Reklama

Zboże, kury - spalone, uratowano - świnie

Po oddymieniu pomieszczenia chlewni sąsiadującej z palącym się budynkiem, strażacy i właściciele gospodarstwa naganiają świnie do pomieszczenia

    fot. Joanna Świetnicka

Mierucinek, budynek gospodarczy, pożar, straty
     Zboże, kury - spalone, uratowano - świnie
    Prawdopodobną przyczyną pożaru była awaria parownika na paliwo stałe, którym było ogrzewane pomieszczenie. Straty oszacowano na 50.000 zł. Uratowano mienie warte 300.000 zł.

     15 stycznia przed 15:00 dyżurny KP PSP w Mogilnie otrzymał telefoniczne zgłoszenie o pożarze budynku gospodarczego w Mierucinku (gm. Dąbrowa). Pożar wybuchł na terenie posesji Zbigniewa P. z Mierucinka. Dyżurny KP PSP Mogilno wysłał na miejsce zdarzenia 10 wozów: z KP PSP w Mogilnie (5), OSP w Dąbrowie (1), OSP w Parlinie (1), OSP w Gębicach (1), OSP w Niestronnie (1) i OSP w Trlągu (1), w sumie kilkudziesięciu strażaków z powiatu mogileńskiego i powiatu inowrocławskiego. O pożarze poinformował też dyżurnego KPP w Mogilnie.
     Po przyjeździe strażacy zastali budynek gospodarczy  częściowo objęty pożarem. W środku były tylko martwe kury. Część trzody chlewnej przed przyjazdem strażaków wyprowadzona została przez właściciela posesji z pomieszczenia sąsiadującego z palącą się częścią budynku. Zbigniew P.  z innymi mieszkańcami posesji podjął próbę ugaszenia palącego się obiektu. Istniało bowiem niebezpieczeństwo przeniesienia się ognia na sąsiednie zabudowania gospodarcze i dom mieszkalny.
     - Działania strażaków polegały na gaszeniu palącej się części budynku oraz ewakuacji zwierząt z pozostałej części obiektu. Po dojeździe kolejnych zastępów dogaszono palący się budynek oraz przystąpiono do jego oddymiania - mówi rzecznik prasowy KP PSP Mogilno kpt. Patryk Kaczmarek.
     Wskutek pożaru padło kilka kur. Spaliło się także składowane w budynku zboże: pszenica, owies i pszenżyto - około 30 ton. Spaleniu uległy też: parownik na paliwo stałe, schody drewniane, instalacja elektryczna oraz część poszycia dachowego wraz z konstrukcją dachu. Straty oszacowano na około 50.000 zł. Strażacy uratowali mienie warte około 300.000 zł.
     Akcja, która trwała ponad 2 godziny, dowodzili mł. bryg. Radosław Gałczyński - zastępca komendanta powiatowego PSP Mogilno i asp. Piotr Górny - zastępca dowódcy JRG Mogilno.
     Jak dowiedzieliśmy się od rzecznika prasowego mogileńskiej komendy sierż. szt. Tomasza Barteckiego, właściciel posesji nie złożył wniosku o ściganie. Zbigniew P. sam wykluczył udział osób trzecich. Ustalono, że prawdopodobną przyczyną pożaru był nieszczęśliwy wypadek - przypuszczalnie awaria parownika na paliwo stałe, którym było ogrzewane pomieszczenie.

Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1145 (4/2014)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości