Reklama

Zmarł Sobieski

Mieczysław Jaroszewski

Strzelno, Polski Związek Narodowy, Mieczysław Jaroszewski, Sobieski
     Zmarł Sobieski
     2 grudnia, w wieku 81 lat, w bydgoskim szpitalu zmarł strzelnianin Mieczysław Jaroszewski ps. Sobieski - jako licealista członek działającej w latach 50. poprzedniego wieku na terenie Strzelna tajnej organizacji Polskiego Związku Narodowego, której celem była walka z systemem komunistycznym. Ujęty przez bezpiekę, skazany został na karę 2 lat i 6 miesięcy więzienia i trafił w 1953 r. do Progresywnego Więzienia dla Młodocianych w Jaworznie.

     TAJNY POLSKI ZWIĄZEK NARODOWY
     Mieczysław Jaroszewski urodził się 7 lipca 1934 r. w Sławsku Wielkim (gm. Kruszwica) jako syn Adama i Józefy z domu Woźnieckiej. Był drugim z czworga rodzeństwa. Pochodził z wielce patriotycznej rodziny. Wujek Mieczysława, Kazimierz Jaroszewski był prezesem strzeleńskiego Koła Związku Hallerczyków. Pod koniec lat 30. XX wieku rodzina Jaroszewskich zamieszkała w Inowrocławiu, natomiast okupację spędziła w Strzelnie i ze Strzelnem związała swoją przyszłość. W tym okresie Mieczysław Jaroszewski pobierał naukę domową i po zakończeniu wojny na kursach przyspieszonych, jako zdolny uczeń ukończył szkołę powszechną. Był członkiem drużyny ZHP im. Stefana Żółkiewskiego w Strzelnie. W 1947 roku uczestniczył w obozie harcerskim w Krynicy Morskiej.
     W 1949 r. rozpoczął naukę w Państwowej Szkole Ogólnokształcącej Stopnia Licealnego w Strzelnie, obecnym Liceum Ogólnokształcącym. Tutaj w 1950 r., w okresie indoktrynacji komunistycznej, sprzeciwiając się głoszonym ideom wstąpił w szeregi tajnego Polskiego Związku Narodowego działającego na terenie Strzelna, którego jednym z celów była walka z narzuconą przez Sowietów władzą komunistyczną. Jako członek tej organizacji przyjął pseudonim Sobieski. Jako licealista nadal był bardzo aktywnym harcerzem.

Fragment karty informacyjnej świadczącej o odbywaniu kary przez Mieczysława Jaroszewskiego w Progresywnym Więzieniu dla Młodocianych w Jaworznie

     UJĘTY PRZEZ UB I SKAZANY
     W 1952 r. Mieczysław Jaroszewski był uczniem ostatniej klasy maturalnej w strzeleńskim liceum. Pod koniec roku, w wyniku intensywnego śledztwa prowadzonego od 18 października 1951 r. przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Mogilnie, nastąpiło rozpracowanie grupy młodzieży ze strzeleńskiego Polskiego Związku Narodowego. 6 grudnia 18-letni wówczas Mieczysław został aresztowany i osadzony w więzieniu w Trzemesznie, gdzie został poddany przesłuchaniom.
     Kilka dni wcześniej Mieczysław Jaroszewski widniał już w aktach śledczych Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Gnieźnie. Prowadzono tam śledztwo przeciwko nielegalnej organizacji młodzieżowej Polski Związek Narodowy, działającej na terenie PKP Gniezno. Wśród nazwisk członków tej organizacji został wymieniony w jednym z zeznań z dnia 29 listopada 1952 r., jako jej członek działający na terenie Strzelna i posługujący się ps. Sobieski.
     Od 12 stycznia 1953 r. na podstawie zebranych materiałów śledczych, postanowieniem Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Bydgoszczy osadzony został w Zakładzie Karnym w Bydgoszczy. Tam poddano go wielokrotnym przesłuchaniom. Ostatecznie postawiono mu zarzut zbrodni stanu w oparciu o art. 86 kodeksu karnego Wojska Polskiego, który został ustanowiony dekretem Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Na podstawie § 1. tegoż artykułu zarzucono mu, iż usiłował przemocą usunąć ustanowione organa władzy zwierzchniej narodu i zagarnąć ich władzę. Z tego paragrafu groziła mu kara więzienia na czas nie krótszy niż 5 lat, albo kara śmierci. Na podstawie § 2. postawiono mu zarzut usiłowania przemocą zmienić ustrój Państwa Polskiego, z identyczną karą co w § 1.

Reklama
Dokument z 2 grudnia 1954 roku z przeprowadzenia wywiadu z Mieczysławem Jaroszewskim przez plutonowego Mieczysława Dęboskiego w czasie służby obchodowej po Strzelnie

     Ostatecznie wspólnie z kolegami ze strzeleńskiej organizacji stanął przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Bydgoszczy i wyrokiem z dnia 26 czerwca 1953 r. został skazany na karę 2 lat i 6 miesięcy więzienia. Odbywał ją od 16 lipca 1953 r. w Progresywnym Więzieniu dla Młodocianych w Jaworznie. Było to ciężkie więzienie dla młodocianych więźniów politycznych, których wiek nie przekraczał 21. roku życia. Osadzeni tutaj byli poddawani intensywnemu szkoleniu ideologicznemu oraz zatrudniani w kopalniach Jaworznickiego Okręgu Węglowego na najgorszych mokrych i zagrożonych wybuchem metanu pokładach oraz w stolarni, ślusarni, betoniarni i innych zakładach. Traktowano ich jak bandytów, którzy - według naczelnika więzienia Salomona Morela - ciężką pracą mieli się zrehabilitować za zbrodnie popełnione wobec Polski Ludowej.
     Po odbyciu części kary z zasądzonych 2 lat i 6 miesięcy ze względu na stan zdrowia został 24 października 1954 r. warunkowo zwolniony z odbywania dalszej kary.
     PRACA W GS
     Pod koniec 1954 r. podjął pracę w Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Strzelnie. Początkowo jako referent, przechodząc wszystkie szczeble kariery zawodowej. Przez szereg lat pełnił funkcję kierownika w dziale obrotu i skupu. Od 1982 r. do czasu przejścia na emeryturę piastował funkcję wiceprezesa zarządu GS ds. handlu i usług. - Lata 80. minionego stulecia to trudny okres w działalności spółdzielczości, niemniej jednak ówczesny Zarząd radził sobie znakomicie. W działach podległych wiceprezesowi Mieczysławowi Jaroszewskiemu budowano na wsiach nowe placówki handlowe i inwestowano w wiele obiektów - wspomina prezes Towarzystwa Miłośników Miasta Strzelna Marian Przybylski. W 1983 r. za całokształt pracy zawodowej został odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi. Kiedy spółdzielnia obchodziła w 1984 r. jubileusz jako najstarsza tego typu spółdzielnia w Polsce, mógł się pochwalić wieloma osiągnięciami, co stało się przyczynkiem wyróżnienia przez centralne władze spółdzielcze.
     22 listopada 1956 r. zawarł związek małżeński z Łucją z domu Krzewina. Wraz z żoną wychowali trójkę dzieci: córkę Wiesławę i synów Ryszarda i Andrzeja. Doczekał się siedmiorga wnucząt i pięciorga prawnucząt.
     INWIGILOWANY I OBSERWOWANY
     O swojej działalności podziemnej okresu stalinowskiego niewiele mówił. Jedynie w gronie rodzinnym i przyjaciół wspominał swoje ciężkie przeżycia związane z aresztowaniem i represjami, które po odbyciu kary nadal go dotykały.
     - Wówczas nadal był inwigilowany o czym świadczą notatki z obserwacji, a także uczucie bycia obserwowanym. Dopiero przemiany ustrojowe 1989 r. ukazały prawdziwe oblicze żołnierza niezłomnego. W 1990 r. został przyjęty w poczet członków Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego i uznany został Weteranem Walki o Niepodległość otrzymując stosowne odznaczenie - dodaje Marian Przybylski.

Mowę pożegnalną nad grobem Mieczysława Jaroszewskiego wygłosił m.in. prezes Towarzystwa Miłośników Miasta Strzelna Marian Przybylski

Reklama
fot. Heliodor Ruciński

     WIERNY ZASADOM
     - Świecił przykładem rówieśnikom, jak i młodszym druhom. Współorganizował i uczestniczył w licznych obozach harcerskich. Dał się poznać jako wzorowy harcerz, co szczególnie ukazało Jego dalsze dorosłe życie. Pozostał wierny raz złożonej przysiędze harcerskiej, aż do przysłowiowej „grobowej deski”. Po 1948 r. i z nastaniem lat 50. w trakcie obozów nie było nam wolno uczestniczyć w niedzielnych mszach św. Z Mieciem, z narażeniem relegowania z obozu, każdorazowo, i to w mundurkach, chodziliśmy do kościoła, by spełnić niedzielny chrześcijański obowiązek. Już później, w dorosłym życiu, Mieczysław uczestniczył we wszystkich uroczystościach harcerskich. Spotykaliśmy się w Przyjezierzu pod krzyżem harcerskim, na mogiłach pomordowanych w Kopcach i Ciencisku, a także w lesie Kurzebiela na mogile rozstrzelanego proboszcza markowickiego ojca Mariana Wyduby OMI. Będąc już starszym, po przemianach ustrojowych, Mieczysław uczestniczył we wszystkich uroczystościach patriotycznych. Dopowiem, że był cichym wielbicielem Matki Bożej Markowickiej Królowej Miłości i Pokoju Pani Kujaw. Nie opuścił żadnego odpustu i uczestniczył w ważnych dla Sanktuarium wydarzeniach - wspomina Mieczysława Jaroszewskiego druh hm. Gwidon Trzecki, senior strzeleńskiego harcerstwa, członek Szarych Szeregów, a także prezes strzeleńskich kombatantów.
     POGRZEB
     Pogrzeb śp. Mieczysława Jaroszewskiego odbył się na starym cmentarzu przy ul. Kolejowej w Strzelnie, w sobotę 5 grudnia. Ceremonia pogrzebowa poprzedzona została mszą św. w strzeleńskiej bazylice. Zegnała go w smutku pogrążona rodzina, żona Łucja, dzieci, wnuki, przyjaciele, sąsiedzi i znajomi. Mowy pożegnalne nad grobem wygłosili: Ireneusz Lewicki, emerytowany nauczyciel LO, kolega Mieczysława Jaroszewskiego, który mówił o działalności harcerskiej i działalności podziemnej śp. Mieczysława oraz prezes TMMS Marian Przybylski, ówczesny wiceprezes ds. obrotu rolnego w GS, który wspominał o pracy zawodowej, gdyż wraz z panem Mieczysławem byli członkami zarządu GS. Mieczysław Jaroszewski odznaczony był za swą pracę zawodową Złotą Odznaką Pracownika Spółdzielczości i odznaką Zasłużony Pracownik Rolnictwa.

Magdalena Lachowicz
Wspomnienie o śp. Mieczysławie Jaroszewskim
napisałam dzięki pomocy prezesa TMMS
Mariana Przybylskiego.
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1245 (51/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości