnie" - komentował dyrektor SP nr 2. Dyrektor SP nr 1 Stanisława Roguszewska stwierdziła, że wstrzyma remonty, żeby wypłacić zaległe kwoty. - "Na remonty pieniędzy nie będzie. A sponsorzy już nie chcą dawać i pytają, ile gmina dała" - mówiła dyrektor SP nr 1. Mieczysław Świerkot zwrócił uwagę, że nie wszystkie szkoły mają co przerzucać między paragrafami.
     STARCZYŁO TYLKO NA GWOŹDZIE
     - "Wszystko jest postawione na głowie. Co roku brakuje środków na wypłaty, na waloryzacje,  już nie mówiąc o inwestycjach. Jak wygląda SP nr 1" - pytał zdenerwowany radny Mikołaj Ostrowski. - "To jest najgorsza szkoła w powiecie. Okna pozabijane gwoździami" - odpowiadała dyrektor SP nr 1 Stanisława Roguszewska. - "Ciesz się, że masz jeszcze na gwoździe" - wtrącił Andrzej Kańczukowski. Słysząc tą dyskusję przewodniczący komisji rewizyjnej Benedykt Nitka obiecał, że komisja rewizyjna zajrzy jeszcze w tym roku do każdej szkoły.
     PASZTET W PREZENCIE
     Mieczysław Chojecki, dyrektor Zespołu Szkół w Trzemżalu podkreślił, że budżety jakie otrzymały szkoły były niedoszacowane już od początku roku. Poparli to twierdzenie inni dyrektorzy, mówiąc, że dostali mniejsze budżety niż powinny być, ale były zapewnienia, że zostanie to później wyrównane. - "Bardzo dobrze powiedział nam odchodzący dyrektor Koch, że pozostawia nam w prezencie pasztet" - przypomniał o zeszłorocznych zaległościach na oświatę radny Krzysztof Szapował. Radny mówił także o tym, że roczny budżet ZOS wynosi 300.000 zł i lepiej byłoby te środki bezpośrednio przekazać do szkół, aby to dyrektorzy mogli dysponować wszystkimi środkami i za nie odpowiadać. - "Nie może być tak, że państwu ustalają budżet, a ktoś zza biurka ustala tu 5% a tu 4% skreślimy" - mówił radny Szapował.
     Mirosław Świerkot bronił potrzeby istnienia Zespołu Obsługi Szkół, twierdząc m.in., że taki twór, choć może pod innymi nazwami, istnieje w każdej gminie. Przypomniał także, że to Rada Miasta uchwala budżet.
     BRAKUJE 650.000 ZŁOTYCH
     Benedykt Nitka pytał dyrektora Świerkota, ile pieniędzy brakuje aktualnie na oświatę w gminie Trzemeszno. Z wyliczeń przedstawionych przez Mirosław Świerkota wynika, że jest to w sumie kwota około 650.000 zł. Największa kwota brakuje na szkoły podstawowe - 329.000 zł oraz na gimnazjum w Trzemesznie - 180.000 zł. Pozostałe kwoty brakują na: przedszkola - 35.000 zł, gimnazja - 32.000 zł, Zespół Obsługi Szkół - 28.000 zł, świetlice - 15.000 zł, oddziały przedszkolne - 8.000 zł i dowozy - 6.000 zł.
     NIE MA NADGODZIN
     Benedykt Nitka pytał obecnych na obradach dyrektorów o to, ilu mają zatrudnionych emerytów oraz nauczycieli, którzy pracują większą ilość godzin ponad etat. Z odpowiedzi dyrektorów wynikało, że nie ma zatrudnionych emerytów, a niektórzy nauczyciele mają tylko niewielka liczbę godzin ponad etat. - "Czyli nie można zatrudnić żadnych nauczycieli" - podsumował przewodniczący komisji rewizyjnej Benedykt Nitka.
     KTO UPOWAŻNIŁ?
     W dalszej części dyskusji próbowano znaleźć wyjście ze złej sytuacji finansowej oświaty oraz ustalić kto ponosi za to winę. Dostało się też lokalnej prasie. Dyrektor SP nr 1 Stanisława Roguszewska twierdziła, że nie powinno publikować się nazwisk osób nagrodzonych oraz wysokości kwot nagród przyznanych z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Stanisława Roguszewska pytała reportera "Pałuk" o to, kto go upoważnił do zamieszczania takich informacji oraz od kogo je otrzymał. Dyrektor SP nr 1 uważała, że zamieszczanie takich informacji ma zły wpływ na rodziców uczniów, którzy wiedzą o problemach finansowych szkół.
     NIE BĘDZIE ZAJĘĆ
     Dyrektor Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum w Trzemesznie Włodzimierz Losik zauważył, że starostwo powiatowe wywiązuje się ze swoich zobowiązań finansowych w stosunku do gimnazjum a gmina nie. Stwierdził, że brakuje na gimnazjum 184.957 zł, z czego 80.000 to kwota niezbędna którą szkoła musi otrzymać, aby normalnie funkcjonować. Dyrektor ZSGiL ostrzegał, że jeśli przyjdzie mróz to z braku środków na ogrzewanie, trzeba będzie zgromadzić uczniów liceum i gimnazjum w jednym budynku. Dyrektor Losik podkreślał także, że problemy zaczęły się wtedy, gdy szkoła zaczęła się dopominać o środki, które jej się należą. Przypomniał też, że kiedyś w przypływie złości powiedział, że jeśli jest tak źle to niech cała subwencja, która się należy gimnazjum, zostanie przekazana z Ministerstwa Finansów do budżetu starostwa. Podkreślił także, że gmina korzysta z subwencji, która jest przekazywana na gimnazjum. Benedykt Nitka pytał skarbnik gminy, czy w budżecie znajdzie się 80.000 zł dla gimnazjum. Skarbnik Maria Kiełpińska odpowiedziała, że trzeba będzie z tym poczekać do planowanych w listopadzie zmian budżetowych, kiedy to będą też dokonywane cięcia w wydatkach urzędu.
     ZDANIA PODZIELONE
     Przewodniczący Rady Miasta Krzysztof Dereziński zabierając głos stwierdził, że nie jest do końca zadowolony z wyników obrad, gdyż przychodząc na posiedzenie komisji miał nadzieję, że otrzyma odpowiedzi na kilka pytań takich jak:
     * dlaczego tak się stało, że brakuje około 650.000 zł?,
     * kto za to odpowiada?,
     * oraz co z tym fantem zrobić?
     - "Prawie daje głowę, że za rok znów nastąpi spotkanie z komisją, a problemy będą takie same. Sytuacja jest taka, że w grudniu nauczyciele mogą nie dostać wypłaty. Słyszę też, że w gimnazjum może nie być zajęć" - mówił Krzysztof Dereziński.
     ANONIMOWY SONDAŻ
     Pod koniec obrad Benedykt Nitka przeprowadził wśród dyrektorów krótką anonimową pisemną ankietę. Dyrektorzy mieli w niej odpowiedzieć - tak lub - nie, na pytanie czy ich zdaniem dalsze utrzymywanie Zespołu Obsługi Szkół jest niezbędne do funkcjonowania szkolnictwa w gminie Trzemeszno. W ankiecie brało udział 10 dyrektorów, wśród nich także p.o. dyrektora ZOS Mirosław Świerkot, który jest jednocześnie dyrektorem szkoły podstawowej w Jastrzębowie. Okazało się, że 5 dyrektorów odpowiedziało tak a 5 nie.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 716 (44/2005)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości