Reklama

Zarzucił radnym prywatę i brak kultury

Trzemeszno, Jarosław Kaniasty, dyrektor, prywata, zarzuty, szkoła podstawowa
     Zarzucił radnym prywatę i brak kultury
     Dyrektor Kaniasty pyta m.in., dlaczego w protokole pokontrolnym zabrakło pytań, jakie zadawała podczas kontroli radna Eleonora Mądra: Gdzie w arkuszu organizacyjnym ujęta jest Renata Gezella-Figaj? Jakich przedmiotów ona uczy? Jakie ma kwalifikacje? Dlaczego nie uczy języka polskiego? Dlaczego dyrektor nie zwolni Wandy Szopińskiej i nie daje szansy rozwijać się młodszym nauczycielom np. Renacie Gezelli-Figaj? Dlaczego nie zwolni matematyka Kazimierza Chojeckiego?

     DUŻO ZARZUTÓW
     Trzy tygodnie temu pisaliśmy o tym, że komisja rewizyjna Rady Miejskiej przeprowadziła kontrolę funkcjonowania Szkoły Podstawowej nr 2 w Trzemesznie. W wyniku tej kontroli komisja zwróciła uwagę na szereg nieprawidłowości w placówce, której dyrektorem jest Jarosław Kaniasty.
     Komisja dokonała m.in. następujących ustaleń:
     * Systematycznie w szkole tej rośnie liczba godzin tygodniowo w świetlicy szkolnej. W roku szkolnym 2009/2010 było to 26 godzin, 2010/2011 - 39 godzin, a w obecnym roku szkolnym - 46 godzin. Z tych 46 godzin dyżurów w bieżącym roku szkolnym aż 40 godzin mają dyrektor szkoły oraz jego żona. Tylko 6 godzin dyżurów w świetlicy pełni inny nauczyciel.
     * Wymiar pracy dyrektora szkoły w ilości ponadwymiarowej przyjęty jest w arkuszu organizacyjnym na 9 godzin tygodniowo, na co brak jest zgody burmistrza.
     * Zgodnie z przyjętym i zatwierdzonym arkuszem organizacyjnym w SP 2 funkcjonują małe oddziały liczące po 14 i 15 uczniów.
     * Mimo wydanego przez burmistrza pisemnego zakazu zakupów, pod koniec ubiegłego roku dyrektor Kaniasty otrzymał telefonicznie zgodę na zakupy w ramach wolnych środków.
     * 5.842,93 zł kosztowało usunięcie gruzu przez TPK po remoncie SP 2. Dyrektor dwójki złożył jednak pisemne oświadczenie, że usługi tej nie zamawiał i że jest ona niezasadna. Komisja ustaliła, iż dyrektor telefonicznie prosił dyrektora TPK o wykonanie tej usługi. Z wyciągu umowy wynika natomiast, że usunięcie gruzu należało do obowiązków wykonawcy remontu.
     NIECH ZBADA NIK
     W związku z takimi ustaleniami komisja rewizyjna przedstawiła wnioski, m.in.: wprowadzenie obowiązku uzyskiwania pisemnej zgody burmistrza na nadgodziny dla dyrektorów szkół; rozważenie wprowadzenia obowiązku przebywania nauczycieli w szkołach przez 8 godzin dziennie; zweryfikowanie ilości godzin pracy świetlic i bibliotek szkolnych; wyegzekwowanie zwrotu kosztów wywozu gruzu po remoncie SP 2 od wykonawcy inwestycji; rozważenie możliwości zwiększenia liczebności uczniów w oddziałach szkolnych oraz wprowadzenie przy zatrudnianiu nauczycieli zasady otwartego naboru poprzez ogłoszenie w środkach masowego przekazu.
     Komisja zgłosiła także wniosek o zbadanie przez Najwyższą Izbę Kontroli sprawy wydatków finansowych w szkołach.
     BRAK SZACUNKU I KULTURY
     Na sesji Rady Miejskiej 28 marca dyrektor Jarosław Kaniasty zaznaczył, że nie został zapoznany z protokołem pokontrolnym i stwierdził, że w takim razie nie może odnieść się do przedstawionych mu uwag i zapowiedział, że odpowie na nie na piśmie.
     Zgodnie z tymi zapewnieniami, kilka dni temu dyrektor Kaniasty złożył do Rady Miejskiej pismo ze swoimi uwagami i zastrzeżeniami do protokołu z posiedzenia komisji rewizyjnej po kontroli SP nr 2. W piśmie tym zarzuca członkom komisji rewizyjnej naruszenia prawa i nierzetelność sporządzonego protokołu.
     Co do naruszenia prawa zarzuca im m.in. brak oficjalnego pisma jako dokumentu potwierdzającego zawiadomienie o przeprowadzeniu kontroli. Kolejny zarzut kierowany przez dyrektora dwójki to brak wymienienia z imienia i nazwiska sekretarki pracującej w szkole na stronie tytułowej protokołu. - Nadmieniam, że wszystkie inne osoby uczestniczące w posiedzeniu przedstawiono z imienia i nazwiska oraz pełnionej funkcji. Jest to co najmniej nietakt, żeby nie powiedzieć brak szacunku i podstawowych zasad kultury - ocenia w swoim piśmie Jarosław Kaniasty.     
     ZAŁATWIALI SPRAWĘ KREWNEJ?
     Dyrektor zarzuca radnym z komisji rewizyjnej, że na stronie tytułowej protokołu nie napisali pełnej nazwy szkoły, która brzmi Szkoła Podstawowa nr 2 im. Polskich Olimpijczyków w Trzemesznie. Według dyrektora świadczy to o zaniedbaniu lub nieznajomości pełnej nazwy kontrolowanej przez radnych placówki.
     Jarosław Kaniasty dziwi się, iż w protokole wskazuje się na nieobecność podczas kontroli członka komisji rewizyjnej Tomasza Bauzy, którego wyłączono z posiedzenia jako pracownika SP 2, gdyż mógłby być stronniczy. Dyrektor dwójki zadaje jednak pytanie, dlaczego z posiedzenia komisji nie został w takim razie wykluczony radny Zbigniew Matelski, wuj nauczycielki SP 2 Renaty Gezelli-Figaj? Według dyrektora szkoły, pozostaje to w sprzeczności z regulaminem komisji RM, który przewiduje wyłączenie w sprawie, w której radny jest stroną.
     Natomiast w niniejszej sprawie kontrolowana była szkoła oraz kierownik jednostki budżetowej a wyżej wymieniony radny w czasie posiedzenia nie reprezentował interesu miasta i gminy Trzemeszno, ale wyłącznie dobro swojej krewnej. Taki wniosek wynika z faktu, że komisja z naruszeniem kompetencji imiennie wypytywała o sytuację zatrudnienia pani Renaty Gezelli-Figaj oraz narzucała w tej kwestii własny pogląd. Celem komisji było bowiem przeprowadzenie kontroli, a nie załatwienie sprawy krewnej jednego z jej członków - napisał w swoich wyjaśnieniach dyrektor Kaniasty.
      POMINIĘTE PYTANIA
     Zarzucił komisji rewizyjnej także nierzetelne przygotowanie do kontroli, gdyż rozpoczęła posiedzenie od analizy nieaktualnego arkusza organizacyjnego na rok szkolny 2010/2011.
     Co do nierzetelności sporządzonego protokołu, dyrektor SP nr 2 wskazuje na przykłady, w których dowodzi podanie w protokole błędnych lub nieprecyzyjnych informacji. Informuje również, że w protokole pominięto zadane podczas kontroli pytania, wskazujące według dyrektora na stronniczość komisji. Brak w protokole np. pytań radnej Eleonory Mądrej: - Gdzie w arkuszu organizacyjnym ujęta jest Renata Gezella-Figaj? Jakich przedmiotów ona uczy? Jakie ma kwalifikacje? Dlaczego nie uczy języka polskiego? Dlaczego dyrektor nie zwolni Wandy Szopińskiej i nie daje szansy rozwijać się młodszym nauczycielom, np. Renacie Gezelli-Figaj? Dlaczego nie zwolni matematyka Kazimierza Chojeckiego?
      NIE WIDZĄ POZYTYWÓW
     Dyrektor Jarosław Kaniasty w swojej odpowiedzi informuje, że ma zastrzeżenie, iż komisja rewizyjna nie zauważyła żadnych pozytywnych aspektów funkcjonowania szkoły i podaje 32 przykłady swoich osiągnięć w dotychczasowym kierowaniu placówką, jak m.in.: wykonane remonty, poprawa naboru dzieci, wysokie wyniki nauczania, wyposażenie szkoły, nadanie jej imienia czy wyprowadzenie z terenu placówki Stowarzyszenia Hodowców Gołębi Pocztowych.
     Podsumowując protokół komisji rewizyjnej dyrektor Kaniasty stwierdził, że jest on nierzetelny i wskazuje na liczne niedociągnięcia członków komisji rewizyjnej, zarówno w zakresie przygotowania się do przeprowadzenia kontroli, jak i zapoznania się z chociaż podstawowymi przepisami prawa oświatowego, oraz w realizacji celu kontroli.
Odnosi się również do treści niektórych wniosków zawartych w ustaleniach komisji.
     Co do wprowadzenia obowiązku uzyskiwania pisemnej zgody burmistrza na nadgodziny dla dyrektorów szkół wyjaśnia, że zgoda taka jest udzielana przez zatwierdzenie arkuszu organizacyjnego. Zwraca uwagę że wniosek dotyczący rozważenie wprowadzenia obowiązku przebywania nauczycieli w szkołach przez 8 godzin dziennie rażąco narusza zapisy Karty Nauczyciela. Odnosząc się do wniosku o zweryfikowanie ilości godzin pracy świetlic i bibliotek szkolnych, nazywa ten wniosek zbyt ogólnym i pozbawionym jakiegokolwiek uzasadnienia. Do punktu dotyczącego rozważenia możliwości zwiększenia liczebności uczniów w oddziałach szkolnych, dyrektor komentuje, że jest to wniosek niezrozumiały w kontekście faktu, że komisja ma reprezentować interes wspólnoty samorządowej, w tym także dzieci. Organy gminy mają dbać o interes mieszkańców, a nie bezrefleksyjnie ograniczać koszty.
      LEPIEJ ZATRUDNIĆ ŻONĘ NIŻ ROBIĆ KONKURS
     Co do wprowadzenia przy zatrudnianiu nauczycieli, zasady otwartego naboru poprzez ogłoszenie w środkach masowego przekazu - a rzypomnijmy, że dyrektor Kaniasty w bieżącym roku szkolnym zatrudnił w SP 2 własną żonę, bez ogłoszenia jakiegokolwiek naboru na wolne stanowisko - dyrektor SP 2 wyjaśnia, że wniosek ten narusza Ustawę o systemie oświaty, poprzez naruszenie wyłącznej kompetencji dyrektora szkoły.
     Nadto niezrozumiałym jest, dlaczego komisja rewizyjna z jednej strony chce zmniejszyć koszty utrzymania szkoły poprzez zmniejszenie jakości nauczania dzieci, a z drugiej strony beztrosko proponuje wydawanie publicznych pieniędzy na koszty przeprowadzenia publicznego naboru nauczycieli - komentuje w swoim piśmie dyrektor Kaniasty.
     Na końcu pisma dyrektor wyraża zdziwienie, że komisja rewizyjna wyciąga wnioski dotyczące całej trzemeszeńskiej oświaty po dokonaniu kontroli jednej tylko szkoły. Zwraca też uwagę, że zainicjowana przez komisję dyskusja naruszyła dobra osobiste jego pracowników, w tym żony oraz samego dyrektora, a także, że zostały ujawnione dane osobowe, które komisja rewizyjna powinna zachować w tajemnicy.
     Odpowiedzią dyrektora SP 2 oraz dalszymi działaniami w sprawie trzemeszeńskiej oświaty, w tym m.in. ewentualnym wystąpieniem do NIK, mają się w najbliższym czasie zająć trzemeszeńscy radni.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1054 (17/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości