Reklama

Radny Marcin Czaplicki pyta, czemu jego żonie nie przedłużono umowy

Podczas obrad połączonych  komisji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich, 22 sierpnia omawiane było przygotowanie placówek oświatowych do zbliżającego się roku szkolnego. Radny  Marcin Czaplicki doskonale o planowanych zmianach personalnych w Szkole Podstawowej w Jeziorach Wielkich wiedział, gdyż chodziło o jego żonę Annę Czaplicką, której wygasa właśnie umowa i jak się okazuje dyrektor tej umowy jej nie przedłużył. Dyrektor Laskowski odpowiedział, że pracownik, który jest zatrudniony na czas określony i ten czas się właśnie kończy, sam też od siebie powinien zapytać, czy jest dla niego miejsce.

Niezmiennie na terenie gminy funkcjonują dwie szkoły podstawowe w Jeziorach Wielkich i Wójcinie z oddziałami przedszkolnymi. W Rzeszynku nadal funkcjonują też oddziały przedszkolne, które są punktem filialnym szkoły w Jeziorach Wielkich.

Radny Marcin Czaplicki podczas obrad komisji pytał dyrektora Szkoły Podstawowej w Jeziorach Wielkich Krzysztofa Laskowskiego o sprawy związane z zatrudnianiem kadry pedagogicznej na terenie placówki. Konkretnie chodziło o zmiany personalne, które nastąpią od 1 września. Zdaniem radnego Czaplickiego dla rodziców najważniejsza w szkole, bądź przedszkolu jest kadra pedagogiczna. Wiedząc o tym, że w szkole szykują się zmiany pytał na forum dyrektora, czy zmieniła się w placówce kadra. Radny doskonale o planowanych zmianach personalnych wiedział, gdyż chodziło konkretnie o jego żonę Annę Czaplicką, której wygasa właśnie umowa i jak się okazuje dyrektor tej umowy jej nie przedłużył. Podczas obrad komisji nie ukrywał, że zmiany personalne w oddziale przedszkolnym nastąpią - Szkoła to taki twór, w którym generalnie nieustannie coś się  dzieje. Jeśli miałbym odpowiedzieć na pytanie pana radnego, to drobne zmiany kadrowe w szkole następują. Dochodzi do zmiany kadrowej w oddziale przedszkolnym. Pewnie pan radny o tym myśli. Ta zmiana będzie miała miejsce – powiedział Krzysztof Laskowski.

Reklama

Radny dopytywał dlaczego następuje taka zmiana i czym jest ona spowodowana oraz co to polepszy w placówce. Interesowało go również to, czy zmiana personalna związana jest z jakimiś problemami, czy może rodzice wnieśli jakieś skargi. Dyrektor Laskowski tłumaczył, że zmiana kadrowa wzięła się z tego, że obecna nauczycielka (Anna Czaplicka) miała umowę na czas określony i ta umowa 31 sierpnia się rozwiązuje. Potwierdził, że w placówce w jej miejsce zostanie zatrudniona inna osoba. Jednak jak zaznaczył nie jest to kwestia jakiś problemów - Daleki jestem od tego, żeby podchodzić w ten sposób – mówił Laskowski.

Dodał, że Anna Czaplicka podjęła pracę na zasadzie zastępstwa innego nauczyciela, który przebywał na zwolnieniu lekarskim. Ostatecznie i tak pracowała dłużej, niż wymagała tego kwestia zastępstwa, ale była zatrudniona na czas określony.

Reklama

Marcin Czaplicki dopytywał, czy nowa osoba była dotychczas  bezrobotna, co dyrektor Laskowski potwierdził. Jednak radny Czaplicki zaprzeczył mówiąc, że osoba, która od 1 września podejmie prace w jeziorańskiej placówce pracę miała, tylko w innej placówce. Dyrektor Laskowski nadal twierdził, że nowozatrudniona nauczycielka jest osoba bezrobotną - To ja panu powiem, że pracowała. Z jednym nauczycielem zakończył pan pracę, a zacznie pan z drugim, który pracował w innej placówce –komentował radny Czaplicki.

Krzysztof Laskowski tłumaczył, że podejmując decyzję o zmianach personalnych nie brał pod uwagę tego, żeby pogorszyła się sytuacja uczniów. Ale jednocześnie zaznaczył, że nie mówi też, że ma się ona polepszyć - Każdemu daję się szansę. Patrzę też na to  z perspektywy pomocy ludziom, na ile można czasami coś takiego zrobić. Niestety, takie decyzje trzeba nie raz podjąć – powiedział dyrektor Laskowski.

Reklama

 

Radny Marcin Czaplicki domagał się od dyrektora podania powodów rozwiązania umowy o prace z nauczycielką (która de facto jest jego żoną) fot. Paweł Lachowicz

 

Radny Czaplicki przypominał, że jego żona miała wcześniej przedłużaną umowę, nie rozumiał dlaczego obecnie tej umowy dyrektor jej nie przedłużył. Jego zdaniem ciągłe zmiany nauczycieli nie wpływają korzystnie na uczniów, czy przedszkolaków - Za przeproszeniem nie mogę tutaj panu ubliżać, ale nie są to prace interwencyjne, gdzie zamiatają chodnik. Kończy jedna osoba i przychodzi następna. Tutaj jest praca z dziećmi, jest pan dyrektorem i pedagogiem i nie można tak w dwa tygodnie zakończyć współpracę, tym bardziej, że mógł pan powiedzieć to w lipcu, czy na koniec czerwca. Ludzie szukają pracy, a nauczyciele szukają jej w lipcu, czy na koniec czerwca  i mógł pan powiedzieć tak  od siebie. A nie oznajmił pan to  tydzień, czy dwa przed rozpoczęciem się nowego roku szkolnego – mówił Marcin Czaplicki.

Reklama

Zdaniem dyrektora Laskowskiego pracownik, który jest zatrudniony na czas określony i ten czas się właśnie kończy, sam też od siebie powinien zapytać, czy jest dla niego miejsce, jak wygląda jego sytuacja, czy będzie podpisana z nią kolejna umowa - Taka sytuacja nie miała miejsca.

Marcin Czaplicki stwierdził, że nie ma pretensji do dyrektora, że ten rozwiązał z jego żoną umowę o pracę. Jednak cały czas naciskał i chciał się dowiedzieć dlaczego ta umowa została rozwiązana i czy zmiana przyniesie coś lepszego dla placówki. Jego zdaniem w trakcie trwania umowy na jego żonę, która pracowała w oddziale przedszkolnym nie było żadnych skarg od rodziców i z tego co wie nie było też żadnych problemów z nią, jako nauczycielem. Domagał się od dyrektora Laskowskiego, by ten ocenił jej pracę, jako nauczycielki. Krzysztof Laskowski tłumaczył, że w ostatnich latach było zatrudnionych w placówce kilkoro nauczycieli początkujących i wszyscy wywiązywali się ze swych obowiązków właściwie. Nabyli też dodatkowe kwalifikacje - Mówię jeszcze raz. Zakończyła się umowa na czas określony. Na ile mogłem pomóc, to pomogłem. I tak kilka lat pracowała. Czas się zakończył i daję szansę drugiej osobie, która jest bezrobotna i ta osoba niech dalej kontynuuje pracę. Większych uwag nie mam, tak jak do innych nauczycieli – zakończył dyskusje dyrektor Laskowski.  

Reklama

Z naszych informacji wynika, że miejsce Anny Czaplickiej od 1 września zajmie w jeziorańskiej placówce Aleksandra Kaczyńska z Siedlimowa.

Paweł Lachowicz, 24 VIII 2022

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości