Reklama

Związki chcą podwyżek dodatków za wychowawstwo i motywacyjnego

Gmina Mogilno musi usiąść do stołu z ZNP i Solidarnością
    Związki chcą podwyżek dodatków za wychowawstwo  i motywacyjnego
    Wojewoda wszczął procedurę unieważnienia uchwały Rady Miejskiej, dotyczącej regulaminu wynagradzania nauczycieli. Wszystko przez to, że gmina nie przeprowadziła uzgodnień ze związkami. Zastanawia milczenie w sprawie nauczycielskich pensji członków komisji oświaty.

    Na styczniowej sesji Rady Miejskiej w Mogilnie przyjęto regulamin wynagradzania nauczycieli w szkołach podstawowych i gimnazjach gminy Mogilno. Dokument przeszedł na sesji bez dyskusji. Szefa ZNP Jana Thiede nie było na sesji, gdyż organizował  doroczną wycieczkę do Zakopanego. Po powrocie zdziwił się bardzo, gdy usłyszał, że regulamin został przyjęty.
    Jego zdziwienie brało się stąd, że regulamin w ogóle nie był uzgodniony ze związkami zawodowymi. Podczas komisji rewizyjnej 25 lutego radny mówił, że ZNP i Solidarność złożyły swoje wspólne bardzo konkretne propozycje do regulaminu, jednak nikt nawet nie spotkał się ze związkami zawodowymi. Odbyło się tylko jedno spotkanie 22 stycznia z ówczesnym naczelnikiem Wydziału Oświaty Tadeuszem Szymańskim. Wśród kilku propozycji te najważniejsze, to:
    * podniesienie dodatku za wychowawstwo w klasach do 19 uczniów - z 35 zł do 40 zł,
    * podniesienie dodatku za wychowawstwo w klasach powyżej 20 uczniów - z 55 zł do 80 zł oraz
    * podniesienie dodatku motywacyjnego do około 62 zł-63 zł na nauczyciela, tj. 1,5% planowanego rocznego funduszu wynagrodzeń osobowych nauczycieli. Obecnie wynosi on 50 zł na osobę. Ostateczny podział dodatku motywacyjnego należy już do dyrektora. Związki proponują wzrost procentowy, aby co roku nie wracać do tej sprawy.
Jan Thiede mówił na komisji: - Propozycje nie zostały uwzględnione, a stawki są nie zmieniane od 3 lat. Radny przypomniał, że gdy Leszek Duszyński był jeszcze radnym, to zaproponował podniesienie dodatku za wychowawstwo o 20 zł. - My po 3 latach proponujemy to samo. To są tak drobne kwoty, że mi jest wstyd o tym w ogóle mówić - przekonywał radny lewicy i dodał: - Te propozycje w ogóle nie zostały z nami przedyskutowane. To nas zabolało.
Burmistrz Duszyński wskazywał na diametralnie różną sytuację finansową oświaty 3 lata temu i teraz. Mówił bardzo dosadnie, mając na myśli poprzedniego naczelnika Wydziału Oświaty Tadeusza Szymańskiego: - Nikt nie lokował 3 lata temu swego politycznego kapitału w szkołach i nikt nie zatrudniał 60 osób w szkołach przed wyborami samorządowymi.
    Dyrektor Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli Jarosław Lorek tłumaczył radnym: - My w tej chwili mamy w oświacie taką sytuację, że nie mamy na nic pieniędzy. Ani złotówki nie mamy na remonty, ani na zakup pomocy dydaktycznych. Zdaniem Lorka, subwencja nie starcza nawet na pensje nauczycielskie. Jego zdaniem propozycja związków to nic innego, jak: - Próba kolejnego dołożenia obciążeń do wynagrodzeń. Dyrektor Lorek zapewniał, iż jako nauczyciel nie neguje konieczności podwyżek proponowanych przez związki, ale najpierw chce przeprowadzić standaryzację i racjonalizację wydatków w ZOSiP. Burmistrz Duszyński zapewniał, że gmina nie chce oszczędzać na oświacie: - Możemy wrócić do tych propozycji związkowych w przyszłym roku. Jeszcze raz dodał, że taka sytuacja finansowa ma miejsce: - Przez polityczną działalność poprzedniego wydziału oświaty, subwencja nie starcza nawet na pensje nauczycieli. To jest karygodne.
    W ostrych słowach zaatakował związki zawodowe radny Stanisław Grela. Mówił: - Dlaczego my, jako gmina, jesteśmy zobowiązani do negocjowania podwyżek dla nauczycieli. My nie możemy stać pod ścianą i narażać się na strzelanie ze strony związków, czy damy coś czy nie damy. To jest tylko dobra wola gminy. Burmistrz Duszyński w tym momencie nie wytrzymał: - Bo związki zawodowe to jest wytwór socjalizmu.
Dyrektor Lorek jeszcze dodał, że wszystkie prace w ZOSiP zmierzają do usamodzielnienia się dyrektorów i szkół. - Musimy odciągnąć szkoły od piersi gminnej - mówił zaskoczonym radnym.
    KROKI PRAWNE
    Związki poczyniły po styczniowej sesji konkretne kroki prawne. 31 stycznia Solidarność zwróciła się do przewodniczącej Rady Miejskiej o usunięcie naruszenia prawa i uchylenie uchwały w sprawie regulaminu wynagradzania nauczycieli. ZNP 12 lutego zwrócił się do wojewody kujawsko-pomorskiego o unieważnienie uchwały.     Wojewoda ostatecznie wszczął procedurę stwierdzenia nieważności uchwały, zgadzając się, że brak uzgodnienia treści regulaminu między gminą a związkami zawodowymi to naruszenie prawa.
    25 lutego podczas komisji jeszcze nie było o tym wiadomo, dlatego Elżbieta Sarnowska wprowadziła pod obrady projekt oświadczenia, sprzeciwiający się usunięciu naruszeń prawa. Dopiero na sesji 27 lutego na wniosek przewodniczącej Sarnowskiej tekst oświadczenia został wycofany w ogóle z porządku obrad sesji.
    Gmina prawdopodobnie usiądzie teraz do rozmów z ZNP i Solidarnością. Co ciekawe, choć regulamin dotyczył spraw nauczycieli i wysokości ich zarobków, w tej sprawie ani razu nie wypowiedział się nikt z komisji oświaty, czyli merytorycznie zajmującej się tą tematyką.     Przewodniczący komisji Piotr Kaźmierczak oraz członkowie i Stanisław Redmann nie przygotowali także jako komisja żadnej opinii w sprawie uchwały.

  Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 838 (10/2008)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości