Reklama

Znowu ktoś wybierał żwir

Wymysłowo
    Znowu ktoś wybierał żwir
    Już niedługo powinno wyjaśnić się, czy na terenie Wymysłowa po raz kolejny doszło do nielegalnego wydobycia żwiru. 

Wkrótce po kontroli urzędników, teren na działce w Wymysłowie został wyrównany i dzięki temu nie widać już miejsc, w których wydobyto kopalinę
fot. Roman Wolek
    Pod koniec marca urzędnicy trzemeszeńskiego ratusza otrzymali telefoniczną informację o podejrzanych działaniach dokonywanych na terenie jednej z działek na terenie Wymysłowa. Po udaniu sie na miejsce urzędnicy stwierdzili, że na terenie tym znajduje się: koparka, spycharka oraz samochody ciężarowe - wywrotki.
    Jeden z samochodów wyjeżdżał z tego terenu załadowany kopaliną. Po przybyciu urzędników ciężarówki wyjechały z terenu działki, a koparka i spycharka zostały pozostawione bez obsługi przez kilka godzin - tak długo, jak w pobliżu działki znajdowali sie urzędnicy. Na terenie działki pozostał dól o głębokości i szerokości kilku metrów.
    O fakcie podejrzewanego nielegalnego wydobycia kopaliny powiadomione zostało Starostwo Powiatowe w Gnieźnie, czyli organ, który jest władny do naliczania kar za taki proceder. Na zlecenie UMiG geodeta dokonał pomiarów wielkości powstałego wyrobiska. W najbliższym czasie mają być znane wyniki tych obliczeń. Urzędnicy trzemeszeńskiego ratusza sporządzili również dokumentację fotograficzną, na której widać miejsca, w których dokonano wykopów. Aktualnie doły na tym terenie zostały już wyrównane.
    Właścicielem działki, co do której istnieje podejrzenie nielegalnego wydobycia kopalin, jest mieszkaniec Wymysłowa Tomasz Juszczyk. Jest on spokrewniony z jednym z trzemeszeńskich przedsiębiorców, znanym z prowadzenia nielegalnego wydobycia żwiru na terenie Wymysłowa.     Na drugiej działce leżącej obok opisywanego miejsca, należącej do tego samego właściciela, w miejscu gdzie znajduje się legalna żwirowania, urzędnicy stwierdzili, że przywożony jest gruz budowlany oraz różne odpady m.in. z wełny mineralnej.
    O sprawie próbowaliśmy porozmawiać z Tomaszem Juszczykiem. Stwierdził jednak, że nie może rozmawiać, gdyż jest zajęty i prosił, aby zadzwonić za kilka godzin. Jednak, gdy dzwoniliśmy po kilku godzinach, nie odbierał już telefonu.
Roman Wolek
Trzemeszeńskie Pałuki 183 (15/2008)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości