Reklama

Żużlowiec uciekał boso przed policją

Poszukiwany 5 listami gończymi
     Żużlowiec uciekał boso przed policją
     Ostatnio Marek C. ukrywał się za granicą. W sierpniu wrócił do Trzemeszna i był namierzany przez policję. Gdy funkcjonariusze zapukali do drzwi, wyskoczył przez okno.

     26 października gnieźnieńscy policjanci zajmujący się poszukiwaniami wspólnie z funkcjonariuszami z Trzemeszna zatrzymali znanego byłego żużlowca z Trzemeszna, 25-letniego Marka C. Były żużlowiec został zatrzymany w Trzemesznie w trakcie sprawdzania miejsca jego ostatniego pobytu. Policjanci zapukali do mieszkania około 730. Marek C. nie miał jednak zamiaru dać się złapać. Na bosaka, ubrany tylko w koszulkę i spodenki wyskoczył przez okno i zaczął uciekać. Udało mu się uciec tylko około 100 metrów. Został schwytany przez policjantów na jednej z pobliskich posesji.
      Marek C. poszukiwany był 5 listami gończymi za: posiadanie narkotyków, przywłaszczenie mienia, kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości oraz niezapłacenie dwóch kar grzywny, które zostały później zamienione na kary pozbawienia wolności. Przed wymiarem sprawiedliwości ukrywał się za granicą. Do Polski wrócił w sierpniu i od tego czasu przebywał w okolicach Trzemeszna.
      PIERWSZY WYROK
      25-letni Marek C. to najmłodszy z trójki braci, znanych żużlowców z Trzemeszna. Kiedyś uznawany był za wielki sportowy talent. Przez niektórych fachowców uznawany był za najbardziej utalentowanego z braci C. Jego największy sukces to VIII miejsce w zawodach Brązowego Kasku w 2001 r. w Gorzowie Wlkp. Był wychowankiem Startu Gniezno. Występował także w klubach: Wybrzeże Gdańsk, Polonia Bydgoszcz i GTŻ Grudziądz. Na drodze do kariery stanęły mu jednak ciągłe konflikty z prawem. Pierwszy wyrok otrzymał w 2002 r. Miał wtedy 18 lat. Podczas libacji alkoholowej wraz z dwoma kolegami wpadli na pomysł włamania się do mieszkania babci i kuzyna jednego z nich. Z mieszkania w Kruchowie (gm. Trzemeszno) skradli dwa telewizory oraz wieżę stereo o łącznej wartości 2.800 zł. 13 listopada 2002 r. za ten czyn Marek C. skazany został na 1 rok więzienia w zawieszeniu na okres 3 lat i karę grzywny w wysokości 500 zł.
      BRAŁ NARKOTYKI I MOTOCYKLE
      Po raz kolejny wszedł w konflikt z prawem dwa lata później. Był jednym ze skazanych w głośnej aferze narkotykowej. Udowodniono mu wtedy wiele zarzutów związanych z posiadaniem i udostępnianiem narkotyków innym osobom. Posiadał i zażywał głównie amfetaminę, a także marihuanę i ekstasy. Mimo zażywania narkotyków był czynnym sportowcem i brał udział w zawodach żużlowych.
      28 maja 2004 r. Sąd Rejonowy w Gnieźnie skazał Marka C. za posiadanie narkotyków na karę 8 miesięcy więzienia oraz 200 zł nawiązki na Caritas oraz za udostępnianie narkotyków na karę 10 miesięcy więzienia i 300 zł nawiązki na Caritas. Za czyny te sąd wydał karę łączną 1 roku i 2 miesięcy więzienia w zawieszeniu na okres 4 lat oraz 1.000 zł grzywny.
      Kolejnego przestępstwa dokonał jeszcze przed zapadnięciem wyroku w sprawie narkotykowej. 21 sierpnia 2003 r. w Gdańsku Marek C. przywłaszczył sobie dwa motocykle żużlowe GM o wartości 60.000 zł na szkodę klubu Wybrzeże Gdańsk. Za czyn ten Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał go na 1 rok więzienia w zawieszeniu na 5 lat oraz zarządził zapłatę 23.781,90 zł na rzecz klubu  w terminie 2 lat od uprawomocnienia się wyroku. 
      PIERWSZA ODSIADKA
      W związku z tym, iż Marek C. popełnił przestępstwo przywłaszczenia 2 motocykli w niecały rok od uprawomocnienia się pierwszego wyroku, czyli w okresie 3 lat, na które warunkowo zawieszono mu wykonanie kary więzienia, sąd zarządził wobec niego wykonanie kary 1 roku pozbawienia wolności orzeczonego 13 listopada 2002 r. za kradzież z włamaniem.
      13 marca 2006 r. Marek C. został wezwany do stawiennictwa w Zakładzie Karnym w Gębarzewie w celu odbycia kary. Nie stawił się jednak w Gębarzewie w wyznaczonym terminie, tak więc sąd wystawił nakaz doprowadzenia go przez policję. Marek C. zatrzymany został 1 maja 2006 r. i trafił do więzienia, aby odsiedzieć karę roku pozbawienia wolności zasądzoną w pierwszym wyroku wobec niego.
      UCIEKŁ ZA GRANICĘ
      Marek C. wypuszczony został z więzienia po odsiedzeniu 7 miesięcy. Wtedy pomocną dłoń wyciągnął do niego jego macierzysty klub Start Gniezno. Pod koniec 2006 r. klub podpisał z nim 2-letni kontrakt. Zawodnik z Trzemeszna nie wykorzystał jednak tej szansy. Jeździł bardzo słabo lub leczył kontuzję.
      Głośniej było o nim z innych powodów.
      Latem 2007 r. przed meczem w Grudziądzu lekarz zawodów nie chciał go dopuścić do uczestniczenia w zawodach, gdyż podejrzewał, że może on być pod wpływem niedozwolonych środków. 3 tygodnie później Marek C. nie wystąpił w meczu w Gdańsku, mimo że był awizowany w składzie, przez co trener musiał szybko zastąpić go innym zawodnikiem.
      Cierpliwość klubu skończyła się 31 lipca 2007 r. i Start zawiesił Marka C. w prawach zawodniczych. Powodem zawieszenia było wydarzenie w nocy z 14 na 15 lipca. Wtedy to Marek C. został zatrzymany w Trzemesznie przez policję za jazdę po pijanemu samochodem marki bmw. Żużlowiec miał w organizmie 1,8 promila alkoholu. Po tym przestępstwie Marek C. przestraszył się, że znów trafi za kratki i uciekł za granicę, gdzie przebywał do sierpnia bieżącego roku.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 925 (44/2009)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości