Burmistrz Leszek Duszyński jako jedyny dysponent programu sesji nadzwyczajnej, wycofał z porządku obrad punkt o zaciągnięciu w 2024 r. kredytu długoterminowego na kwotę 8.112.280 zł, po argumentacji, jaką usłyszał z ust przewodniczącego Rady Miejskiej Pawła Molendy. Wiedział, że gdy tego nie zrobi, punkt i tak nie przejdzie. Jak się przy okazji okazało, burmistrz wcale nie chciał tego punktu w programie obrad, chciała tego skarbniczka gminy Emilia Gałęzewska, bo jak to określił - "musi pilnować budżetu".
KREDYT NA OSTATNIEJ SESJI
W środę 24 kwietnia odbyła się ostatnia sesja Rady Miejskiej w Mogilnie kadencji 2018-2024. Radni spotkali się ostatni raz w starym składzie, kadencja upływa 30 kwietnia. Burmistrz Leszek Duszyński zaproponował w programie obrad kilka uchwał, w tym zaciągnięcie kredytu długoterminowego w kwocie 8.112.280 złotych.
Wywołanie uchwały odnośnie zaciągnięcia kredytu nie jest zaskoczeniem, gdyż był on już ujęty w projekcie budżetu na 2024 rok. Jest także zapisany w Wieloletnim Planie Finansowym (WPF) gminy. Będzie przeznaczony na sfinansowanie planowanego deficytu budżetowego na 2024 rok z przeznaczeniem na zadania inwestycyjne i na rozchody. Ewentualny kredyt spłacany będzie w latach 2025-2038.
By jednak burmistrz mógł uruchomić procedurę wyłonienia w przetargu banku i zaciągnięcie kredytu, musi być wywołana uchwała Rady Miejskiej. To, że kwota kredytu jest zapisana w projekcie budżetu i w WPF nie upoważnia jeszcze burmistrza do wyłonienia banku, który tego kredytu udzieli. Musi być uchwała Rady Miejskiej.

Paweł Molenda sam chciał wnioskować o wycofanie projektu uchwały o kredycie. Nie mógł tego jednak zrobić, bo sesja była nadzwyczajna i program takiej sesji ustala burmistrz. fot. Marek Holak
PUNKT WYCOFANY Z PORZĄDKU OBRAD
Podczas komisji 24 kwietnia, przewodniczący Rady Miejskiej Paweł Molenda zapowiedział, że złoży wniosek na początku sesji o wycofanie tego punktu z porządku obrad. Motywował to tym, że najpierw niech nowy burmistrz Karol Nawrot i nowa Rada obejmą władzę, przyjrzą się finansom gminy. Wtedy zawsze będzie można do sprawy zaciągnięcia kredytu wrócić.
Już na początku sesji okazało się jednak, że jest to sesja nadzwyczajna i przewodniczący Molenda nie może wnioskować o dokonywanie w niej zmian. To może uczynić tylko wnioskodawca zwołania takiej sesji, czyli burmistrz Leszek Duszyński.
Wobec takiego rozwoju sytuacji, burmistrz Duszyński wnioskował o wycofanie projektu uchwały o zaciągnięciu kredytu. - Ja byłem przeciwny, aby ten punkt znalazł się na tej sesji. Ale ja rozumiem panią skarbnik. Jest ona osobą, która musi pilnować budżetu. Dla niej jest to praca ciągła, zważywszy, że taki zapis o zaciągnięciu tego kredytu znalazł się w uchwale budżetowej, tej, którą państwo przegłosowaliście. Ale rozumiem państwa tutaj pobudki, dlatego proszę pana przewodniczącego o ściągniecie tego punktu z porządku obrad - argumentował Leszek Duszyński.
19 radnych było za ściągnięciem uchwały, wstrzymał się od głosu tylko radny Robert Przepiórka. Ostatecznie radni nie zajmowali się na wczorajszej sesji podjęciem decyzji o zaciągnięciu kredytu w kwocie 8.112.280 złotych.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze