Uczennica klasy VI Iga Woźniak przeczytała radnym wiersz w obronie potrzeby rozbudowy szkoły w Jeziorach Wielkich fot. Damian Stawski
Jeziora Wielkie, Rada Gminy, szkoła, rozbudowa, petycja
Zamiast szkoły projekt boiska
Mimo protestów rodziców i zebraniu 582 podpisów, radni postanowili nie wprowadzać do zmian budżetowych kwoty 400.000 zł na rozbudowę szkoły w Jeziorach Wielkich. Za to 50.000 zł przeznaczyli na projekt boiska wielofunkcyjnego w Wójcinie.
NA KOMISJI
Przypomnijmy, że podczas sesji 21 marca jeziorańscy radni odrzucili szereg zmian budżetowych zaproponowanych przez wójta Zbysława Woźniakowskiego. W tym odrzucili 400.000 zł na rozbudowę szkoły w Jeziorach Wielkich. Temat powrócił podczas komisji Rady Gminy 14 kwietnia. Na ręce przewodniczącego Dariusza Ciesielczyka została złożona petycja za rozbudową szkoły w Jeziorach Wielkich. W całej gminie zebrano 582 podpisy.
W imieniu społeczności szkolnej Sylwia Kozłowska mówiła do radnych: - Należy podążać za duchem czasu i rozwoju na miarę XXI wieku. W ciągu zaledwie kilku dni zebrano prawie 600 podpisów na listach poparcia rozbudowy szkoły. Jesteśmy przekonani, że nie powinniście państwo być przeciwko rozbudowie szkoły.
Wójt Woźniakowski uspokajał radnych, że 400.000 zł nie będzie dużym obciążeniem dla budżetu. Z kolei radna Lidia Sucharska z PO zarzucała mamom, że przy zbieraniu podpisów mieszkańcy nie byli dostatecznie poinformowani na co są zbierane podpisy. Radny Marcin Czaplicki i przewodniczący Dariusz Ciesielczyk składali propozycję, by część pomieszczeń szkolnych ulokować w będącej w planach budowie hali sportowej.
Ostatecznie radni podtrzymali swoje zdanie z sesji marcowej. Postanowili z puli 400.000 zł na szkołę przeznaczyć 50.000 zł na projekt boiska wielofunkcyjnego w Wójcinie.
Podczas komisji za tym, aby pieniądze na rozbudowę szkoły znalazły się w zmianie budżetowej na sesję było tylko 5 radnych: Dariusz Ciesielczyk (PiS), Elżbieta Liczbińska (PO), Franciszek Pałucki (SLD), Joanna Jędraszczak (PO) oraz Katarzyna Kasztarynda (PSL). Wstrzymał się Jerzy Kamelski z PiS, który podczas sesji głosował za. Nieobecny podczas obrad komisji był radny Rafał Żuchowski (SLD), który podczas sesji był za rozbudową szkoły.
NA SESJI
Podczas sesji 25 kwietnia najpierw do mikrofonu podeszła sołtys Alina Mohylowska-Woźniak, która przedstawiła uczennicę klasy VI z Jezior Wielkich. Uczennicą była córka pani sołtys Iga Woźniak. W wierszu opowiedziała radnym o tym jak wspaniałe chwile spędziła w szkole: Przykra sprawa z naszą szkołą, która zawsze jest wesoła. Stąd mój apel jest do radnych - nie szukajcie dzisiaj zwady, tutaj rozbudowy czas konieczny, żeby uczeń był bezpieczny. Nie, nie remont - rozbudowa! I niech was nie boli głowa! Zresztą, sobie poradzimy, wszystkich wokół zadziwimy.
Jako powód wstrzymania pieniędzy na rozbudowę szkoły przez radnych, sołtys Mohylowska-Woźniak podawała jeden: - Robicie to na złość wójtowi twierdząc, że włodarz jest taki a taki, jednak sami nie widzicie, że taką postawą działacie na niekorzyść społeczeństwa. Wytykała przeznaczenie 50.000 zł na projekt boiska wielofunkcyjnego w Wójcinie. Dziękowała jednak radnym będącym za rozbudową.- Są przy nas, rozmawiają, rozumieją nasze potrzeby - mówiła.
Pierwsza zareagowała radna Aneta Bemke: - Chciałabym żeby przyjechała pani na tereny nadgoplańskie. My też jesteśmy gminą Jeziora Wielkie i słyszałam, że mówią rodzice z Jezior Wielkich, że wam się należy rozbudowa szkoły, owszem, a nam co się należy? Została okrojona szkoła w Rzeszynku, za chwilę może jej nie być bo rozbudowa ma temu służyć, żeby dzieci przyszły właśnie do Jezior Wielkich. Oglądałam listy z podpisami, tam z terenu Kościeszek, listy były w kościele, wychodząc z kościoła nikt nie agitował, żeby ktoś się podpisał, tylko ludzie wychodząc byli oburzeni, że takie rzeczy nawet w kościele się dzieją. Ja do kościoła się idę uspokoić, wyciszyć (...) U nas nie ma świetlic, nie ma boisk, nie ma orlików, niczego, nawet nie ma chodnika, w Golejewie wszystko się sypie na drodze, jakie my mamy drogi - tłumaczyła radna Bemke.
Głos dyskusji zabrał również dyrektor jeziorańskiej szkoły Krzysztof Laskowski popierając sołtys: - Pani sołtys powiedziała co tak naprawdę boli społeczność w Jeziorach Wielkich. Co do radnych, którzy byli przeciwni dyrektor mówił: - Chciałbym zrozumieć takie decyzje, pewnie każdy z was ma swoje powody.
Głos zabrał również były radny, mieszkaniec Golejewa Ryszard Przybylski. Miał zupełnie inne zdanie niż rodzice z Jezior Wielkich. - Słuchając wypowiedzi pani sołtys, pana Laskowskiego to oni patrzą bardzo egoistycznie. Tylko Jeziora Wielkie, a resztę gminy nie ma proszę państwa. W końcówce swojej wypowiedzi dodał: - Uważam, że radni podjęli dobrą decyzję.
Waldemar Ciesielczyk prosił z kolei o powściągliwość i nie atakowanie radnych. O spokój wnosił też radny powiatowy Jarosław Graczyk: - Chciałbym żebyście w ciszy i w spokoju zastanowili się i podjęli słuszne decyzje.
Radna Jolanta Toda mówiła, że taka była decyzja demokratycznie wybranych radnych i należy ją szanować: - Ja robię wszystko i myślę, że moje koleżanki również z myślą o gminie, a wy państwo robicie tutaj zamieszanie. To jest po prostu chore, jeżeli tak wygląda demokracja w tej gminie to trzeba postawić znak zapytania przy tej demokracji.
Dyskusja o szkole ma jeszcze powrócić podczas kolejnych komisji radnych.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1263 (17/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze