Poniedziałek, 20 stycznia około południa, przed „Chatę Wiejską” w Kwieciszewie podjechał „renault” wicestarosty Tadeusza Szymańskiego. Z „Chaty”, ze spotkania działaczy PSL-u
w sprawie służby zdrowia wyszedł starosta Tomasz Barczak i wsiadł na miejsce pasażera obok kierowcy. Kto wsiada z tyłu, nie wiemy. Wszyscy pojechali na kolejne spotkanie, tym razem z burmistrzami i wójtami powiatu mogileńskiego w strzeleńskim ratuszu.
fot. autor znany redakcji
Burmistrz, Leszek Duszyński, starosta, Rada Powiatu, zarząd, szpital
Chcą odwołać starostę, zarząd i przewodniczącego Rady Powiatu
Burmistrz Ewaryst Matczak z PSL-u dał zielone światło radnemu powiatowemu Platformy Obywatelskiej Przemysławowi Zowczakowi na zbudowanie większościowej koalicji (10-12 radnych), która zmieni władze powiatu mogileńskiego. Radny Zowczak apeluje, by ewentualna nowa, przyszła koalicja nie przejmowała władzy tylko ze względu na szpital, ale także ze względu na katastrofalny stan powiatowych dróg i inne sprawy. - Tylko takie podejście całościowe gwarantuje sukces - mówi radny Zowczak. - Po trzyletniej pracy obecnej Rady Powiatu, myślę, że każdemu radnemu leży na sercu dobro mieszkańców powiatu, a nie przedwyborcza walka o własne interesy - komentuje starosta Tomasz Barczak.
W gminie Strzelno, praktycznie codziennie, trwają konsultacje społeczne w sprawie oderwania się gminy Strzelno od powiatu mogileńskiego i przejścia do powiatu inowrocławskiego. Powodem jest planowana przez starostę Tomasza Barczaka rozbudowa szpitala w Mogilnie i przeniesienie ze szpitala w Strzelnie do Mogilna wszystkich 4 podstawowych oddziałów szpitalnych - chirurgii, wewnętrznego, dziecięcego oraz ginekologii i położnictwa.
Od początku konsultacji, na każdym zebraniu pojawia się jednak nowy wątek. Budowy nowej większościowej koalicji w Radzie Powiatu Mogilno.
9 STYCZNIA - MARKOWICE
9 stycznia w Markowicach doszło do spotkania Klubu Radnych PO Rady Powiatu z burmistrzem Ewarystem Matczakiem oraz działającym przy nim zespole ds. zachowania status quo szpitala w Strzelnie.
Spotkanie dotyczyło tego, by radni powiatowi PO poparli pomysł zespołu, który pojawi się w formie projektu uchwały, przekazania gminie Strzelno do prowadzenia: szpital, przychodne, ich wyposażenie, grunty oraz załogę wraz z kontraktem NFZ za przysłowiową złotówkę.
Czy radni PO poprą taki pomysł władz Strzelna nie wiadomo, żadne deklaracje nie padły. Radny PO Bartosz Nowacki mówił wręcz o potrzebie reformowania powiatowej służby zdrowia: - Trochę jestem zdziwiony, że zwracacie się państwo do radnych PO. Jesteśmy tylko skromną opozycją, ale opozycją trzeźwo myślącą. Jeżeli ta władza doprowadziła przez lata do tego, że nie mamy dobrych lekarzy, nie mamy dobrych pielęgniarek i mamy uwagi mieszkańców. Państwo powiedzcie no tak szczerze, kto leczy się w Strzelnie? Ja sam wiem po sobie, że jak mam jechać do Strzelna, to już wolę kawałek dalej do Inowrocławia. Radny apelował, by to burmistrz Strzelna rozmawiał w tej sprawie z Zarządem Powiatu.
Jednak przy okazji tego spotkania wywiązała się także krótka dyskusja na temat możliwości zbudowania takiej koalicji w Radzie Powiatu, która przejęła by władzę w powiecie. Między innymi mówił o niej radny Krzysztof Szarzyński, jednak żadne decyzje nie zapadły.
To prawdziwy pocałunek śmierci. Tak burmistrz Ewaryst Matczak życzył staroście
15 stycznia na spotkaniu opłatkowym Gminnego Koła Gospodyń Wiejskich szczęścia w Nowym 2014 Roku. Dwa dni później dał zielone światło radnemu PO Przemysławowi Zowczakowi na zbudowanie koalicji, która starostę Barczaka odwoła ze stanowiska.
fot. Magdalena Lachowicz
9 STYCZNIA - KIJEWICE/WITKOWO
Jeszcze w trakcie tego spotkania, część jego uczestników pojechała na konsultacje z mieszkańcami do Kijewic.
Tam radny Przemysław Zowczak, tak jak na każdym innym spotkaniu mówił, że nie powinno obarczać się winą za pomysł z rozbudową szpitala w Mogilnie klubu PO ani też radnego Nowackiego. Bartosz Nowacki kilkanaście miesięcy temu mówił o potrzebie reformowania służby zdrowia. - On nie ma żadnej siły sprawczej. Dzisiaj obarczanie PO za ten pomysł jest po prostu kpiną. Dlaczego? Bo to było po prostu bajdurzenie jednego radnego. Ten jeden radny to by mógł tak sobie bajdurzyć do dzisiaj - mówił radny.
- To jest - nazwijmy to po imieniu - pomysł starosty Tomasza Barczaka - uważa Przemysław Zowczak.
Radny wytłumaczył, dlaczego ten pomysł starosty mógł stać się faktem.
Mówił, że lata 2010-2014, to pierwsza kadencja Rady Powiatu, gdzie gmina Strzelno od 1998 roku nie ma ani jednego reprezentanta w Zarządzie Powiatu Mogilno. Przez 8 ostatnich lat, Strzelno miało wicestarostę (Przemysław Zowczak) oraz członków Zarządu. - Po tych ostatnich wyborach Strzelno nie walczyło i nie chciało być reprezentowane przez wicestarostę. Zaznaczam, że nie była to kwestia Zowczaka, bo wicestarostą mógł być przecież ktoś z PSL-u. Powiem więcej, nawet formalnie nie musiał być radnym powiatowym - tłumaczył mieszkańcom.
Dlatego zdaniem radnego, odpowiedzialność polityczną za pomysł przeniesienia szpitala do Mogilna ponosi koalicja PSL/SLD, w tym ci radni PSL i SLD ze Strzelna i z Jezior Wielkich, którzy w tej koalicji uczestniczą.
Radny Zowczak zaproponował to, co powtarza na każdym spotkaniu konsultacyjnym.
Mówił, że jeżeli 2 radnych PSL-u ze Strzelna Krzysztof Mleczko i Krzysztof Szarzyński dołączą do opozycyjnego PSL-u, to już wtedy nowa koalicja będzie miała 10 radnych, a ekipa starosty Barczaka tylko 7 radnych. Jeżeli do tej grupy dołączył by jeszcze Andrzej Siwek z Jezior Wielkich to stosunek głosów będzie 11:6.
- I jest pozamiatane - twierdził radny Zowczak.
Burmistrz Ewaryst Matczak tak komentował na zebraniu w Kijewicach pomysł radnego Zowczaka. Twierdził, ze jeżeli w nowej koalicji będzie 8 radnych z PO i 2 radnych PSL-u ze Strzelna: - To nowym starostą zostanie PO-owiec z Mogilna, a wicestarostą pan Zowczak. Czy dasz nam gwarancje tutaj dzisiaj, że szpital zostanie w Strzelnie, jeżeli w powiecie rządzić będzie PO. Dajesz nam taką gwarancję? Nie dasz. Burmistrz Matczak był przekonany, że nikt z radnych mogileńskich nie wyłamie się przeciwko pomysłowi budowy szpitala w Mogilnie i taka koalicja nie ma szans powodzenia.
Głos z sali: - Może Barczaka już nie będzie za rok. Może pan Grzegorz Stochliński będzie starostą. Na sali podniósł się śmiech.
- A czy Strzelno nie może mieć swego starosty. Bo my cały czas mówimy, że Mogilno. To nie jest kwestia Zowczaka, bo dzisiaj starostą mógłby być ktoś z PSL-u - proponował radny Zowczak.
- Ja chciałbym, żeby pan był starostą - mówił burmistrz Matczak. - To niech pan wesprze ten pomysł, a wtedy szpital na pewno pozostanie w tej postaci w jakiej jest - ripostował radny Zowczak.
Radny Zowczak mówił: - Starosta Barczak utracił kompetencje do jakiegokolwiek dialogu społecznego. Ja z nim już nie mogę się ułożyć. Trzeba nowej koalicji.
W KIJEWICACH, W KULUARACH
Znacznie ciekawsza dyskusja toczyła się między burmistrzem Matczakiem a radnym Zowczakiem już w kuluarach spotkania w Kijewicach.
Ewaryst Matczak powtarzał, że skompletowanie teraz nowej koalicji jest mało prawdopodobne, i że trzeba czekać na nowe wybory za rok.
- Ale on (starosta Tomasz Barczak, przyp. mah) wygra następne wybory. Wystarczy, że ty tu w Strzelnie będziesz protestował. On zaś w Mogilnie zrobi jedną rzecz przed wyborami: ogrodzi teren przyszłego szpitala, postawi tablicę informacyjną i jeszcze jak wpuści spychacz, żeby narobił bałaganu, to ma na pewno wygrane wybory - tłumaczył Zowczak burmistrzowi Matczakowi - Czy ty nie rozumiesz Ewuś, że dla niego spowodować to, że się opamięta może tylko to, że wy powiecie mu „my nie tylko w kwestii szpitala, ale we wszystkim wychodzimy z koalicji”. I jest po nim.
Ewaryst Matczak nadal nie za bardzo wierzył w te zapewnienia radnego Zowczaka.
- Ale ja ci tu dam głowę, że w przeciągu kilku sesji on będzie odwołany z zupełnie innego powodu, nie ze względu na szpital. Bo ze względu na szpital to nie odwołają jego. Ale ze względu na inne rzeczy - odwołają. Przecież my już byśmy wcześniej głosowali za odwołaniem jego - przekonywał burmistrza radny Zowczak.
13 STYCZNIA - MŁYNY
Na kolejnym spotkaniu konsultacyjnym w Młynach, o ewentualnej przyszłej koalicji z opozycyjną dziś PO mówił Marian Przybylski z zespołu działającego przy burmistrzu Strzelna.
Mówił, że ten pomysł był także rozważany podczas dyskusji w zespole przy burmistrzu Matczaku.
- Przecież ja osobiście rozmawiałem z decydentami PO, którzy powiedzieli: w żadnym wypadku przed wyborami, bo zrobimy z nich bohaterów - mówił Marian Przybylski. Nie wspomniał jednak, z którym decydentem z PO rozmawiał. Powiedziała to dwa dni później radna gminna ze Strzelna Irena Pułkownik na zebraniu konsultacyjnym w Sławsku Dolnym, ale o tym za chwilę.
Według Mariana Przybylskiego: - Cała rzecz w tym, że jest to gra polityczna, zarówno PSL-u jak i PO, a między tym jest SLD. I to jest to, co nas zwykłych mieszkańców niezaangażowanych w politykę wkurza najbardziej.
Jego kolejne stwierdzenie wprawiło obecnych na zebraniu w osłupienie: - Ja skłonny byłbym odwołać pana Szymańskiego [wicestarosta mogileński - przyp. mah], bo on najwięcej tam miesza.
15 stycznia - SŁAWSKO DOLNE
Okazało się, że tym decydentem PO, z którym rozmawiał Marian Przybylski, był burmistrz Mogilna Leszek Duszyński.
Ujawniła to na zebraniu konsultacyjnym w Sławsku Dolnym Irena Pułkownik: - Kolega, który jest z nami w grupie [Marian Przybylski - przyp. mah] zadał to pytanie burmistrzowi Mogilna, a burmistrz Mogilna powiedział „Chłopie, nie róbcie tego. Pomniki chcecie im postawić, bo będą męczennikami. My dzisiaj nie chcemy brać odpowiedzialności, bo staną się męczennikami”.
Przypomnijmy, że burmistrz Duszyński wystąpił z PO, a spotkanie z Marianem Przybylskim prawdopodobnie odbyło się kilka tygodni temu w białym gabinecie burmistrza w Mogilnie.
Radny Zowczak ripostował: - Ja jestem członkiem tego klubu, o którego stanowisku mówiła tu radna Pułkownik. Powiem Państwu z pełną odpowiedzialnością, że jesteśmy w stanie wziąć na siebie jako klub uratowanie naszego powiatu, sprawowanie władzy w tym powiecie. Pan burmistrz Duszyński nie wiem, czy tak mówił, czy tak nie mówił, jego tutaj dzisiaj nie ma. Natomiast pan burmistrz Duszyński nie ma żadnego wpływu na to, co się dzieje w naszym klubie. I jak ja nie chciałem, żeby pan Duszyński mi cokolwiek narzucił w związku ze szpitalem, to zrezygnowałem z funkcji dyrektora wydziału jego, bo widziałem tę kolizję, że nie mogę publicznie spierać się i dyskutować ze swoim pracodawcą. Utrzymuję się tak, jak większość państwa z rolnictwa.
Radny gminny ze Strzelna Stanisław Popielewski był zdania: - Wójt Jezior Wielkich zapewnił, że radny powiatowy z Jezior Wielkich, jeżeli trzeba będzie, to przystąpi do działań w tym kierunku, o których pan mówił panie Przemku. Rozmawiałem z burmistrzem Strzelna i również to potwierdził.
Był to pierwszy sygnał, że swe zdanie na temat przyszłej koalicji PO/PSL zaczyna zmieniać burmistrz Matczak.
Radny Zowczak dodał: - W ostatnich dniach rozmawiałem z osobami z prezydium klubu i z kilkoma parlamentarzystami i wszyscy jesteśmy zgodni, że jesteśmy w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność w przypadku rozbicia tej dzisiejszej koalicji.
- Jeżeli będzie takie ciśnienie, taka wola państwa, to tych dwóch radnych ... To już się zaczyna dziać, to może się to udać - apelował radny Zowczak do mieszkańców sołectwa.
Radna Pułkownik pytała jeszcze: - Zakładając, że nastąpi zmiana Zarządu Powiatu i PO stanie się ekipą rządzącą. Czy pan tu dzisiaj powie, zapewni nas, że chodzi jeden radny powiatowy obojętnie z PO czy PSL-u poprzez sytuację utrzymania szpitala w Strzelnie. Czy da pan gwarancję. No nie oszukujmy się, żaden radny powiatowy z Mogilna, no żaden, no bo wiadomo, bo każdy w sowim mieście ... Radna nie czekała na odpowiedź i sama sobie odpowiadała.
- Nie ma żadnego problemu. Wiecie Państwo dlaczego, nie w dniu dzisiejszym obowiązuje ta koncepcja, która była w dniu, kiedy ja byłem wicestarostą. Nie ma żadnych uchwał, nie ma żadnych oficjalnych stanowisk, które trzeba by było zmieniać a dla dzisiejszej opozycji najważniejszą rzeczą jest to, aby w tym powiecie była zgoda i spokój, a mieszkańcy mniejszych gmin mogli poczuć się, jak u siebie. I ja za tym jestem. Ponieważ nie trzeba odwracać żadnego głosowania, nie potrzeba głosować przeciwko koncepcji starosty Barczaka, wystarczy to zatrzymać po prostu na zasadzie nie realizujemy tej koncepcji. Mówię to jako ktoś, kto jest czwartą kadencję radnym i z wykształcenia jestem politologiem, więc ja wiem o czym mówię - twierdził Przemysław Zowczak.
17 STYCZNIA - CIECHRZ
Ostatecznie to na tym spotkaniu burmistrz Ewaryst Matczak dał radnemu Zowczakowi zielone światło do budowy nowej koalicji.
- Tak, zgoda. Nasi ludzie z PSL-u poprą odwołanie starosty, jeżeli znajdzie pan 7 radnych z Mogilna lub okolic - zapewnił Matczak radnego Zowczaka. Chciał mieć także deklaracje tych radnych na piśmie.
20 STYCZNIA - KWIECISZEWO
Tego dnia w Chacie Wiejskiej w Kwieciszewie około południa odbyło się spotkanie działaczy PSL-u. Jak wyjaśnił nam starosta Barczak, spotkanie zwołane zostało z inicjatywy szefa gminnego PSL w Strzelnie Krzysztofa Mleczko i dotyczyło służby zdrowia.
W południe pod Chatę Wiejską swym renaultem podjechał wicestarosta Tadeusz Szymański i zawiózł starostę na spotkanie do Urzędu Gminy w Strzelnie. Tam spotkali się wójt Dąbrowy Marcin Barczykowski, wójt Jezior Wielkich Zbysław Woźniakowski, burmistrz Leszek Duszyński i burmistrz Ewaryst Matczak, starosta i wicestarosta.
Spotkanie także dotyczyło służby zdrowia. - Nie zapadły żadne decyzje - twierdzi starosta Barczak.
22 STYCZNIA - ŚRODA
Ostatecznie wczoraj, w środę 22 stycznia, miało dojść w Mogilnie do spotkania 12 radnych ewentualnej przyszłej koalicji PO - PSL - SLD. Nie znamy ustaleń tego zebrania, ponieważ odbyło się już po zamknięciu tego numeru Pałuk. Wiemy jednak, że rozmowy miały być prowadzone pod kątem budowy koalicji, która odwoła z funkcji starostę Tomasza Barczaka (potrzeba 3/5 głosów składu Rady Powiatu - czyli 11), odwoła Zarząd Powiatu i przewodniczącego Rady Powiatu Jana Barteckiego.
Starosta Tomasz Barczak tak komentuje reporterowi Pałuk prowadzenie rozmów w sprawie powołania nowej koalicji powiatowej: - Demokracja pozwala każdemu obywatelowi na prowadzenie rozmów. Po trzyletniej pracy obecnej Rady Powiatu, myślę, że każdemu radnemu leży na sercu dobro mieszkańców powiatu, a nie przedwyborcza walka o własne interesy.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1145 (4/2014)
Apel czterech
W związku z zagrożeniem utraty przez Mogilno statusu miasta powiatowego i rozpadu powiatu mogileńskiego, a tym samym utraty wielu miejsc pracy w instytucjach powiatowych oraz w związku z koniecznością podpisania porozumień przez wszystkie gminy ze Starostwem Powiatowym w celu możliwości pozyskania środków unijnych w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych w perspektywie 2014-2020 r.
My Burmistrzowie i Wójtowie Powiatu Mogileńskiego
Apelujemy do Pana Starosty Tomasza Barczaka o:
1. Zawieszenie działań pana starosty w sprawie proponowanych zmian w służbie zdrowia przez Zarząd Powiatu do czasu przedstawienia pełnej analizy możliwości funkcjonowania służby zdrowia w powiecie mogileńskim.
2. Powołanie pełnomocnika starosty do przygotowania projektu zmian w służbie zdrowia, uzgodnionego ze wszystkimi samorządami w powiecie mogileńskim.
Pełnomocnik starosty powinien dokonać pełnej analizy w zakresie:
- funkcjonowania dzisiejszej służby zdrowia,
- możliwości lokalizacji rozbudowy, bądź budowy szpitala oraz zdolności finansowych potrzebnych do procesu inwestycyjnego,
- możliwości pozyskania kontraktów w ramach nowych standardów i ich opłacalności finansowej,
- określenie propozycji kierunku zmian w służbie zdrowia, uwzględniając potrzeby i oczekiwania wszystkich mieszkańców powiatu mogileńskiego.
z poważaniem:
burmistrz Mogilna
Leszek Duszyński
burmistrz Strzelna
Ewaryst Matczak
wójt Dąbrowy
Marcin Barczykowski
wójt Jezior Wielkich
Zbysław Woźniakowski
Mogilno, dnia 7 lutego 2014 r.
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1148 (7/2014)
Komentarz
Wsiadaj na tratwę
Apel czterech, który dzisiaj publikujemy na str. 10 wprawił mnie w zdziwienie i osłupienie. Leszek Duszyński, Ewaryst Matczak, Zbysław Woźniakowski i Marcin Barczykowski zaapelowali do starosty Tomasza Barczaka, cyt. o zawieszenie działań pana starosty w sprawie proponowanych zmian w służbie zdrowia przez Zarząd Powiatu do czasu przedstawienia pełnej analizy możliwości funkcjonowania służby zdrowia w powiecie mogileńskim.Nie znam żadnego dokumentu Zarządu Powiatu, który mówiłby o zmianach w sprawie służby zdrowia. Ostatni mi znany sprzed wielu miesięcy mówił o restrukturyzacji SPZOZ i zwolnieniach pracowniczych.
Do jakiego dokumentu odnoszą się burmistrzowie i wójtowie? Ostatnia koncepcja przedstawiona przez starostę, czyli wydzierżawienie majątku SPZOZ zewnętrznej firmie - czyli tak de facto jest to pewna forma prywatyzacji - nie znalazła odbicia w żadnym dokumencie. Jest to raczej pomysł starosty rzucony w przestrzeń publiczną, by zobaczyć, gdzie nastąpi jakaś reakcja, odzew, protesty czy poparcie dla pomysłu.
Strzelno pełną parą przygotowuje się do wyborów samorządowych.
W jednym ze sklepów sprzedawana już jest, i to nawet w promocji „kiełbasa burmistrza”.
fot. Magdalena Lachowicz
Włodarze gmin chcą, by starosta powołał pełnomocnika starosty do przygotowania projektu zmian w służbie zdrowia, uzgodnionego ze wszystkimi samorządami w powiecie mogileńskim. Miałby on zająć się: funkcjonowaniem służby zdrowia, możliwością lokalizacji rozbudowy, bądź budowy szpitala oraz zdolności finansowych potrzebnych do procesu inwestycyjnego, możliwoścą pozyskania kontraktów w ramach nowych standardów i ich opłacalności finansowej oraz określeniem propozycji kierunku zmian w służbie zdrowia, uwzględniając potrzeby i oczekiwania wszystkich mieszkańców powiatu mogileńskiego.
Dziwi mnie ta prośba. Przecież przy staroście funkcjonuje zespół do spraw restrukturyzacji kierowany przez wicestarostę Tadeusza Szymańskiego. Ten zespół nie został rozwiązany, cały czas pracuje. Prawda, że nie ma żadnych osiągnięć, ale jest. Niczego mądrego ani głupiego nie wymyślił i nie opracował, ale trwa. Czy rządzący gminami myślą, że jakiś inny pełnomocnik wniósłby do sprawy więcej. Nie sądzę. Co ma taki pełnomocnik niby analizować. Polecam burmistrzom i wójtom dwa dokumenty, które o SPZOZ-ie mówią wszystko. Jeden to audyt dla SPZOZ opracowany kilka lat temu oraz Biznes plan SPZOZ w Mogilnie na lata 2014-2018 opracowany przez dyrektora Michała Ogrodowicza przy współpracy firmy Pharmed Consulting.
Tam jest wszystko, o czym włodarze chcieliby wiedzieć.
Po tym, jak rozebrałem na czynniki pierwsze Apel czterech, zastanawiam się po co w takim razie powstał.
Wydaje mi się, że wcale nie chodzi tu o to, co w apelu zostało zapisane. Chodzi raczej o to, czego w apelu nie ma.
Burmistrzowie i wójtowie rzucili tratwę ratunkową staroście Barczakowi i PSL-owi. Jeszcze kilka takich miesięcy przepychanek wokół służby zdrowia i byłoby po PSL-u. Ta partia nie miałaby żadnych szans na powtórzenie bardzo dobrych wyników, jakie zawsze osiąga w wyborach do Rady Powiatu i Rad Gmin.
Pomimo ciągłego gadania do znudzenia o służbie zdrowia, z SPZOZ-em jest coraz gorzej. Sprawa zaczęła się wymykać spod kontroli polityków i Tomasza Barczaka. Wystarczy przytoczyć: konsultacje w gminie Strzelno prowadzone po to, by odejść od powiatu mogileńskiego, radny Zowczak zbierający wokół siebie coraz większą liczbę radnych, tak że odwołanie starosty stawało się realne, poważne zagrożenie dla dalszego funkcjonowania koła PSL-u w Strzelnie.
To wszystko naruszyłoby poważnie istniejący tu od lat układ władzy.
Najważniejszym rozgrywającym jest tutaj burmistrz Mogilna. Leszek Duszyński przez złożenie swego podpisu rzucił koło ratunkowe dla starosty, dał mu alibi, by mógł w tym wyborczym roku już nic przy służbie zdrowia nie kombinować. Zapewnił mu honorowe wyjście z tej beznadziejnej wydawałoby się sytuacji.
Jeszcze wczoraj Leszek Duszyński obiecywał mieszkańcom Mogilna, że jest za rozbudową szpitala w Mogilnie i przeniesieniem tutaj oddziałów ze Strzelna. Dzisiaj zaś sugeruje staroście powoływać pełnomocnika i zastanawiać się nad opłacalnością takich a nie innych rozwiązań reformy służby zdrowia.
W ostatnich miesiącach Leszek Duszyński jeżeli chodzi o relacje ze starostą zachowuje się w sposób trudny do wytłumaczenia. Najwyraźniej pomysł rozbudowy szpitala w Mogilnie był strzałem w dziesiątkę ze strony starosty Barczaka. Duszyński zaczął się bardzo poważnie obawiać o swój wynik wyborczy w listopadowych wyborach. Dlatego zaczął grać tak, jak mu przygrywał starosta. Wszystko zaczął popierać i zapewniać o finansowym wsparciu, od rozbudowy szpitala do budowy chodników przy powiatowych drogach.
Obawia się o swój wynik wyborczy tak mocno, że sprzeciwiał się budowaniu większości powiatowej i odwołaniu starosty. Argumentował to tym, że nie wolno ze starosty zrobić męczennika, bo stanie się liczącym rywalem.
Zastanawiam się, co zrobi teraz starosta.
Reformować służbę zdrowia musi, bo jest ona w zapaści tak dużej, w jakiej nigdy jeszcze nie była. Starosta nie może odłożyć prac nad reformą ani o jeden dzień. nie może ich wstrzymać, bo wszystko zakończy się katastrofą.
Może nie posłuchać Apelu czterech i kontynuować prace nad reformą SPZOZ. Wygrałby na tym, także w Mogilnie. Mógłby używać wobec mieszkańców argumentu, że chce przywrócić Mogilnu szpital. Z drugiej strony miałby obecnego burmistrza - chwiejnego w swych poglądach na ten temat.
Jest także inna opcja. Starosta uzna Apel czterech i wstrzyma prace. Starosta słuchający Leszka Duszyńskiego, a nie Tadeusza Szymańskiego? Oznacza to jedno: - Tomek, jak nawet ze mną przegrasz, to na starostę poprę cię ja. W ten sposób marzenie marszałka województwa - koalicja PO-PSL w każdym powiecie - urzeczywistni się, a żelazny kanclerz wypadnie z gry.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1148 (7/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze