Wójcin, Jeziora Wielkie, Rzeszynek
Zrezygnowali z programu Radosna szkoła
Do gminy miało spłynąć z ministerstwa 31.440 zł. Drugie tyle miała dołożyć gmina. Tymczasem okazało się, że samo przygotowanie terenu pod place zabaw kosztowałoby gminę około 300.000 zł.
Rada Ministrów 7 lipca 2009 r. przyjęła wieloletni program rządowy Radosna szkoła. Jego celem jest zapewnienie wsparcia finansowego dla szkół w zakupach pomocy dydaktycznych do miejsc zabaw oraz urządzenie szkolnych placów zabaw, co ma zapewnić bezpieczne warunki nauki, wychowania i opieki w klasach I-III szkół podstawowych.
Przewidywany koszt realizacji programu, który obejmuje lata 2009-2014, wynosi około 2,4 mln zł, w tym około 1,3 mln zł ma pochodzić z budżetu państwa, a 1,1 mln zł stanowi wkład własny organów prowadzących szkoły. Na realizację programu w 2010 r. z budżetu państwa przeznaczone zostanie 150 mln zł.
Pierwsza część programu przeprowadzona została w ubiegłym roku. 23 marca wicewojewoda kujawsko-pomorski Dariusz Kurzawa zatwierdził protokół z pracy zespołu oceniającego wnioski o dofinansowanie w ramach Radosnej szkoły. Jest to podstawa do przekazania pieniędzy szkołom z tego rządowego programu.
Wśród pozytywnie zatwierdzonych wniosków znalazły się placówki oświatowe z gminy Jeziora Wielkie:
- Szkoła Podstawowa w Wójcinie - 12.821,50 zł na utworzenie szkolnego placu zabaw,
- Szkoła Podstawowa w Jeziorach Wielkich - 7.575,50 zł na utworzenie szkolnego placu zabaw,
- Szkoła Podstawowa w Rzeszynku - 11.043 zł na utworzenie szkolnego placu zabaw.
Podczas ostatniej sesji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich 15 lipca radni podjęli uchwałę o skreśleniu z planu dochodów i wydatków kwoty 31.440 zł przeznaczonej na realizację rządowego programu Radosna Szkoła.
O wyjaśnienie powodu wycofania z budżetu pieniędzy prosił podczas sesji wiceprzewodniczący Rady Gminy Jerzy Burzyński.
Sekretarz gminy Grażyna Leśniewska tłumaczyła radnym, że aby place zabaw mogły powstać, potrzebne było najpierw przygotowanie przez gminę nawierzchni o wymiarach 240 m2 (najmniejszy plac), która musiałaby odpowiadać specjalnym normom. - Tam wymagane były 3 rodzaje wykładzin na nawierzchni. Wykonanie takiej podstawy było podstawowym warunkiem skorzystania z tej dotacji. To nas dyskwalifikowało na samym początku, ponieważ gmina na wykonanie takiego placu musiałaby przeznaczyć około 100.000 zł na każdy plac zabaw. To było główną przyczyną rezygnacji z dotacji - przyznała sekretarz.
Natomiast wójt Marek Maruszak mówił, że kiedy program był uruchamiany, nie zostały gminie konkretnie przedstawione wszystkie warunki, jakie powinna ona w tym zakresie spełnić. Początkowo - jak mówił wójt Maruszak - miało to być finansowanie po połowie i miało na ten cel wystarczyć gminie ponad 30.000 zł; kwotę 31.440 zł gmina miała otrzymać w formie dofinansowania. - Warto tutaj dodać, że materiał, z którego byłyby wykonane urządzenia, jest tak nietrwały, że prawdopodobnie po 3 latach trzeba byłoby go wymienić, a w międzyczasie należałoby je jeszcze konserwować. Takie place nadają się tylko pod zadaszenia do jakiś galerii. Nie wiem, kto to wymyślił, ale to nie jest finansowane ze środków unijnych. Jest to program realizowany przez ministerstwo - mówił wójt Maruszak. Dyrektorzy szkół - jak zapewnił wójt podczas sesji - otrzymają dotacje i sami zdecydują, jakie urządzenia za tę kwotę mogą kupić. - Jeżeli chodzi o Wójcin, to tam pewne urządzenia będą kupowane z funduszu sołeckiego i pani dyrektor będzie zobowiązana przejrzeć co za tę kwotę jeszcze mogą dokupić, ponieważ takie urządzenia nie są tanie - dodał wójt.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 964 (31/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze