Reklama

Zaproponuje radnym zejść do 9 zł i 16 zł

Ceny, śmieci, odpady, gospodarka, radni
     Zaproponuje radnym zejść do 9 zł i 16 zł
    Gdyby kierować się tylko czystą kalkulacją kosztów, ceny powinny odpowiednio wynosić: - 14 zł - za śmieci posegregowane i 25 zł - za pozostałe. Leszek Duszyński ma jednak nadzieję, że po przetargu koszty zbiórki śmieci na terenie gminy będą mniejsze, dlatego zaproponuje radnym autopoprawkę do przesłanego już im projektu uchwały.

     KALKULACJA
     Od dłuższego czasu trwają w ratuszu prace nad wprowadzeniem w gminie Mogilno nowych zasad gospodarki odpadami. Tak się dzieje we wszystkich gminach w kraju (obok piszemy o Jeziorach Wielkich), wszystkie bowiem mają obowiązek ustawowy zastosowania nowych uregulowań na swoim terenie. Zespół pracowników mogileńskiego ratusza przygotował pakiet uchwał, z których najważniejszą jest ustalająca powszechną stawkę opłaty za śmieci, jaką będzie płacił każdy mieszkaniec gminy.
     - Zespół miał za zadanie takie skalkulowanie tej opłaty na podstawie posiadanych informacji liczbowych, by suma wpłat od wszystkich mieszkańców zrównoważyła koszty całego systemu gospodarki odpadami w gminie. Taka reguła wypływa wprost z ustawy przyjętej przez sejm - tłumaczy burmistrz Leszek Duszyński.
     Kalkulacje wskazały dwie kwoty: 14 zł miesięcznie od osoby - w przypadku, gdy mieszkaniec będzie segregował śmieci i 25 zł miesięcznie od osoby - gdy segregował nie będzie. Burmistrz jest jednak świadomy tego, że zdecydowana większość mieszkańców zadeklaruje odstawianie śmieci już posegregowanych, dlatego tak naprawdę interesuje ich tylko pierwsza stawka - czyli 14 zł na miesiąc od osoby.
     W środę 19 grudnia radni na sesji będą zatwierdzać nowe stawki, a wcześniej podczas komisji oświaty i społecznej (14 grudnia w piątek) oraz komisji rewizyjnej, rolnictwa i finansowej (17 grudnia w poniedziałek) będą nad nimi dyskutować. Projekt uchwały przekazanej radnym zawiera właśnie powyższe kwoty.
     PRZYCZYNY DROŻYZNY
     - Przyznam, że wysokość tych opłat bardzo mnie zaniepokoiła, ponieważ oznacza znaczny wzrost wydatków w budżetach domowych na śmieci, nawet przy wyborze wariantu z segregacją. Wzrost ten ma jednak racjonalne i bardzo konkretne podłoże, wynika bowiem przede wszystkim z trzech głównych i niezależnych od gminy przyczyn - burmistrz mówi reporterowi Pałuk.
     Pierwszą z tych przyczyn jest konieczność wywożenia odpadów powstałych na terenie gminy Mogilno na wysypisko w Inowrocławiu i związanym z tym olbrzymim wzrostem kosztów transportu. Przypomnijmy, że samorządowcy na wybór wysypiska nie mieli tutaj praktycznie żadnego wpływu. Jest to decyzja marszałka województwa kujawsko-pomorskiego.
     Drugą przyczyną jest cena każdej tony mogileńskich śmieci przyjętych do Inowrocławia. Jest ona znacznie wyższa niż dotychczasowa cena na komunalnym wysypisku w Szerzawach, które zgodnie z ustawą musi zostać zamknięte.
     Trzecią natomiast przyczyną, która wpłynęła na taką kalkulację cen jest konieczność stworzenia w bardzo krótkim czasie powszechnego systemu segregacji odpadów na terenie gminy Mogilno, co jest związane ze znacznymi nakładami finansowymi.
     ZBYT DRASTYCZNA PODWYŻKA
     - Nie chcąc dopuścić do tak gwałtownego wzrostu ceny płaconej przez mieszkańców podjąłem decyzję o zgłoszeniu autopoprawki do uchwały wprowadzającej od 1 lipca 2013 roku powszechną opłatę za śmieci. Zaproponuję jej zmniejszenie z 14 zł do 9 zł przy segregacji oraz z 25 zł do 16 zł przy braku segregacji - Leszek Duszyński mówi reporterowi.
     Jak wskazują ratuszowe analizy, dzisiaj mieszkaniec płaci za odpady średnio 8 zł na miesiąc.
     Burmistrz Duszyński zastrzega jednak, iż wszyscy mieszkańcy muszą mieć świadomość, że do kwestii wysokości tej opłaty trzeba będzie być może wrócić w przyszłym roku po rozstrzygnięciu przetargu na wybór firmy, która będzie od 1 lipca 2013 r. odbierała śmieci od mieszkańców. Taki przetarg jest dla każdej gminy obowiązkowy, tak stanowi obowiązująca dzisiaj ustawa.
     - Wierzę głęboko, że do przetargu przystąpi kilka firm i czynnik konkurencji pomiędzy nimi pozwoli nam utrzymać zaproponowane zmniejszone stawki (9 zł i 16 zł) - mówi burmistrz. Leszek Duszyński uważa, że może na podstawie setek przetargów ogłaszanych przez 6 lat jego kadencji wysnuć taki wniosek, że w prawie 100% dotychczasowych rozstrzygnięć przetargowych, cena po przetargu różni się od tej zakładanej, kosztorysowej i to czasami nawet do 30%. Burmistrz zwraca również uwagę, że dochodzą do samorządów sygnały ze strony rządu, który ma jeszcze zamiar nanieść do ustawy śmieciowej jakieś zmiany.
     Ponadto część gmin w Polsce w ogóle nie podejmuje uchwały o cenach śmieci. Taką uchwałę gmina musi podjąć do końca roku, w przeciwnym wypadku uczyni to wojewoda. Istnieje wtedy jednak ryzyko, że ta cena będzie jeszcze wyższa. Burmistrz Duszyński wskazuje jednak, że w gminach małych i średnich, podobnych do Mogilna, które już takie uchwały podjęły, ceny śmieci lokują się od 5 do 10 zł. Znacznie wyższe są ceny za śmieci ustalane przez samorządy dużych miast.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1087 (50/2012)

Reklama

 

 

 

 

 

Komentarz

     Opłata za śmieci jak podatek od nieruchomości

     Nowa ustawa śmieciowa przygotowana przez rząd najbardziej uderza w te samorządy, które miały już w jakiś sposób rozwiązaną kwestię segregowania odpadów i ich zbiórki. Myślę tu szczególnie o zachodniej i wschodniej części Mogilna.
     Łatwo to wyliczyć na konkretnym przykładzie. Posłużę się tu swoim przykładem, choć wiem, że na osiedlu jest wiele osób w takiej samej sytuacji.
     Przy dokładnym i mozolnym codziennym segregowaniu odpadów, kosz na śmieci V-240 mogłem wystawiać raz na 1,5 miesiąca. Czyli raz na półtora miesiąca płaciłem dokładnie 21,60 zł za pozostałe śmieci. Raz, że jest to duży pojemnik, dwa - śmieci ubijałem, by nie ponosić niepotrzebnych większych kosztów i wystawiać pojemnik na przykład dwa razy w miesiącu. Im dokładniej segregowałem, tym więcej pieniędzy miałem w kieszeni.
     Od 1 lipca 2013 r. będzie tak, że za śmieci będę płacił tzw. opłatę śmieciową. Czyli co miesiąc jakby dodatkowy podatek. Obojętnie ile śmieci wyprodukuję, co miesiąc będzie to ta sama kwota.
     Zostanę ukarany tylko wtedy, gdy nie będę segregował. Wtedy zapłacę o wiele więcej.
     Czas jednak na konkretne wyliczenia. Użyję do nich kwoty 9 zł za śmieci posegregowane i 16 zł za pozostałe. Zakładam oczywiście, że radni takie kwoty przegłosują na sesji w najbliższą środę.
     Moja 3-osobowa rodzina zapłaci zatem miesięcznie opłatę 27 zł - po 9 zł od osoby. Rocznie da to kwotę 324 zł, to tyle co podatek od nieruchomości za trzy kwartały roku. Oczywiście zapłacę tyle, tylko wtedy, gdy będę segregował. Gdy nie będę tego robił, ta kwota wyniesie mnie już 48 zł miesięcznie - czyli rocznie 576 zł. To już o wiele więcej od rocznego podatku od nieruchomości.
     Sytuacja staje się bardziej poważna, gdy w danej nieruchomości zamieszkuje większa liczba mieszkańców.
     Tam, gdzie jest ich 4 zapłacą już 36 zł, 5 osób zapłaci 45 zł, a 6 aż 54 zł co miesiąc.
     Przy 4-osobowej rodzinie i segregacji daje to rocznie kwotę 432 zł.
     Jeżeli ktoś mieszka w domku na średniej działce, to można powiedzieć doczekał czasów, w których roczny koszt śmieci będzie większym obciążeniem domowego budżetu niż podatek od nieruchomości.
     Nie dostrzegam tu edukacyjnej roli segregacji. Jest to system, który zmusza do segregacji, a nie edukuje. Liczy się sam fakt segregacji. Oczywiście segregując płacę mniej, ale sam o tym nie decyduję. Ktoś zdecydował tu za mnie. Dla rządu liczą się wskaźniki segregacji, które Polska ma co roku uzyskać. Jednak zaproponowany system zmusza, a nie uczy.
     Wysokość stawek w gminie Mogilno zależy głównie od kosztów dowozu śmieci na wysypisko w Inowrocławiu. Na to samorząd nie miał już żadnego wpływu. Marszałek przydzielił nas do instalacji w Inowrocławiu. Szerzawy będą za chwilę zamknięte, choć nie są jeszcze zapełnione i spokojnie wysypisko mogłoby być jeszcze rozbudowywane.
     Czyli mieszkańcy tak naprawdę nie będą płacić wcale za ilość wyprodukowanych czy posegregowanych śmieci. Tylko za koszty benzyny, jakie spalą samochody firmy, która wygra przetarg na zbiórkę i wywóz odpadów komunalnych do Inowrocławia.
     Jest to druga rzecz w tej śmieciowej historii, z którą nie mogę się pogodzić. Dlaczego każdy mieszkaniec będzie obciążany kosztami paliwa prywatnej firmy.
     Jest jeden plus tych zmian. Mianowicie taki, że od 1 lipca 2013 r. każdy będzie płacił taki śmieciowy podatek. Także ci, którzy przez lata uchylali się od wystawiania śmieci, segregowania, a najchętniej palili śmieci w piecu, podrzucali sąsiadom bądź wyrzucali do lasu i po rowach.
     Najbardziej ekonomicznie sprawiedliwym rozwiązaniem byłaby moim zdaniem inna sytuacja. Ja produkuję śmieci zmieszane i śmieci posegregowane i ktoś ode mnie je kupuje. Ja jestem producentem śmieci - ja zarabiam. Ten co je odbiera ode mnie też zarabia, bo sprzeda je dalej drożej.
     A w tej chwili sytuacja jest taka i będzie jeszcze gorzej, że muszę się napracować przy segregacji i jeszcze za to zapłacić.

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1087 (50/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości