Mogilno, OSRiR, Robert Michalski, odpowiedzi, prokuratura, śledztwo
Zasłania się prokuraturą, unika odpowiedzi
Już dwa miesiące czytelnicy gazety czekają na szczegółowe i konkretne odpowiedzi na część pytań, jakie zadaliśmy dyrektorowi Michalskiemu 4 stycznia i później dodatkowe 2 lutego. Pomimo ponagleń odpowiedzi nie mamy. Najpierw dyrektor tłumaczył, że się nie wyrabia, bo ma kontrolę za kontrolą. Teraz zaś wykorzystał fakt prowadzonego przez prokuraturę śledztwa i zwrócił się do niej z pytaniem, w jakim zakresie i czy w ogóle może reporterowi Pałuk odpowiadać na pytania, gdy toczy się postępowanie.
DWA MIESIĄCE TEMU
Pierwszy zestaw pytań wysłaliśmy dyrektorowi Ośrodka Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji Robertowi Michalskiemu dwa miesiące temu, 4 stycznia i dotyczył on spraw, jakie nagłośnił zwolniony z pracy w OSRiR Włodzimierz Strzeliński. Ujawnił on wiele przykładów nieprawidłowości, jakie jego zdaniem miały mieć miejsce w kierowaniu i zarządzaniu OSRiR.
4 stycznia zadaliśmy dyrektorowi Michalskiemu (jednocześnie prezesowi gminnej spółki Mogilno Sport) wiele pytań. Odpowiedzi otrzymaliśmy bez jakiejkolwiek zwłoki, ale już wtedy dyrektor zaznaczył, że przez krótki czas, jaki miał na odpowiedź, zabrakło mu czasu na głębsze ich rozwinięcie, a na niektóre pytania dyrektor nie odpowiedział w ogóle.
Na przykład odnośnie zwolnienia z pracy Włodzimierza Strzelińskiego pytaliśmy, o to: Kto personalnie przejął obowiązki, które dotychczas wykonywał pan Strzeliński? Robert Michalski nie odpowiedział na to pytanie. Odpowiedź wymijająca brzmiała: Kilku pracowników OSRiR-u.
Odnośnie sprzątania plaży w Wiecanowie w wakacje 2014 r. przez firmę Jerzego Prussaka, za co przedsiębiorca miał zainkasować około 30.000 zł, pytaliśmy: Jakie firmy ubiegały się o tę pracę i jakie dawały ceny, do kogo OSRiR wysłał swą ofertę? Na to pytanie dyrektor Michalski w ogóle nie odpowiedział.
Jeśli chodzi o sprawę koszenia trawy przy hali widowiskowo-sportowej pytaliśmy, ile za tę usługę zarobił Waldemar Nowakowski. Dyrektor Robert Michalski napisał nam: Wykonawca został wyłoniony w drodze zapytania o cenę na podstawie obowiązującego w OSRiR Regulaminu Zamówień Publicznych. Jego oferta była najtańsza i dodać należy, że tańsza od kolejnej o połowę. Taka procedura powtarzana jest co roku. Wyłoniona firma świadczy swoje usługi przy cenie 9 gr za m2. W tym przypadku dyrektor Robert Michalski także nie odpowiedział na pytanie, nie podał nam ogólnej kwoty za koszenie, jaką zarobił mogileński przedsiębiorca. Nie wiemy, w jakim okresie były świadczone usługi przez Waldemara Nowakowskiego. Nie wiemy też, jakie firmy startowały i jaką proponowały cenę.
W związku z tym, że ponad miesiąc dyrektor Robert Michalski uchylał się o odpowiedzi na nasze pytania, 11 lutego zwróciliśmy się do niego ponownie z pytaniami, tym razem w myśl ustawy o dostępie do informacji publicznej.
MIESIĄC TEMU
Kilka dni wcześniej, 2 lutego do dyrektora Michalskiego wysłaliśmy także kolejną pulę pytań dotyczącą tym samym innych spraw. Dyrektor stwierdził, że 3 lutego wyśle odpowiedzi na pytania, ale takich odpowiedzi nie utrzymaliśmy do dnia dzisiejszego. W międzyczasie Robert Michalski tłumaczył się m.in. tym, że już się nie wyrabia i ma kontrolę za kontrolą.
Przypomnijmy, że w pytaniach zawartych 2 lutego pytaliśmy dyrektora m.in. o sprawy związane z wydanym 26 stycznia przez burmistrza Leszka Duszyńskiego zarządzeniem o przekazaniu kwoty 17.835 zł na wykonanie opinii technicznej w zakresie ustalenia przyczyn występowania wad (m.in. przeciekanie dachu, zacieki) obiektu hali widowiskowo-sportowej w Mogilnie. Pytania brzmiały:
1. Od kiedy występują powyższe wady obiektu i dlaczego akurat teraz jest potrzeba wykonania opinii technicznej?
2. Ile lat gwarancji dał wykonawca hali, jakim była firma „Budopol”?
3. Czy występujące usterki zagrażają użytkownikom hali?
4. Dlaczego do tej pory nie mówił pan o tych usterkach podczas komisji i sesji Rady Miejskiej?
Kolejne pytania dotyczyły m.in. prania strojów Pogoni Mogilno oraz sprawy - jaką w ubiegłym roku Włodzimierz Strzeliński zgłosił dyrektorowi Michalskiemu - naprawy tragicznego stanu kabin prysznicowych w hotelu, w stosunkowo krótkim czasie po otwarciu gminnego hotelu.
Pytaliśmy także o ujawnioną publicznie przez Przemysława Majcherkiewicza sprawę umowy z 1 czerwca 2012 r. pomiędzy gminą Mogilno, a Ośrodkiem Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji w Mogilnie. Jak wynika z tej umowy gmina Mogilno zleciła, a OSRiR na podstawie § 1 ww. umowy przyjął wykonanie czynności zarządzania i utrzymania w stanie sprawności i czystości budynku hali widowiskowo-sportowej (jedyny obiekt spółki Mogilno Sport) znajdującej się w Mogilnie przy ul. Grobla i ul. Niezłomnych. Wynika z tego, że to nie prezes spółki Mogilno Sport Robert Michalski odpowiada za funkcjonowanie budynku hali widowiskowo-sportowej, tylko dyrektor OSRiR Robert Michalski. Umowa została zawarta pomiędzy gminą Mogilno, a OSRiR - jak to określono - na czas wdrożenia docelowych rozwiązań dotyczących hali. Ile ma trwać wdrażanie docelowych rozwiązań i jak należy rozumieć ten zapis pytaliśmy dyrektora Michalskiego. Chodziło nam o to: Jakie rozwiązania miały być wdrażane i kiedy zostaną one wdrożone.
Także te pytania dołożyliśmy do puli pytań zgodnie z literą ustawy o dostępie do informacji publicznej z 11 lutego.
STAN NA DZIEŃ DZISIEJSZY
Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej dyrektor w ciągu 14 dni (czyli do 25 lutego) musiał odpowiedzieć nam na pytania lub podać powód, dlaczego odpowiedzi nie mogą zostać udzielone.
Robert Michalski taki powód znalazł. 25 lutego poinformował nas: w związku z pana wystąpieniem z dnia 11.02.2016 r. w sprawie udzielenia panu informacji uprzejmie informuję, iż zwróciłem się z pismem do Prokuratury Rejonowej w Mogilnie, która aktualnie prowadzi postępowanie w opisywanej przez pana sprawie (nr PR Ds. 26.2016) o wyrażenie zgody na udzielenie panu szczegółowych informacji o przedmiocie postępowania. Po uzyskaniu stanowiska prokuratury poinformuję pana o jego treści oraz ewentualnym zakresie informacji, na udostępnienie których prokuratura wyraziła zgodę.
Informację tę próbowaliśmy potwierdzić u szefa mogileńskiej prokuratury Rity Kubiak. - Mogę potwierdzić, że pan Michalski złożył takie pismo. Później prokurator dodała: - Ja nie wiem, jaką decyzję podjął prokurator w sprawie tego pisma.
Rita Kubiak dodała również, że dalsze działania w tej sprawie reporter powinien rozważyć sam. Prokuratura nie może ingerować w kwestię korespondencji między reporterem, a dyrektorem Michalskim. Tak samo reporter nie pozna treści pism między prokuratorem a dyrektorem Michalskim.
KOLEJNE PISMO
Kolejne pismo dostarczyliśmy do dyrektora Michalskiego 1 marca. Zwróciliśmy uwagę, że chociażby przytoczone sprawy przez Przemysława Majcherkiewicza czy cieknącego dachu hali na pewno nie są przedmiotem doniesienia złożonego przez Włodzimierza Strzelińskiego w prokuraturze. W związku z tym na te pytania dyrektor powinien odpowiedzieć niezwłocznie, w terminie określonym w ustawie o dostępie do informacji publicznej.
Dodatkowo w piśmie dyrektora Michalskiego z 25 lutego nie ma ani słowa o terminie, w jakim zostanie udzielona nam ostatecznie odpowiedź. Poprosiliśmy dyrektora o wskazanie terminu
Zgodnie z literą ustawy Jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w terminie określonym w ust. 1, podmiot obowiązany do jej udostępnienia powiadamia w tym terminie o powodach opóźnienia oraz o terminie, w jakim udostępni informację, nie dłuższym jednak niż 2 miesiące od dnia złożenia wniosku.
Poprosiliśmy dyrektora o wskazanie konkretnego terminu odpowiedzi na nasze pytania. Poprosiliśmy również o to, aby poinformował reportera o terminie, w jakim zwrócił się z pismem do Prokuratury.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1255 (9/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze