Mogilno, PO, sprzedaż, gra, ciepłownia
Ciepło już tak nie grzeje
Nie wiadomo czy to pozory, czy tylko gra rządzącej Platformy Obywatelskiej. Jednak temat sprzedaży ciepłowni zszedł na dalszy plan.
Radny Przemysław Majcherkiewicz usiłował na sesji Rady Miejskiej Mogilna 20 czerwca dowiedzieć się, co się dzieje z uchwałą o sprzedaży ciepłowni. - Minął rok od podjęcia uchwały. Czy pan burmistrz może nam powiedzieć co w tej sprawie się zmieniło. Ciągle słyszeliśmy o jakimś wyznaczaniu granic, o uaktualnianiu, o zbieraniu dokumentacji. Co się dzieje, czy jest już nabywca? - pytał radny burmistrza. Przypomnijmy, że przyjmowanie tej uchwały odbywało się w wyjątkowo gorących, politycznych przepychankach. By PO mogła ją przegłosować, na sesji zabrakło radnego PSL Stanisława Redmanna. Radny z Gozdanina mówił wtedy, że zachorował i leczył się herbatą z pokrzyw.
Odpowiedź Leszka Duszyńskiego na pytanie radnego Majcherkiewicza była krótka: - W tej chwili nie ma żadnego zainteresowania podmiotów gospodarczych naszą ciepłownią.
Radny mówił, że jego pytanie bierze się stąd, iż zdarza się tej Radzie podejmować uchwały, które są martwe. - Czekają gdzieś tam w poczekalniach na lepsze czasy - komentował. Jako przykład dał uchwałę z 23 marca 2011 r., gdzie gmina miała nabyć prawo od Enei do wieczystego użytkowania działki, czyli drogi przedłużającej ul. 3 Maja w Mogilnie. - Byli u mnie mieszkańcy z tego osiedla. Dziwiłem się, że nie idą do radnego Stochlińskiego (radny tam mieszka, przyp. mah), ale przyszli do mnie - mówił radny Majcherkiewicz.
Leszek Duszyński tłumaczył, że w sprawie działki Enei nie wszystko zależy już od gminy. - Budując tam przyłącze kanalizacyjne zwróciliśmy się do „Enei”, dostaliśmy wstępną zgodę, mamy operat szacunkowy, wycenę - mówił. Sprawa, jak się okazuje utknęła w Poznaniu w Enei.
- Obok tej działki - gdyby pan szedł na kawę do radnego Stochlińskiego, to wiedziałby, że obok jest parking, który w wieczystej dzierżawie ma „Enea”. Chcą nam sprzedać jak już, to całość - tłumaczył burmistrz.
Według burmistrza ten teren to powinna kupić Spółdzielnia Mieszkaniowa, bo gmina tam nie ma żadnych swoich budynków. Burmistrz potwierdził jednocześnie, że będzie się starał o kupno tylko tej mniejszej części. - To by nam ułatwiło budowę przyłączy w okolicach tej działki - mówił.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1064 (27/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze