Andrzej Ukleja pokazuje odcinek drogi - ul. Wybudowanie, który codziennie pokonują jego dzieci w kompletnych ciemnościach
fot. Paweł Lachowicz
Mieszkańcy, ul. Wybudowanie, Mogilno
Czują się odepchnięci od miasta
Władysław Ukleja, Ryszard Czerwiec, Andrzej Ukleja czy Robert Bizior mówią, że przysyłanie co roku równiarki nic nie daje. Bez nasypania kamienia pierwszy deszcz na nowo odsłania dziury w ulicy. Ze względu na brak oświetlenia boją się posyłać dzieci do szkoły i na zajęcia sportowe. Swe auta oddają na okrągło do mechanika, bo na dziurach psują się co chwilę inne części.
Na mapce zaznaczyliśmy niedawno powstałą ul. Dmowskiego. Równoległy do niej widoczny jest wapienny odcinek ul Wybudowanie.
Ulica Wybudowanie biegnie wzdłuż granicy Mogilna, w południowo-zachodniej części miasta. W końcowym odcinku jest granicą Mogilna z miejscowością Wyrobki. W części tuż za torowiskiem ulica zmienia kierunek i jest przedłużona o około kilometr. W końcowej części drogi znajduje się pięć zabudowań. Aby dojechać do zabudowań, trzeba pokonać 800 m odcinek wapiennej drogi.
Władysław Ukleja mieszka tam od ponad 40 lat, natomiast Ryszard Czerwiec od 30 lat. Jak mówią, co roku pracuje na tej drodze równiarka, lecz taki remont na długo nie wystarcza.
- W ubiegłym roku była równiarka w lipcu. Pył zgarnęła w dziury i do tego był walec. Nie wiem, po co i na co? Jak on miał ten pył w tych dziurach ubić? Po dwóch tygodniach przyszedł deszcz i po remoncie. Do dnia dzisiejszego są te dziury. Przecież jak ten pył był przegarnięty w te dziury bez nasypania kamienia, bez niczego, to co może z tego być dobrego. To jest głupiego robota. A w tę nową drogę, o której się głośno mówi [obwodnica zachodnia Mogilna - przyp. pal], ja nie wierzę. Tu jest Trzeci Świat. Mają za to robić ul. Dmowskiego (biegnie obok, przyp. pal) - powiedział Władysław Ukleja.
Natomiast Ryszard Czerwiec twierdzi, że często rozmawia z burmistrzem Leszkiem Duszyńskim o remoncie ul. Wybudowanie. Słyszy tylko obietnice i na nich się kończy.
- Jak przyjdzie wiosna, zawsze mówi, że nie ma pieniędzy. To są takie układziki, że ludzie, którzy pracują w gminie mają zrobione. Pracownik gminy pan Hibner ma drogę zrobioną i lampy postawione, a u nas tylko równiarka. A po takim remoncie jest jeszcze gorzej. Jest tylko kurz. Okna i wszystko jest zapieprzone - mówił Ryszard Czerwiec.
Ryszard Czerwiec twierdzi, że ziemię przy ul. Dmowskiego sprzedano na działki budowlane i teraz gmina chce właśnie tam drogę robić. Przypomnijmy, że ul. Dmowskiego powstała niedawno, w 2012 r. Mieszkańcy nie zgadzają się z planami remontu ul. Dmowskiego. Ich zdaniem ul. Wybudowanie jest w fatalnym stanie, jest oborana i powinna być szersza. Brak przy niej rowów i dlatego podczas opadów na drodze zbiera się woda i tym samym droga jest rozjeżdżana. Ryszard Czerwiec twierdzi, że dyrektora wydziału gospodarki przestrzennej i ochrony środowiska w Urzędzie Miejskim w Mogilnie Arkadiusza Grobelskiego nie interesuje stan tej drogi, ani ludzie tam mieszkający.
- Tutaj nikogo nic nie obchodzi. Pan Grobelski przyjedzie tylko tym swoim „jeepem”, popatrzy i nic nie robi. Dlaczego inne drogi robią i kładą asfalty, czy „duszyniówki” robią, a tutaj niby Mogilno jest, a jest gorzej niż na wsi - dodał Ryszard Czerwiec.
Podobnego zdania jest Andrzej Ukleja, którego dzieci tę drogę przemierzają idąc do szkoły i na treningi. Narzeka też na brak oświetlenia. - Tutaj powinno się zobaczyć zdjęcia, jak ta droga wygląda zimą. Oni ją wyrównają, a wystarczy, że trochę popada, to rowerami dzieciaki nie mogą dać rady tędy przejechać, bo tu się zaraz błoto robi. Po za tym tutaj w ogóle nie ma oświetlenia, żadnego oświetlenia. Dzieciaki zimą wracają do domu po ciemku - mówił Andrzej Ukleja.
Twierdzi, że czują się odepchnięci od miasta.
- My nie popuścimy, jesteśmy tak zdesperowani, że będziemy do tego stopnia drążyć, aż coś z tą drogą zrobią. Mamy tutaj ładne osiedle, w okolicy mieszka sporo ludzi. W mieście jest wszystko stadiony, boiska, place zabaw. Dlaczego tutaj nic się nie dzieje? Niech gmina również wykupi działkę i niech wybudują tutaj jakieś boisko. Jak moje dzieciaki chodzą na karate i medale zdobywają, to wtedy miasto się cieszy, a jak one wracają z treningów późnym wieczorem po ciemku, to nikt się tym nie interesuje. We wtorki idą na 18:00 i kończą o 20:00 trening i nie ma możliwości, żeby je puścić same. Ja często jestem w trasie, żona idzie po południu do pracy i dziadkowie je wożą, bo po ciemku same, jak mają chodzić. Ciągle się słyszy, że nie ma pieniędzy. Moim zdaniem, dlatego nie ma, bo tutaj żaden radny nie mieszka - mówił Andrzej Ukleja.
Mieszkaniec tej samej ulicy Robert Bizior twierdzi, że stan tej drogi wpływa na awaryjność samochodów. Jak mówi, często oddaje swój samochód do mechanika, gdzie zostają wymieniane części samochodu zużyte podczas jazdy po tej drodze. - Co kilka miesięcy muszę około 1.000 zł w niego włożyć. Może będziemy rachunki wszystkie nosić do burmistrza - zastanawiał się Robert Bizior.

Przy ul. Dmowskiego powstają nowe zabudowania. Droga tam jest gruntowa, dlatego do trzech pierwszych domów zostanie wyremontowana. Ratusz zapewnia, że jednak tylko w takim zakresie jak sąsiednia ul. Wybudowanie.
fot. Paweł Lachowicz

Ryszard Czerwiec (z lewej) uważa, że ul. Wybudowanie, przy której mieszka, powinna być szersza, a ze względu na ukształtowanie terenu powinny być tam również przydrożne rowy. Władysław Ukleja (z prawej) mówi, że od 40 lat mieszka w mieście, a czuje się jakby mieszkał na wsi.
fot. Paweł Lachowicz
Władysław Ukleja stwierdził, że za burmistrza Stanisława Łaganowskiego było lepiej: - Tak, bo przywozili szlakę, czy kamienie. Pani Gałęzewska była od dróg, to zawsze było zrobione. Równiarka kilka razy w roku była, a jak się skończył Łaganowski, to wszystko się skończyło.
Dyrektor wydziału gospodarki przestrzennej i ochrony środowiska Arkadiusz Grobelski w przypadku każdej z opisywanych ulic sugerował, że remont jakiegokolwiek odcinka drogi czy ulicy zależeć będzie od rozstrzygniętych przetargów oraz liczby dróg przeznaczonych do remontu.
Dyrektor Grobelski przyznaje, że stan ul. Wybudowanie faktycznie nie jest najlepszy, ale nie odbiega jednak zasadniczo od stanu podobnych dróg, z których większość sąsiaduje z gruntami rolnymi, po których porusza się ciężki sprzęt rolniczy, a także samochody ciężarowe z naczepami. Zdaniem Arkadiusza Grobelskiego, droga ta najgorzej wygląda na odcinkach, przy których pola są wyżej od drogi i woda nie ma gdzie spłynąć.
- Droga ta każdego roku jest równana równiarką i walcem, na najgorszych odcinkach sypany jest kamień. Jednak przy intensywnym użytkowaniu jej stan po roku nigdy nie będzie najlepszy. W bieżącym roku również zostanie wyremontowana - informuje Arkadiusz Grobelski.
Jego zdaniem, gmina nie ma w planach remontu ul. Dmowskiego, tak jak twierdzą mieszkańcy. Jest planowana tylko częściowa modernizacja tej ulicy.
- Myślę, że tutaj zaszło nieporozumienie. W rzeczywistości sprawa będzie wyglądała tak, jak w przypadku remontu ul. Wybudowanie. W tej chwili przy ul. Dmowskiego mieszkają na samym początku 3 rodziny. Ponieważ jest to ulica gruntowa, nie ma możliwości w okresie jesienno-zimowym praktycznie żadnego dojazdu. W związku z tym w tym roku zostanie wyremontowana tylko na odcinku do domów - odpowiedział Arkadiusz Grobelski.
Jak wynika z odpowiedzi dyrektora Grobelskiego, mieszkańcy nie mają się co łudzić, że w najbliższych latach coś w tej materii się zmieni. Dyrektor wydziału tłumaczy to brakiem środków na przebudowę i konkretny remont ulic. Brakuje też pieniędzy na budowę oświetlenia.
- W pierwszej kolejności oświetlenie projektowane jest i budowane na terenach o gęstej zabudowie lub dużym natężeniu ruchu stwarzającego zagrożenie bezpieczeństwa - tłumaczy dyrektor Grobelski. Na koniec stwierdził, że takiego rodzaju dróg w kraju jest wiele.
- Należy ponadto podkreślić, że nie ma takiej gminy w całym kraju, w której wszystkie drogi są asfaltowej i na każdej drodze, na wysokości zamieszkałych posesji zamontowane są lampy uliczne. W tej chwili dokładamy wszelkich starań, żeby drogi utrzymywać w możliwie najlepszym stanie oraz, żeby te najbardziej zniszczone po okresie zimowym remontować w możliwie największym zakresie. Z czasem i te ulice doczekają się lepszej nawierzchni i oświetlenia drogowego - dodał Arkadiusz Grobelski.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1152 (11/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze