Reklama

Zarząd nie zlikwiduje żadnego szpitala

Radni opozycyjni PO, SLD i PiS zobligowali Zarząd Powiatu do przygotowania uchwały likwidującej jedną z filii szpitala, w Strzelnie lub w Mogilnie. O to samo coraz głośniej nawołują pracownicy SPZOZ, którzy tylko w uratowaniu szpitala widzą dla siebie gwarancję pracy. Tymczasem Zarząd Powiatu uważa, że działalność SPZOZ należy rozszerzać: Mogilno - czterooddziałowy szpital, Strzelno - opieka nad osobami starszymi.

     DRASTYCZNY KROK RADNYCH
     Podczas listopadowej sesji radny PO Bartosz Nowacki złożył wniosek, by radni zobligowali Zarząd Powiatu w Mogilnie, czyli starostę Tomasza Barczaka, wicestarostę Krzysztofa Szarzyńskiego oraz członków Mirosława Leszczyńskiego i Marka Maruszaka, do przygotowania uchwały na sesję 9 grudnia odnośnie likwidacji jednej z filii szpitala - w Mogilnie lub w Strzelnie. Radny podkreślał, że po spotkaniu ze związkami zawodowymi i pracownikami radni opozycyjni doszli do wniosku, że jeżeli nie zmuszą Zarządu do tego, aby podjął konkretne działania. Zarząd sam ich nie podejmie. Takiej decyzji od radnych oraz od Zarządu domagali się również pracownicy, którzy wprost na spotkaniu powiedzieli, że działalności szpitalne nie mogą się dublować, a im obojętne, czy będą pracować w Strzelnie, czy w Mogilnie.
     - Jeżeli pan przewodniczący na następną sesję nie przygotuje takiego wniosku, to oświadczam, że taki wniosek przygotują radni opozycyjni (...) - mówił Bartosz Nowacki.
     Kolegę klubowego poparł radny Dariusz Chudziński ze Strzelna. - Sytuacja staje się jednoznacznie dramatyczna. Te dziewczyny [pracownice szpitala - przyp. das] domagają się podjęcia działań ratujących ich miejsca pracy - grzmiał radny Chudziński. Za wniosek radnego podczas listopadowej sesji podziękował członek Zarządu Powiatu Krzysztof Szarzyński, któremu w ostatnim czasie wyraźnie nie po drodze ze starostą. Starosty Tomasza Barczaka podczas sesji listopadowej nie było, a wicestarosta Szarzyński mówił: - Dziękuję za taki właśnie wniosek, bo taka decyzja jest oczekiwana ze wszystkich stron. Dodał, że taka decyzja powinna być podejmowana przez całą Radę, a nie tylko przez Zarząd.
     ZARZĄD NIE CHCE LIKWIDACJI
     W porządku obrad przed sesją 9 grudnia punktu o likwidacji którejś z filii SPZOZ jednak nie było. Zarząd Powiatu nie zamierzał również zgłaszać propozycji rozszerzenia obrad sesji o taki punkt.
     Starosta napisał w odpowiedzi na nasze pytanie: Zarząd Powiatu Mogileńskiego jest zdecydowanie przeciwny jakimkolwiek próbom ograniczenia działalności SPZOZ w Mogilnie, a wręcz przeciwnie popiera koncepcję rozszerzenia jego działalności o opiekę nad osobami starszymi, w tym również szeroko pojętej ich rehabilitacji.
     Na końcu starosta dodał: Zarząd nie ma zamiaru likwidować filii szpitala w Mogilnie lub w Strzelnie, natomiast uważa za słuszne skoncentrowanie działalności 4 oddziałów zgodnie z koncepcją wypracowaną przed laty i wielokrotnie przedstawianą mieszkańcom powiatu. O jaką koncepcję chodzi - mimo wieloletnich dyskusji na ten temat - nie wiemy. Koncepcje bowiem ciągle ulegały zmianie, a członkowie Zarządu głosili sprzeczne informacje. Wicestarosta Krzysztof Szarzyński mówił na przykład wielokrotnie o ulokowaniu głównego 4-oddziałowego szpitala w Strzelnie, z kolei starosta Tomasz Barczak widzi główny szpital zlokalizowany i rozbudowany w Mogilnie.
     STAROSTA POMAWIA RADNYCH
     Dyskusja odnośnie ewentualnej likwidacji któregoś ze szpitali i przeniesienia oddziałów wróciła podczas posiedzenia komisji w sprawie budżetu. Starosta dalej mówił, że to gdzie będzie główny szpital, będzie trzeba wypracować przez najbliższe lata. Uderzył wtedy do radnych PO. - Ale na pewno nie będzie tak, jak mówią radni Platformy... Takie rzeczy w Internecie piszą, że opozycja jest za likwidacją szpitala. Opozycja może być za likwidacją szpitala, natomiast Zarząd Powiatu nie pozwoli na to - mówił starosta.
     Wtedy radny Wojciech Baran oskarżył starostę o pomówienie. Radni opozycyjni nie byli bowiem za likwidacją, ale za tym, aby zobligować Zarząd do działań naprawczych i wskazania kierunków.
       - Nie wiem, panie starosto, jacy radni Platformy są za likwidacją szpitala. To jest pomówienie, ja nie słyszałem, żeby radni opozycyjni byli za likwidacją - grzmiał radny. Z kolei radny Dariusz Chudziński docinał staroście. - Pańskie media to napisały tak, żeby panu było łatwiej - mówił Dariusz Chudziński o lokalnym portalu internetowym.
     OTRZĄSA SIĘ OD LIPCA
     Radny Chudziński dodał, że starosta dokonał prawie likwidacji całego SPZOZ w czerwcu, kiedy próbował przeforsować uchwałę w sprawie operatora. Mimo sprzeciwu radnych, doniesień medialnych odnośnie pracy w innych szpitalach Centrum Dializy oraz po wizycie posła PiS pracującego w sejmowej komisji zdrowia Tomasza Latosa, starosta zdania nie zmieniał i twierdził, że operator mógł uratować szpital.
     - Niech pan nie ma do nas pretensji, że pan w sposób nieudolny od kilku lat restrukturyzuje służbę zdrowia - mówił radny Chudziński. Z kolei radny Robert Musidłowski przypominał, że za odrzuceniem operatora głosowały wszystkie opcje polityczne - od lewa do prawa.
     Gdy radni pytali starostę, jakie Zarząd Powiatu ma plany odnośnie restrukturyzacji szpitala, starosta mówił: - Zarząd jeszcze nie otrząsnął się od lipca. Mówił, że nie spodziewał się, że tak się stanie.
     Na te słowa radny Chudziński przypomniał staroście: - Społeczeństwo nie płaci panu za otrząsanie się.
     BARTECKI ZIGNOROWAŁ RADĘ
     Dyskusja powróciła podczas sesji Rady Powiatu 9 grudnia. Wtedy też radny Bartosz Nowacki pytał przewodniczącego Jana Barteckiego, dlaczego w porządku obrad nie znalazła się uchwała, o którą wnioskował na poprzedniej sesji. - Dotycząca? - dopytywał Jan Bartecki. - No przecież pan przewodniczący bardzo dobrze wie. Po chwilowej ciszy przewodniczący Jan Bartecki mówił: - Po prostu ja myślę, że o ile pan radny z takim wnioskiem wystąpił, również twierdził, że taką uchwałę może przygotować (...) W nowym statucie powiatu mogileńskiego pisze, że może to robić przewodniczący, radny, klub radnych (...) W związku z tym proponowałbym, by pan takie coś przygotował.
     Bartosz Nowacki był wyraźnie wzburzony tą odpowiedzią. Zachowanie Jana Barteckiego określił jako zignorowanie radnych.
     - Ja zgłosiłem taką uchwałę, żeby to pan przewodniczący wraz z służbami ją przygotował i zastanawiam się, czy w tym momencie pan przewodniczący nie potraktował radnych jako coś gorszego. Nie wyobrażam sobie, że zgłaszamy uchwały, prosimy o wykonanie przez służby pana starosty, a pan przewodniczący po prostu to ignoruje - mówił radny.
     Jan Bartecki powiedział, że to nie Rada domaga się tego projektu, a sam radny Nowacki. Dlatego według Jana Barteckiego, to radny powinien przejąć w tym względzie inicjatywę: - „Jak już to pan”, tu słyszę głosy, że nie radnych, tylko pana ignoruję. To jest zbyt ważny projekt uchwały, żeby sobie tak tylko usiąść, 6 lat pan mówi, że się bujamy i nie możemy sobie z tym poradzić i pan myśli, że w ciągu kilku dni ja mam przygotować, a pan przyjdzie i będzie pan krytykował czy dobrze zrobiłem, czy źle zrobiłem. Pańska myśl, pana inicjatywa, piłka po pana stronie.
     Radny Nowacki nie odpuszczał jednak przewodniczącemu i dalej naciskał, by ten używał swoich kompetencji. - Został zgłoszony wniosek i proszę, by pan to polecenie wykonał, bo jest to polecenie radnych - mówił Bartosz Nowacki. Dalej przewodniczący z radnym Nowackim wymieniali się pytanie za pytanie. Jan Bartecki pytał: - Czy to Rada przegłosowała? Radny Bartosz Nowacki na to: - A czy pan przewodniczący postawił ten wniosek pod głosowanie? Jan Bartecki ponownie pytał radnego: - A czy pan podniósł ten wniosek pod głosowanie?
     Całą dyskusję z przewodniczącym w końcu podsumował w mocnych słowach radny Nowacki. - Ja nie jestem przewodniczącym, pan przewodniczący powinien poddać taki wniosek pod głosowanie, pan panie przewodniczący tego nie zrobił, rozumiem, że ignoruje pan Radę. Działa pan w imieniu całej Rady, a nie tylko części, prosiliśmy by taki wniosek powstał, w ogóle nikt się tym nie zajął, a pan przewodniczący dalej mówi, że nie ma tematu - grzmiał radny Nowacki.
     Jan Bartecki dalej jednak ignorował radnego, nie odpowiedział już mu i nie poddał wniosku pod głosowanie przez Radę.
     ROZBUDUJĄ SZPITAL W MOGILNIE
     Później radny Bartosz Nowacki wrócił do sprawy 100.000 zł na rozbiórkę budynku pod przyszłe inwestycje. Sugerował, że może lepiej tę kwotę przeznaczyć na inny cel, skoro nie wiadomo, na co te pieniądze mają zostać przeznaczone i pod jaką inwestycję będzie rozbierany budynek. - To jest takie szczucie wyborców, że może jak rozbierzemy te budynki, to może będziemy coś robić, albo nie będziemy coś robić przed wyborami w tej kadencji.
     Dodał, że wcześniej praktycznie cała Rada była za tym, żeby stworzyć nowe plany dla całej służby zdrowia, chodziło o 20.000.000 zł zaplanowane w Wieloletniej Prognozie Finansowej na rozbudowę szpitala w Mogilnie.
     - Wszyscy się pod tym podpisaliśmy, przyszły wybory, kiełbasa wyborcza poszła, nawet plany były zamieszczone i pokazane w „Pałukach” jak będzie wyglądał szpital mogileński. Okazało się to wszystko nieprawdą, bo dwa miesiące po wyborach pani skarbnik przy pomocy Zarządu ściągnęła 20.000.000 zł z WPF. Przeraża mnie to, bo będziemy ciągnąć do następnych wyborów, wszystkich oskarżacie państwo, że radni opozycyjni to blokują - mówił radny.
     Bartosz Nowacki zapewnił jednak, że zrobi to, co zasugerował mu Jan Bartecki i sam przygotuje uchwałę, która zobliguje Zarząd do podjęcia działań w celu likwidacji jednej z filii. - Dla mnie to nie jest jakiś problem, pójdę do prawnika i poproszę, żeby mi pomógł, pan nie chce tego robić, dobrze - mówił Bartosz Nowacki.
     Później w trakcie sesji po wielu zapytaniach odnośnie przeznaczenia 100.000 zł w budżecie na rozbiórkę budynku przy SPZOZ w Mogilnie pod przyszłe inwestycje, starosta zapewnił radnych, że chodzi o rozbudowę szpitala. Nie wiadomo jednak, kiedy ta rozbudowa miałaby nastąpić. Część radnych nie do końca też wierzy w słowa starosty Tomasza Barczaka, o czym głośno mówili w kuluarach.

Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1296 (50/2016)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości