Reklama

Zamiast boiska afera z ziemią

To zdjęcie wykonaliśmy 1 grudnia. Pracownicy „Panoramy II” wyrównują boisko mogileńskiego „Orlika”. fot. Robert Łuczak 

Mogilno
    Zamiast boiska afera z ziemią
    Dyrektor Mirosław Wieczorek poinformował policję o kradzieży ziemi z terenu budowy Orlika przez firmę Panorama II. - Pan burmistrz nakazał mi zgłoszenie całej sprawy policji i tak się stało - mówi. Leszek Duszyński zaprzecza tym słowom. - Nie nakazałem panu Wieczorkowi pójścia na policję - zapewnia. Firma na tydzień zeszła z placu budowy.

    IDZIE NA POLICJĘ
    Na okres tygodnia wstrzymane zostały prace przy budowie kompleksu sportowego Orlik’2012 w Mogilnie za stadionem Pogoni. Firma Panorama II opuściła w piątek 21 listopada teren budowy po doniesieniu dyrektora OSRiR Mirosława Wieczorka, złożonym w mogileńskiej policji.
   Jak potwierdził nam podinsp. Marek Jankowski, 21 listopada rzeczywiście wpłynęło od dyrektora Wieczorka zgłoszenie o kradzieży gleby z terenu budowy Orlika. Wartość szacunkowa strat, jakie wyceniono, wynosić ma około 1.500 zł na szkodę Urzędu Miejskiego w Mogilnie.
Przypomnijmy po kolei fakty.
    11 września został przekazany plac budowy wykonawcy wyłonionemu w przetargu, firmie Panorama II z Gdyni. Z ramienia inwestora przy przekazaniu placu byli: Marzena Wichłacz z ratusza, dyrektor OSRiR Mirosław Wieczorek i inspektor nadzoru Danuta Groblewska. Z ramienia firmy Panorama II był kierownik budowy Bartosz Żółciński.
    KARY UMOWNE
    Firma miała wykonać zgodnie z umową podpisaną z gminą kompleks sztucznych boisk w ramach rządowego programu Orlik 2012 do 31 października. Termin nie został dotrzymany. Gmina nie sporządziła jednak żadnego aneksu do umowy, tylko jak mówi nam wiceburmistrz Jarosław Ciesielski: - Zgodnie z zawartą umową, od tego czasu wykonawca zapłaci kary umowne w wysokości 0,01% wynagrodzenia brutto za każdy dzień zwłoki. Wartość całej budowy wynosi 1,342,554.29 zł.
    ZIEMIA MIAŁA IŚĆ NA BOISKO TRENINGOWE
    W czasie początkowych prac teren pod kompleks boisk musiał zostać wykorytowany i usunięta ziemia matka.
    Mirosław Wieczorek mówi: - Zaraz na początku z upoważnienia burmistrza rozmawiałem z panem kierownikiem Sugalskim i majstrem Radtke na temat pozostawienia ziemi na terenie budowy, ponieważ z burmistrzem mamy pewne dalsze plany dotyczące jej. Dalej umówiliśmy się, że przez to, że pozostanie ziemia na miejscu i firma nie będzie ponosić kosztów wywozu pan Sugalski i Radtke zgodzili się na pomoc OSRiR w budowie boiska treningowego. Była to ustna umowa dżentelmeńska między nami.  
    Dyrektor Wieczorek pokazał nam protokół z 11 września, z przekazania terenu pod budowę. Jest tam takie zdanie: - Wskazanie miejsca wywozu gruzu, materiałów zbędnych inwestor poda w późniejszym terminie. Nie ma tam mowy konkretnie o wywozie ziemi, ale według dyrektora Wieczorka, Panorama II nie miała prawa bez zgody inwestora wywozić gdziekolwiek ziemię.
    PODOBNO WYWOŻĄ ZIEMIĘ
    Jednak w listopadzie dyrektor Wieczorek otrzymał informację o tym, że firma ziemię wywozi. Dyrektor Wieczorek powiedział nam: - Na spotkaniu w Padniewku (dyskutowano tam o lokalizacji boiska, przyp. rol) w obecności burmistrza Duszyńskiego, sołtysa Padniewka, Hieronima Murzyna, Teofila Stanka otrzymałem informację o planowanym wywozie ziemi bez mojej zgody. Natychmiast pojechałem na teren budowy „Orlika”. Rozmawiałem z panem Radtke na temat wywozu ziemi. Odpowiedział mi, że nie będą wywozić. Równocześnie przypomniałem mu o umowie na budowę boiska bocznego. Pan Radtke to potwierdził. Świadkiem całej rozmowy był Marek Walter - pracownik OSRiR. Nie minęło wiele czasu, gdy potwierdziły się informacje uzyskane w Padniewku. 21 listopada od pracownika OSRiR Włodzimierza Strzelińskiego dowiedziałem się, że ziemia matka z terenu budowy została wywieziona. Potwierdził mi to gospodarz obiektu, który powiadomił mnie, że jest świadek z ul. Grobla, który widział wywóz ziemi z terenu budowy.
    BURMISTRZ NAKAZAŁ
    Mirosław Wieczorek mówi, że wtedy postanowił zadzwonić do burmistrza. - W trakcie rozmowy zapytałem burmistrza, czy zgłaszać sprawę na policję. Pan burmistrz Leszek Duszyński nakazał zgłoszenie tego na policję. Natychmiast po tej rozmowie zgłosiłem na policji podejrzenie przestępstwa, to znaczy wywozu 4-5 ciężarówek ziemi - mówi dyrektor Wieczorek.
Po doniesieniu na policję, firma obraziła się i wyjechała z terenu budowy do Osielska, gdzie także buduje kompleks sztucznych boisk w ramach tego samego rządowego programu.
    TO NIE RATUSZ, TO OSRIR
    Jeszcze tego samego dnia, 21 listopada firma przesłała na ręce burmistrza pismo, w którym poinformowała: W związku z oskarżeniami i zaaresztowaniem pracownika na podstawie oskarżeń pana Wieczorka, że nielegalnie wywozimy ziemię z budowy do usunięcia, wstrzymujemy roboty budowlane do wyjaśnienia przez inwestora. Nadmieniamy, że to opóźnienie nie wynika z naszej winy i zagraża inwestycji.
    Na to pismo burmistrz Duszyński zareagował pismem wysłanym w poniedziałek 24 listopada. Zwrócił w nim uwagę, że: (...) ze strony inwestora, tj. gminy Mogilno nie dokonano zgłoszenia na policję w sprawie nielegalnego wywozu ziemi z terenu budowy kompleksu boisk sportowych (...) Z uzyskanych przeze mnie informacji wynika, że czynności tej dokonał pan Mirosław Wieczorek (...), właściciel obiektu.
    CHCE WYJAŚNIEŃ
    Burmistrz zażądał jednocześnie 27 listopada od dyrektora Wieczorka wyjaśnień na piśmie. Wyjaśnienia burmistrz otrzymał jeszcze tego samego dnia. Dyrektor Wieczorek pokazał także reporterowi Pałuk te wyjaśnienia.
    Dyrektor Wieczorek tak podsumował całą sprawę: - Jako zarządca terenu i dobry gospodarz chcę, żeby było jak najlepiej. Firma skończy pracę i odejdzie, a ja będę musiał się męczyć i naprawiać szkody i usterki. Nie jestem jak ten pies ogrodnika, który swojego nie da innym, nie zabierze - jak wielu uważa. Boisko nie jest zamknięte i służy mieszkańcom miasta i gminy. Jednak ja jestem po to, żeby tam był porządek. Jeszcze raz podtrzymuję, że wyjaśnienia wywiezienia ziemi z terenu budowy jest tylko nieudolnym pretekstem do zrzucenia odpowiedzialności na inwestora za nieterminowe oddanie do użytku kompleksu boisk Orlik’2012.
    NADZORCA OSKARŻYŁ
    Przedstawiciel firmy Panorama II Bartosz Żółciński powiedział nam: - Pierwszy raz w życiu spotkałem się z taką sytuacją. Mam w umowie z inwestorem, czyli gminą wywóz ziemi z terenu budowy na odległość do 5 km. Moi pracownicy zostali oskarżeni o kradzież, a jeden z nich nawet aresztowany. Pracujemy na wielu budowach, ale z taką sytuacją jak w Mogilnie jeszcze się nie spotkaliśmy. To jakaś paranoja. Człowiek nie będący stroną (dyrektor Mirosław Wieczorek, przyp. rol) oskarżył nas o kradzież. Jest on może nadzorcą terenu, jednak w trakcie budowy „Orlika” to moja firma odpowiada za wszystko, co tam się znajduje. Działanie tej osoby wstrzymuje nasze prace na „Orliku” w Mogilnie. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś tak działał na szkodę budowy. Musieliśmy wykorytować teren, stąd też ogromne ilości ziemi. Od niektórych inwestorów otrzymujemy dokładne dane, gdzie mamy składować ziemię. Tego w Mogilnie nie było. Pan, który nas zgłosił na policję, nie może ingerować w naszą pracę. To jakby ktoś wchodził panu do ogródka i zakazał panu wywiezienia ziemi z własnego terenu.
      BURMISTRZ: - NIE NAKAZAŁEM
    Burmistrz Duszyński jest oburzony tym, co przeczytał w odpowiedzi dyrektora Wieczorka. Mówi reporterowi: - Nie nakazywałem oddawania tej sprawy na policję. Nie było tutaj mojego polecenia. Dyrektor Wieczorek owszem zadzwonił do mnie i się radził w tej sprawie. Ja jednak powiedziałem mu, że skoro uważa, iż doszło do popełnienia przestępstwa, to niech robi tak, jak uważa. Nie będę mu przecież zabraniał złożenia zawiadomienia na policję, gdyż nie mam całej szczegółowej wiedzy o inwestycji. Być może dyrektor Wieczorek wie coś, co muszą wyjaśnić organa ścigania. Powtórzę jeszcze raz. Nie było tu mojego polecenia służbowego.
      ORLIK DO 30 KWIETNIA
    Na pytanie kiedy zostanie ukończony Orlik w Mogilnie, kierownik Żółciński powiedział nam: - Prace na „Orliku” zakończymy zgodnie ze sztuką budowlaną i jak najszybciej. Ministerstwo Sportu ze względu na złą pogodę przedłużyło termin realizacji zadania do 30 kwietnia.
    Policja prowadzi postępowanie w sprawie podejrzenia kradzieży ziemi. Zastępca komendanta policji Marek Jankowski zapewnia, że wbrew temu, co mówi firma, nikt nie został aresztowany. Pracownik firmy został tylko dowieziony do komendy na złożenie wyjaśnień i zwolniony. Wczoraj, w środę 3 grudnia, według naszej wiedzy trwały dalsze przesłuchania w tej sprawie.
    Pracownicy Panoramy II wrócili do pracy w Mogilnie 28 listopada. 

Robert Łuczak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 877 (49/2008)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości