Justyna Łabęcka chce, by burmistrz został ukarany za swoje postępowanie w sprawie pomysłu referendum dotyczącego likwidacji szkół
fot. Roman Wolek
Radni Rady Miasta Trzemeszna muszą to rozstrzygnąć
Czy burmistrz ośmieszył inicjatywę mieszkańców?
Justyna Łabęcka z Bieślina chce ukarania burmistrza za jego postępowanie w sprawie inicjatywy referendum mieszkańców dotyczącego likwidacji szkół w Wymysłowie, Jastrzębowie, Zieleniu i Szydłowie.
UKARAĆ BURMISTRZA
Trzemeszeńscy radni będą musieli zająć się rozpatrzeniem wniosku Justyny Łabęckiej z Bieślina (gmina Trzemeszno) o ukaranie burmistrza Krzysztofa Derezińskiego. Swój wniosek Justyna Łabęcka skierowała do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. NSA przekazał wniosek do burmistrza, a burmistrz skierował go do rozpatrzenia przez Radę Miasta. We wniosku Justyna Łąbęcka, pełnomocnik inicjatora referendum w sprawie likwidacji szkół w Jastrzębowie, Wymysłowie, Szydłowie i Zieleniu, skarży się na to, iż inicjatywa przeprowadzenia referendum została niewłaściwie przyjęta i załatwiona przez burmistrza. - Na sesji nadzwyczajnej zwołanej przez osobę nieuprawnioną - zastępcę burmistrza - w dniu 16 stycznia 2009 r. burmistrz opierając się na opinii radcy prawnego, poinformował nas, że nie mamy prawa do wnioskowania o przeprowadzenie referendum, że jest już za późno, że wniosek powinno podpisać 100 osób. Na sesji ośmieszono naszą inicjatywę i wmawiano nam, że nie możemy wnosić o przeprowadzenie referendum Było nam przykro, ponieważ uważaliśmy, że organy władzy wspomagane o obsługę prawną stosują właściwie prawo, a nie, że swoim zachowaniem naruszają prawo. Burmistrz ustnie odrzucił nasz wniosek, co narusza przepisy ustawy o referendum - napisano we wniosku.
Wnioskodawczyni argumentowała również, że burmistrz złamał prawo, gdyż za późno przekazał inicjatorom referendum informacje dotyczące ilości osób uprawnionych do głosowania.
TO NIE ŚREDNIOWIECZE
Sprawa wniosku omawiana była na sesji Rady Miasta w środę 25 marca. Przewodniczący Rady Miasta Michał Gwiazda zastanawiał się, czy Rada ma w ogóle jakieś instrumenty i uprawnienia do ewentualnego ukarania burmistrza. - Na całe szczęście to nie czasy średniowiecza, gdy biczowano się, żeby odpokutować - żartował Marcin Leśny, radca prawny gminy. W dalszej części swojej wypowiedzi nie był już skory do żartów. Marcin Leśny komentował, iż wniosek Justyny Łabędzkiej przekroczył zasady krytyki i narusza dobra osobiste funkcjonariuszy publicznych. Zarzucił także wnioskodawczyni, że manipuluje faktami. Tłumaczył, że dane o liczbie uprawnionych udzielane są dopiero na pisemny wniosek w tej sprawie, a wniosek taki pojawił się dopiero w lutym, więc nie ma mowy w tym przypadku o złamaniu prawa przez burmistrza.
Justyna Łabęcka potwierdziła to, co napisała we wniosku. Podkreśliła, że pomysłodawcy referendum zostali pokrzywdzeni przez to, że za późno - według niej - zostali poinformowani o liczbie osób uprawnionych do głosowania oraz iż inicjatorzy referendum poczuli się ośmieszeni przez wypowiedzi burmistrza dotyczące tego pomysłu. Burmistrz Krzysztof Dereziński stwierdził, że nie może się zgodzić z zarzutami, iż ośmieszył inicjatorów referendum. Radni podjęli uchwałę w sprawie zbadania wniosku Justyny Łabędzkiej o ukaranie burmistrza. Za podjęciem uchwały głosowało 9 radnych: Krzysztof Szapował, Benedykt Nitka, Mikołaj Ostrowski, Krzysztof Brzostowski, Jerzy Chełmiński, Rafał Białek, Maciej Adamski, Wiesław Pokorski i Irena Radke. Nikt nie wstrzymał się od głosu, a przeciw zagłosowało 4 radnych: Krystyna Mądra, Michał Gwiazda, Teresa Maćkowiak i Maria Dziel.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 894 (13/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze