Gmina Mogilno, podatek rolny, opłaty
Zmiana klasyfikacji gruntów przyczyną wzrostu podatku
Do tej pory najczęściej płacili podatek rolny - a nie prowadzili gospodarstwa rolnego. Teraz muszą - zgodnie z prawem - zapłacić dużo wyższy podatek od nieruchomości. Wszystko dlatego, że od 2008 r. trwała w gminie Mogilno aktualizacja ewidencji gruntów. Naczelnik geodezji Starostwa Powiatowego Jarosław Zwiernik, zwraca uwagę, że ci właściciele, którzy dostają teraz nowe wymiary podatku, już wcześniej powinni sami zgłosić zmianę klasyfikacji swoich gruntów. A tego nie zrobili.
Henryk Klecha z Dąbrówki nie może zrozumieć, dlaczego musi teraz zapłacić podatek, który wzrósł u niego aż o 350% i naliczony został wstecz NOWE STAWKI PODATKU
Wielu mieszkańców Dąbrówki w gminie Mogilno otrzymało w ostatnich tygodniach do zapłaty nowe stawki podatku gruntowego. Najczęściej były to kwoty o wiele wyższe niż do tej pory płacili. Często wyższe nawet kilka razy. Mieszkańców bardzo denerwuje to, że tak wysokie kwoty podatku musieli uiszczać także wstecz, najczęściej za trzy kwartały 2011 r. Nowe stawki podatkowe albo już wysłano z mogileńskiego ratusza albo dopiero trafią także do wielu mieszkańców Marcinkowa, Goryszewa, Kwieciszewa i Procynia.
Do reportera Pałuk zadzwonił mieszkaniec Dąbrówki Henryk Klecha z informacją, że otrzymał nową decyzję podatkową od burmistrza Leszka Duszyńskiego i ma do zapłacenia wyższy o 350% podatek wstecz za 2011 r. - Ja płaciłem zawsze regularnie, co kwartał, a w tej chwili przysłali mi z gminy za trzy kwartały wstecz. Nie tylko mi, ale kilku osobom w sąsiedztwie również podnieśli podatek. Rolnikom nie podwyższyli, a tylko tym co kupili działki i obory sobie przekształcili na mieszkania. Działkę mi przekształcili z rolnej - mówił nasz czytelnik.
Prosił reportera o wyjaśnienie mieszkańcom, skąd te podwyżki się wzięły i dlaczego podwyżka jest tak drastyczna. Mówił, że kontaktował się z radnymi i nikt nie potrafił mu wytłumaczyć na czym ta podwyżka polega. - Proszę o zainteresowanie się tą sprawą i wyjaśnienie wszystkim czytelnikom, bo ludzie są zbulwersowani tą sytuacją i tym co się dzieje w tej sprawie - usłyszeliśmy.
PŁACIŁ TYLE, ZAPŁACI TYLE
Do tej pory Henryk Klecha płacił w Urzędzie Gminy w Mogilnie roczny podatek w łącznej wysokości 56 zł. Na tę kwotę składał się podatek rolny w wysokości 32 zł oraz podatek od nieruchomości w wysokości 24 zł. Decyzja w tej sprawie wydana została 15 lutego 2011 r.
- Płaciłem wszystkie raty po kolei, regularnie teraz miałem zapłacić ostatnią - mówi. Zanim jednak nasz czytelnik zapłacił ostatnią ratę podatku 4 listopada otrzymał z mogileńskiego Urzędu Gminy nową decyzję w sprawie zmiany wymiaru podatku. Z nowej decyzji wynikało, że teraz musi łącznie uiścić zobowiązanie w wysokości 220 zł. Z decyzji, którą otrzymał Henryk Klecha wynika, że ma on do zapłacenia według nowych stawek: 17 zł podatku rolnego oraz po zaokrągleniu 203 zł podatku od nieruchomości - w tym 23,50 zł od budynków mieszkalnych i 179,17 zł od pozostałych gruntów.
Henryk Klecha poszedł do wydziału finansowego w Urzędzie Miejskim w Mogilnie, by wyjaśniono mu wszystkie zawiłości nowych stawek. Nie wiedział na przykład, skąd wyliczono mu 1.920 m2 działki, gdy jego zdaniem zabudowy ma 150 m2. Inspektor Emilia Mądrowska miała go poinformować, że do podatku wliczone są zabudowania, dojazd i podwórko.
Mieszkaniec Dąbrówki ma żal do władz Mogilna, że go tak potraktowano. Mówi, że jak był w urzędzie, to po raz pierwszy widział na oczy wiceburmistrza, ale zaznaczył mu, że już na żadne wybory nie pójdzie. Powiedział, że jak do niego burmistrz Duszyński przed wyborami przyjedzie, to go po prostu z podwórka wyrzuci.
- Teraz jeździł i namawiał, żeby na niego głosować i głosowałem, ale teraz on się na mnie wypiął, bo szuka rezerw. Czemu takie coś na gwiazdkę nam zrobili. Burmistrz mi taką „karpiówkę” zrobił, że nawet na śledzia nie będzie człowieka stać. Bo ile bym mógł za te pieniądze zakupów zrobić - żali się mieszkaniec Dąbrówki.
AKTUALIZACJA EWIDENCJI GRUNTÓW
Naczelnik Wydziału Geodezji, Kartografii, Katastru i Gospodarki Nieruchomościami Starostwa Powiatowego Jarosław Zwiernik powiedział reporterowi, że od 2008 r. trwała w gminie Mogilno aktualizacja ewidencji gruntów w zakresie uzupełnienia o dane dotyczące budynków i lokali mieszkalnych oraz użytków zabudowanych.
Aktualizacja przeprowadzona została na podstawie Rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 29 marca 2001 r., w sprawie ewidencji gruntów i budynków (Dz. U. z dnia 2 maja 2001 r.).
Naczelnik Zwiernik mówi, że od 1950 r., od kiedy istnieje w naszym regionie ewidencja gruntów, do tej pory nie były przeprowadzane żadne działania modernizacyjne. - Mamy za zadanie dostosować nasz operat ewidencyjny do rozporządzenia 2001 r. w sprawie ewidencji gruntów i budynków. Często w naszej ewidencji występują budynki, jako budynki na roli związane z produkcją rolniczą, natomiast zgodnie z przepisami te budynki w wielu przypadkach nie służą już żadnej produkcji rolniczej. W związku z tym na podstawie obowiązujących przepisów muszą być zmienione na grunty mieszkaniowe, czy też jakieś inne grunty zabudowane - tłumaczy Jarosław Zwiernik.
Automatycznie poprzez zmianę sposobu użytkowania i rodzaju tego użytku kwalifikuje się je do innej kategorii podatkowej i to jest głównie przyczyną wzrostu podatków. Jeżeli budynki nie są wykorzystywane na produkcję rolniczą, nie mogą być zakwalifikowane do gruntów rolnych. Jeżeli gdzieś został dobudowany jakiś budynek, którego nie było w ewidencji geodezyjnej, czy też teren został jakoś utwardzony, to też zalicza się do gruntów mieszkaniowych. W ten sam sposób, zdaniem Jarosława Zwiernika, zalicza się ogródki przydomowe, place zabaw.
- Wszystkie takie tereny utwardzone muszą być zaliczone do terenów zabudowanych. Dlatego podatek od powierzchni mieszkalnej tego pana się nie zmienił, natomiast zmienił się wymiar gruntów pozostałych - dodał naczelnik Zwiernik.
GEODECI BYLI U WŁAŚCICIELI
Prace geodezyjne trwały w gminie Mogilno od 2008 r. Jak mówi naczelnik Zwiernik, do każdego właściciela działki zgłaszał się geodeta ankieter, który na zasadzie wywiadu ustalał i aktualizował informacje co do budynków i sposobu ich zagospodarowania. Te informacje geodeci zbierają podczas rozmów z właścicielami. Zdaniem naczelnika Jarosława Zwiernika, właśnie w taki sposób właściciele działek dowiedzieli się, że na ich nieruchomości trwają prace związane ze zmianą klasyfikacji gruntów.
- Każdy z właścicieli na arkuszu po przeprowadzonym wywiadzie musiał się podpisać, że przyjął to do wiadomości. Są również problemy, bo często danych osób nie ma w domu. Często również nie wpuszczają właściciele geodetów, mówiąc, że on sobie nie życzy. Jeżeli są to grunty mieszkalne zabudowane nie związane z produkcja rolniczą to geodeta tak przedstawi to w starostwie. On również się pod tym podpisuje i przedstawia stan aktualny - mówi nam Jarosław Zwiernik.
Zapytaliśmy Henryka Klechę, czy miał u siebie wizytę geodetów. Powiedział nam, że w czerwcu tego roku były jakieś bardzo młode panie, które przeprowadziły z nim wywiad, pomierzyły działki, dały do podpisania protokół z wywiadu i odjechały.
- Nie powiedziały mi jednak w jakim celu to robią. Powiedziały, że są z Bydgoszczy i mają za zadanie taki wywiad ze mną przeprowadzić. Były bardzo miłe, ale nie powiedziały mi z czyjego są polecenia - dodał.
Powiedział również, że nie wszyscy mieszkańcy Dąbrówki dostali nowe wymiary podatku. Ci, którzy w czerwcu nie wpuścili tych pań, albo ich nie było w domu podatki płacą po staremu.
SAM POWINIEN ZGŁOSIĆ ZMIANĘ
Jarosław Zwiernik uważa, że Henryk Klecha oraz ci właściciele, którzy dostają teraz nowe wymiary podatku, wcześniej powinni sami zgłosić zmianę klasyfikacji swoich gruntów. Jest to zaniedbanie, które leży po stronie właściciela nieruchomości. Każdy właściciel w przypadku jakiejkolwiek zmiany, która dotyczy jego nieruchomości w przeciągu 30 dni powinien o zmianach poinformować starostę i prowadzącego czyli operat ewidencji gruntów. W przypadku, kiedy zmienia się sposób użytkowania budynku z gospodarczego na mieszkalny.
- My znikąd takich informacji nie mamy. Jedynie właściciel może nas o tym poinformować. Oczywiście wiąże się to automatycznie ze zmianą podatku - dodał Jarosław Zwiernik.
Taką właśnie sytuację miał Henryk Klecha. 4 lata temu kupił w Dąbrówce małą oborę, którą zaadoptował na mieszkanie. Jednak wtedy nie zgłosił do ewidencji gruntów przekształcenia działki i budynku.
PODATEK NALICZONY PRAWIDŁOWO
Emilia Mądrowska, inspektor wydziału finansowego mogileńskiego urzędu twierdzi, że wydział podatkowy otrzymuje z wydziału geodezyjnego Starostwa Powiatowego zawiadomienie o zmianach dotyczących klasyfikacji poszczególnych składników nieruchomości. Grunty Henryka Klechy były do tej pory podawane jako grunty rolne, a teraz te grunty zostały wyodrębnione jako tereny mieszkaniowe, w skład których wchodzą budynki, podwórko, place utwardzone i tereny zielone i one podlegają podatkowi od nieruchomości.
- Siłą rzeczy podatek od nieruchomości jest podatkiem droższym. Ta zmiana była z lutego, więc musiałam naliczyć od marca za 10 miesięcy i dlatego te dopłaty są różne. Decyzja z geodezji była z datą lutową, dlatego naliczane jest to wstecz. I mamy obowiązek ustawowy cofnąć się do tego momentu - tłumaczy Emilia Mądrowska.
Podobnie tłumaczy zmiany zastępca burmistrza Mogilna Jarosław Ciesielski: - Na decyzji jest zapis „Wysokość podatku ustalono na podstawie wykazu nieruchomości oraz danych z ewidencji gruntów” A ewidencję prowadzi starostwo. Decyzja o zmianie wystawiona jest na 4 lutego
2011 r. lecz dokumenty te wpłynęły do Urzędu Gminy ze starostwa w sierpniu 2011 r. Wszystko zdaniem wiceburmistrza naliczane było sukcesywnie i trafiło to do naszego czytelnika w listopadzie.
OGŁOSZENIA BYŁY
Jarosław Zwiernik mówi, że wydział geodezji nie ma obowiązku informowania o zmianach ewidencji gruntów każdego z właścicieli z osobna.
Jak ustaliliśmy, po przeprowadzonej przez geodetów modernizacji było ogłoszenie w prasie o zasięgu krajowym (Gazeta Wyborcza), na tablicy ogłoszeń Starostwa Powiatowego i Urzędu Miejskiego w Mogilnie o możliwości wypowiedzenia się i wniesienia ewentualnych uwag do projektu operatu w terminie 15 dni roboczych. Po upływie tego terminu projekt operatu ewidencji gruntów staje się operatem ewidencji gruntów.
Na obecnym etapie nie ma już możliwości dokonania zmian na wniosek podatników. Ewentualnie osoby takie musiałyby we własnym zakresie i na własny koszt powołać geodetę - klasyfikatora gruntów, co nie oznacza jednak, że grunt zabudowany zostanie przeklasyfikowany ponownie na grunt rolny.
W tej chwili prace przy zmianie ewidencji gruntów rozpoczynają się także na terenie gminy Strzelno.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1035 (50/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze