To na terenie tej posesji w Marcinkowie 11 marca znaleziono zwłoki Krzysztofa K. fot. Joanna Świetnicka
Marcinkowo, ciało, sekcja, policja
Zwłoki mężczyzny z raną ciętą głowy
Ciało mężczyzny leżało na podłodze w pokoju. Wokół było pełno krwi. Sekcja zwłok i specjalistyczne badania dadzą odpowiedź na pytanie, co było przyczyną śmierci mężczyzny. Rozpatrywany jest dziś każdy możliwy wariant.
Niedzielnego przedpołudnia 11 marca z pewnością długo nie zapomni Stefan K. z Marcinkowa (gm. Mogilno). Mężczyzna przyszedł na teren posesji nr 106 w Marcinkowie odwiedzić swojego krewnego, 48-letniego Krzysztofa K. Jak udało nam się ustalić, Krzysztof K. mieszkał od dłuższego czasu sam w domu jednorodzinnym. Mężczyzna nie stronił od alkoholu. W domu 48-latka Stefan K., który był jego wujem, pojawił się przed 11:00. W związku z tym, że dom był otwarty, wszedł do środka. Tam zastał makabryczny widok. 48-letni Krzysztof K. nie żył. Mężczyzna leżał na podłodze w pokoju. Wokół ciała było pełno krwi. Miał ranę ciętą głowy.
Krzysztof K. nie żyje
fot. Joanna Świetnicka
Jeden z krewnych nieżyjącego 48-latka natychmiast telefonicznie powiadomił dyżurnego KPP w Mogilnie.
Informacje na temat tego zdarzenia ustaliliśmy nieoficjalnie. Rzecznik prasowy mogileńskiej komendy podkom. Tomasz Rybczyński nie chciał się na temat sprawy wypowiadać. Potwierdził tylko, że faktycznie w Marcinkowie odkryto zwłoki w jednym z domów jednorodzinnych.
Przybyły na miejsce lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon bez podania bezpośredniej przyczyny. Nie określił też czasu śmierci. Czynności na miejscu zdarzenia podjęła grupa operacyjno-procesowa pod nadzorem prokuratury mogileńskiej. Na razie funkcjonariusze nie wypowiadają się, czy mężczyzna zmarł z przyczyn naturalnych, czy doszło do przestępstwa. Nie wykluczają żadnego scenariusza. Mógł to być nieszczęśliwy wypadek. Możliwe, że 48-latek wchodząc po schodach zasłabł i stracił przytomność, na skutek czego przewrócił się i uderzył w głowę. Na chwilę obecną nie wykluczono jednak także działania osób trzecich. Ciało denata zabezpieczono do sekcji zwłok.
Sprawę bada Prokuratura Rejonowa w Mogilnie. Ostatecznie sekcja zwłok, która przeprowadzona została 13 marca w Zakładzie Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Bydgoszczy, da odpowiedź na pytanie, co było przyczyną śmierci mężczyzny. Prokuratura mogileńska nie otrzymała jeszcze protokołu z sekcji. Wyniki, jak dowiedzieliśmy się od prokuratora rejonowego w Mogilnie Rity Kubiak, znane będą za miesiąc.
- Oczekujemy na formalny protokół z sekcji, na który niestety trochę musimy poczekać. Wiążąco na ten temat będę się mogła wypowiedzieć dopiero, jak będzie opinia sądowo-lekarska z Zakładu Medycyny Sądowej. Od ujawnienia tych zwłok minęły zaledwie trzy dni, w związku z czym jest to wstępny etap tej sprawy. Policja robi bardzo dużo czynności w tej sprawie. Badamy wszelkie okoliczności, które mogły doprowadzić do tego zdarzenia - powiedziała prokurator Rita Kubiak.
Mogileńscy policjanci próbują odtworzyć ostatnie chwile życia zmarłego.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1048 (11/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze