Do klubów sportowych w gminie Mogilno trafiło pismo od burmistrza Leszka Duszyńskiego o powyższej treści
Mogilno, gmina, sport, dotacje, burmistrz, budżet, 2016
Burmistrz donosi na radnych do klubów sportowych
Leszek Duszyński żali się działaczom sportowym, że wśród radnych nie znajduje zrozumienia do wydawania pieniędzy na sport, rekreację i wypoczynek. Grozi, że w tym roku ograniczy wydatki na działalność statutową klubów. Ewa Szarzyńska, Katarzyna Barczak i Karol Nawrot twierdzą, że burmistrz rozpowszechnia nieprawdziwe informacje. Radni wcale nie wnioskowali o obcięcie dotacji dla klubów sportowych. W budżecie na 2016 rok cały czas widnieje zagwarantowana, uchwalona przez radnych kwota 400.000 zł na dotacje dla klubów.
WYSYŁA PISMA
W ostatnich dniach do klubów sportowych, UKS-ów, a nawet do niektórych sołtysów gminy Mogilno trafiły pisma od burmistrza Leszka Duszyńskiego. Wszystkie są dość podobne w treści. Burmistrz napisał m.in.: W związku z negatywnymi opiniami większości radnych Rady Miejskiej w Mogilnie, braku zrozumienia wydatków przeznaczanych nie tylko na sport, ale także rekreację i wypoczynek, jestem zmuszony znacząco ograniczyć wydatki na ten cel w 2016 roku. Treść jednego z pism w całości publikujemy obok.
Pisma wywołały dużą reakcję w klubach. Zgłaszali się do nas zdziwieni działacze sportowi, o co tu właściwie chodzi. Sytuacja jest o tyle dziwna, że radni uchwalili budżet na przyszły rok w takiej wersji, jak chciał burmistrz. W czasie dyskusji radnych nigdy nie padł wniosek ze strony jakiekolwiek radnego o obniżenie dotacji z budżetu gminy na kluby. Kwota 400.000 zł, jaką burmistrz w budżecie zaproponował na ten cel, została przez radnych zaakceptowana i przegłosowana. I taka kwota widnieje w budżecie na 2016 r. Ponadto kluby sportowe na działalność otrzymują także pieniądze z komisji alkoholowej oraz burmistrz ogłasza konkursy na przykład w ramiach ochrony zdrowia. Jedyny wniosek, jaki padł wcześniej ze strony wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Karola Nawrota dotyczył zapisu o tym, by kluby sportowe przedstawiały Radzie Miejskiej rozliczenie dotacji otrzymanej z gminy za każdy poprzedni rok. Pierwsze rozliczenie, które ma być radnym ujawnione dotyczy już dotacji za 2015 roku.
KSZTAŁTUJE ŚWIADOMOŚĆ
Pisma wywołały także dużą reakcję radnych, do których działacze kierowali swe pytania. Radny Nawrot pytał burmistrza 11 stycznia podczas posiedzenia komisji budżetowej, rewizyjnej i rolnictwa, by ten podał nazwiska radnych, którzy wpływali na niego, by ten ograniczył dotacje na kluby. Leszek Duszyński mówił: - To jest wypadkowa wielu dyskusji radnych od kilku miesięcy. Mówił także, że opinie komisji o projekcie budżetu na 2016 rok na to wskazują. Burmistrz mówił, że wysłał takie pisma, aby: - Kluby miały świadomość, że nie jest mi tak łatwo przekazywać środki.
Karol Nawrot zwrócił uwagę burmistrzowi, że należy rozgraniczyć środki, które idą na działalność statutową klubów, i do tych wydatków radni nie mieli żadnych uwag, od wydatków na inwestycje sportowe. Tutaj radni mieli uwagi, ale ograniczały się one do wycofania z budżetu dwóch inwestycji: budowy boiska treningowego między ul. Grobla a boiskiem orlik oraz do budowy chodnika wokół głównej płyty boiska OSRiR i budowy chodnika od parkingu za halą widowiskowo-sportową do boiska orlik. Radny zapewniał burmistrza, że jest ostatnim, który byłby za ograniczeniem dotacji na kluby sportowe.
Leszek Duszyński mówił, że pismo jest pokłosiem również dyskusji radnego Nawrota. Mówił, że często słyszał od niego, by ograniczyć wydatki na sport. Pomimo że radny apelował do burmistrza, by ten nie używał argumentów mijających się z prawdą, burmistrz w ostrych słowach grzmiał: - Nie będę grabarzem mogileńskiego sportu.
Również radny PSL Paweł Molenda zwrócił uwagę burmistrzowi, że komisja rolnictwa, do której należy, warunkowo poparła budżet na 2016 rok, zwracając uwagę, by w tym roku nie było budowy boiska treningowego oraz chodników. Opinia komisji dotyczyła tylko tego roku, tym samym nie wykluczyła wykonania tych inwestycji w latach następnych.
DO SOŁTYSA STRZELEC
Jak się okazuje, pismo od burmistrza Duszyńskiego trafiło również do sołtysa Strzelec Mariusza Ostrowskiego. Odczytała je tego samego dnia podczas połączonych komisji oświaty, kultury i sportu oraz społecznej wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Ewa Szarzyńska z Klubu Radnych Niezależnych. Tutaj burmistrz skarżąc się na radnych, poddał w wątpliwość budowę boiska w Strzelcach, o co od kilku miesięcy stara się sołtys Ostrowski.
Burmistrz Duszyński nie uczestniczył w tej komisji, dlatego radna Szarzyńska pytała jego zastępcę, na jakiej podstawie burmistrz sformułował takie pismo. Użyła tych samych argumentów co radny Nawrot. Wiceburmistrz Ciesielski także używał argumentów, jakie podnosił burmistrz. Mówił, że ciągłe uwagi radnych, że byt dużo burmistrz wydaje na sport były podstawą wysłania pisma do sołtysa Strzelec. Mówił, że pismo ma uzmysłowić osobom oczekującym na inwestycje sportowe, jakie trudności musi pokonywać burmistrz w Radzie Miejskiej. Wiceburmistrz propagandowo dodał: - Sport mogileński i rekreacja nie straciła sympatii burmistrza. Z wypowiedzi wiceburmistrza między wierszami dało się wyczuć, że jeżeli radni będą okazywać więcej zainteresowania wydatkom na sport, to wszystko wróci do normy.
Przewodnicząca Rady Miejskiej Teresa Kujawa mówiła, że można teraz odnieść takie wrażenie, że to wina radnych. - Nie wolno zrzucać na radnych - apelowała do wiceburmistrza. Jarosław Ciesielski był nieugięty: - Nie odwracajcie kota ogonem.
DO MUKS BIELICE
O piśmie skierowanym od burmistrza Duszyńskiego do Młodzieżowego Uczniowskiego Klubu Sportowego MUKS Bielice mówiła radna PSL Katarzyna Barczak z Gębic.
Radna podobnie jak jej koleżanka ze Strzelec zwróciła uwagę, że przecież nikt z radnych nie wnioskował o ograniczenie dofinansowania działalności statutowej MUKS Bielice. - Nie było w ogóle mowy o tym - mówiła. Klub otrzymuje dotację roczną w kwocie 6-7 tysięcy złotych. Według Katarzyny Barczak to nie są duże pieniądze i jeszcze miałyby być ograniczane, i to przez radnych.
Radna Wspólnoty Samorządowej Elżbieta Sarnowska widziała sprawę inaczej. Jej zdaniem pisma wcale nie oznaczają, że pieniądze zostały już klubom zabrane. - Z mojego punktu widzenia gospodarność jest potrzebna w każdym miejscu - podsumowała radna.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1248 (2/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze