Propozycja radnego PO Grzegorza Stochlińskiego
Zlikwidować szkołę we Wszedniu i szkołę w Kwieciszewie
Przygotowaniem analizy sieci szkół ma zająć się Zespół Obsługi Szkół i Przedszkoli. Dyrektor z Wszednia Iwona Kosińska i dyrektor z Kwieciszewa Michał Moszkowicz są przekonani, że pomysł radnego Stochlińskiego nie znajdzie poparcia wśród innych radnych.
Radny Stochliński złożył podczas komisji wniosek, by zajęły się tym służby burmistrza, czyli Zespół Oświaty, Szkół i Przedszkoli dyrektora Jarosława Lorka. - Chciałbym, by ZOSiP przygotował analizę, jeżeli chodzi o sprawy dydaktyczne i techniczne. Tak byśmy mogli się tą sprawą zająć - mówił radny. Grzegorz Stochliński zaapelował do radnych nauczycieli, by poważnie potraktowali wniosek i wsparli go w naprawie oświaty. Na 21 radnych, 7 to nauczyciele. Z tego 3 to byli dyrektorzy szkół. - Liczę na szczerą pomoc komisji oświaty, która jest przecież świetnie przygotowana merytorycznie - mówił radny.
Na koniec radny zapowiedział, iż mają rok, by przygotować analizę sieci szkół, przedyskutować temat i przeprowadzić konsultacje społeczne.
Elżbieta Sarnowska, przewodnicząca komisji zwracała uwagę, że nie mogą na tym stracić dzieci. - Oczywiście. Na zmianach, jakie wprowadzimy, nie mogą stracić dzieci, nauczyciele i pracownicy likwidowanych szkół - potwierdził radny Stochliński.
Nikt z pozostałych radnych nie odniósł się do wniosku radnego Stochlińskiego. Milczała także radna z Kwieciszewa Halina Gajewicz, która jest członkiem komisji oświaty i była przy tym, jak wniosek zgłaszał radny Stochliński.
BĘDZIEMY REAGOWAĆ
- Mamy nadzieję, że był to jakiś tam wniosek, który nie znajdzie jednak wsparcia i poparcia innych - mówi dyrektor szkoły we Wszedniu Iwona Kosińska. Dodaje, że szkoła we Wszedniu jest potrzebna dla środowiska, a wyniki nauczania są wysokie. Mają o tym świadczyć wyniki sprawdzianów klasy VI. Zdaniem pani dyrektor, szkoła jest blisko domów rodzinnych, co zapewnia bezpieczeństwo dzieci.
- Widoczny jest wyż demograficzny w przedszkolach, więc jest to największy argument na sytuacją, jaka jest obecnie. A reorganizacja? Zmiany były już w naszej gminie robione i chyba to jest najważniejsze, że da się jakoś tę sytuację w dotychczasowym zakresie utrzymać. Jeśli pan Stochliński chciałby dalej temat kontynuować, to na pewno będziemy reagować - zapewnia dyrektor Kosińska.
POGŁOSKI KRĄŻĄ OD KILKU LAT
- Mam nadzieję, że ta propozycja nie będzie zaakceptowana przez pozostałych radnych. Ja jestem po prostu przekonany, że jednak te szkoły w dalszym ciągu będą funkcjonowały, tym bardziej jeżeli chodzi o szkołę w Kwieciszewie. Społeczeństwu na pewno będzie zależało, żeby ta placówka oświatowa tutaj w Kwieciszewie istniała - mówi dyrektor Michał Moszkowicz. Dyrektor podkreśla, że Kwieciszewo to duża miejscowość i obwód szkolny jest duży, bo obejmuje: Kwieciszewo, Goryszewo, Kunowo i Skrzeszewo (skąd większość dzieci chodzi do Strzelec).
- Z tego, co wcześniej było przekazywane i z tego, co my wcześniej słyszeliśmy - bo nawet sam pan burmistrz tutaj mówił - że o likwidacji szkół nie myśli. Pogłoski na temat, że Gębice są niedaleko, to już właściwie od kilku lat krążą. Jeśli chodzi o szkołę w Kwieciszewie, to jest chyba pierwszy argument, którym wszelkie osoby się posługują myśląc o tej nowej siatce szkół - dodaje dyrektor.
Michał Moszkowicz podkreśla, że placówka w Kwieciszewie, to szkoła z oddziałem przedszkolnym. - W tej chwili w oddziale przedszkolnym mamy komplet, czyli 25 dzieci. Tyle, ile możemy przyjąć, to tyle po prostu jest. A chętnych jest oczywiście więcej. Jest taka sytuacja, bo rodzice dopytują się o miejsca, że prawdę mówiąc, jeżeli byłaby taka możliwość, przyjęli byśmy więcej. W chwili obecnej razem z odziałem przedszkolnym mamy 96 dzieci - mówi dyrektor Moszkowicz. A od września obowiązkowo rozpoczynają przygotowanie przedszkolne dzieci 5-letnie. Od następnego września do I klasy przyjdą dzieci 6- i 7-letnie. - Przyjdą dwa roczniki, a więc automatycznie przez to znowu nam się zwiększy liczba miejsc przedszkolnych i będziemy mogli przyjąć większą ilość dzieci do przedszkola. Tutaj trzeba się liczyć z tym, że wtedy nastąpi ten wzrost ilości dzieci - zapewnia Michał Moszkowicz.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 993 (8/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze