W ostatnich dniach - tak jak zapowiadał burmistrz Mogilna Karol Nawrot - doszło do zmiany organizacji ruchu na części ul. Mickiewicza, tej prowadzącej od ul. Kasztanowej do ul. Sportowej. Pojawił się tam po lewej stronie ulicy Mickiewicza znak B-36, czy zakaz zatrzymywania się.
Jak do tego doszło?
Na czerwcowej sesji Rady Miejskiej w Mogilnie w sprawie ruchu na części ul. Mickiewicza, od ul. Kasztanowej do ul. Sportowej interpelował radny Grzegorz Stochliński. Mówił, że w czasie zawodów sportowych na stadionie (głównie chodziło tutaj o sobotnie i niedzielne mecze piłki nożnej), na ulicy parkują samochody w taki sposób, że mieszkańcy ulicy i pobliskiego osiedla mają problem, by wydostać się w kierunku miasta. - Tam parkują wówczas samochody po lewej i po prawej stronie i naprawdę trudno jest mieszkańcom wjechać lub wyjechać ze swoich posesji. Ja wyjeżdżam przykładowo z ul. Sportowej w kierunku ul. Mickiewicza i dalej do miasta, to na ul. Mickiewicza praktycznie kierowca ma duże kłopoty, by minąć się z innym samochodem - wskazywał radny. Grzegorz Stochliński mówił, że każdorazowo znana jest godzina odbywania się zawodów sportowych i prosił, żeby Straż Miejska wtedy zadziałała.
- To jest bardzo słuszna uwaga, bo tak jest. Myślę, że ci mieszkańcy, mieszkający przy ul. Sportowej wyjeżdżający z osiedla praktycznie tym jednym wyjazdem, mają utrudniony wyjazd - na tej samej sesji odniósł się do interpelacji burmistrz Karol Nawrot. Zapowiedział także wtedy: - Docelowo zmienimy organizację ruchu, by był tam zakaz zatrzymywania się, czy zakaz postoju i nie będzie tam można stawiać samochodów.
Po 2 miesiącach w tej części ul. Mickiewicza po jej lewej stronie pojawił się znak B-36, czy zakaz zatrzymywania się.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze