Zdegustowany przebiegiem sesji Marek Gotowała (z lewej) zajął miejsce dla publiczności i nie wziął udziału w głosowaniu
fot. Roman Wolek
Marek Gotowała, sesja, Rada Powiatu, Gniezno, szkoły
- Dla mnie to nie sesja, tylko cyrk
O nadzwyczajną sesję Rady Powiatu Gniezno w sprawie przyszłości szkół w Trzemesznie wniosek złożyło 17 kwietnia 6 radnych. Termin jej został wyznaczony w błyskawicznym tempie, na 19 kwietnia. Na sesję nie zostali zaproszeni dyrektorzy trzemeszeńskich szkół i burmistrz Dereziński, nie wszyscy radni mogli brać udział w sesji. Skończyło się tym, że zwolennicy ratowania szkół znowu przegrali głosowanie.
UCHYLIĆ UCHWAŁĘ
19 kwietnia odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Powiatu Gnieźnieńskiego dotycząca przyszłości trzemeszeńskich szkół. Powodem zwołania sesji było podjęcie projektu uchwały w sprawie uchylenia uchwały z 27 września 2012 r. w sprawie rozwiązania Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Hipolita Cegielskiego w Trzemesznie oraz utworzenia Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Trzemesznie. O zwołanie sesji wnioskowała grupa radnych będących w opozycji do rządzącej powiatem koalicji PO-SLD. Byli to: Marek Gotowała, Maciej Łykowski, Krzysztof Ostrowski, Marcin Makohoński, Tadeusz Pietrzak, Andrzej Kwapich i Zbigniew Bręklewicz.
Radni ci wnioskowali, aby sesja nadzwyczajna odbyła się 23 kwietnia. Istniała szansa, że proponowaną uchwałę uda się przegłosować, mimo że koalicja ma większość głosów w Radzie Powiatu.
BYŁA SZANSA
Szansa pojawiła się w związku z perturbacjami, jakie dotyczą ostatnio władz powiatu. W ciągu ostatnich dni mandat radnego stracił jeden z radnych koalicji, ponieważ utajnił fakt, że ciąży na nim już od kilku miesięcy prawomocny wyrok za jazdę w stanie nietrzeźwości. Starosta Dariusz Pilak twierdzi, że nic nie wiedział o tym wyroku i powołał nawet komisję o dość dziwnie brzmiącej nawie: Zespół do spraw wyjaśnienia przyczyn i okoliczności niepowiadomienia starosty gnieźnieńskiego o wydaniu wyroku skazującego na radnego. Natomiast przewodniczący Rady Powiatu Zdzisław K. z SLD został złapany na jeździe samochodem po pijanemu, a później uciekał przez policją i swoim pojazdem staranował radiowóz.
Kilka godzin przez sesją nadzwyczajną odbyła się także sesja Rady Powiatu, na której przyjmowano rezygnację Zdzisława K. z pełnienia funkcji przewodniczącego Rady. Wybrano nowego przewodniczącego - Telesfora Gościniaka, również z SLD. Zdzisław K. nie zrezygnował jednak z mandatu radnego i uczestniczył w obydwu sesjach 19 kwietnia. Zdążył także wcześniej wyznaczyć właśnie taki termin sesji dotyczącej trzemeszeńskiej szkół, mimo że wnioskodawcy apelowali, aby sesja ta zwołana została 23 kwietnia, a swój wniosek skierowali dwa dni wcześniej, 17 kwietnia.
W ubiegły piątek po pierwszej sesji Rady Powiatu Zdzisław K. zaskoczył nieco pytających go dziennikarzy, bo stwierdził, że nie jest mu wstyd za to, co wcześniej zrobił i argumentował, że był to taki występek, który mógł się zdarzyć każdemu.Wyjaśnił, że zrezygnował z funkcji przewodniczącego, żeby poprawić obraz Rady. Zaznaczył jednak, że wyborcy dzisiaj jeszcze jednoznacznie nie odpowiedzieli na to, że jego mandat się wyczerpał i przyjdzie czas na to, dopiero jeżeli będzie decyzja sądu i prawomocny wyrok.
BEZ DYREKTORÓW I BURMISTRZA
Tak krótki czas od wniosku do zwołania sesji spowodował, że nie wszyscy radni mogli uczestniczyć w sesji. Nie byli na niej obecni m.in. dwaj radni reprezentujący gminę Trzemeszno, którzy wcześniej głosowali przeciwko reformie szkół proponowanej przez powiat: Włodzimierz Losik i Edward Załęski.
Zaproszenia na sesję nie otrzymali dyrektorzy trzemeszeńskich szkół ani burmistrz Trzemeszna, więc nie przybyli oni na sesję, tak samo zresztą jak przedstawiciele rodziców uczniów tych szkół. W prawdzie w programie sesji zgodnie z prośbą wnioskodawców znalazł się podpunkt przewidujący wystąpienia przedstawicieli zainteresowanych szkół, ale nie mógł w tym przypadku zostać zrealizowany.
Obecność na sesji Zdzisława K. oraz nieobecność m.in. dwóch radnych trzemeszeńskich oznaczał już na samym początku sesji, że uchwała proponowana przez wnioskodawców nie ma najmniejszych szans na przegłosowanie.
Z OPINIĄ CZY BEZ
Dyskusję rozpoczął radny Marek Gotowała. Zwracał uwagę, że można było wybrać inny termin zwołania sesji i powinno się to skonsultować z wnioskodawcami. Podkreślał, że gdyby sesja została zwołana zgodnie z wnioskiem na 23 kwietnia, to mogliby w niej uczestniczyć goście zainteresowani tematem przyszłości trzemeszeńskich szkół.
- Pozwólcie mi przez 15 minut pomilczeć, bo parę słów ciśnie mi się na usta - zakończył swoją wypowiedź radny Gotowała.
Później część radnych miała problem z tym, czy projekt uchwały został zaopiniowany przez komisje oświaty RP. Przewodniczący Rady Powiatu Telesfor Gościniak i przewodnicząca komisji oświaty Anna Wójcik-Starczewska uważali, że takiej opinii nie ma, bo nie została ona wydana podczas obrad komisji, które odbyły się tego samego dnia przed sesją. Innego zdania był Marek Gotowała, który przypomniał, że 25 marca komisja opiniowała już ten projekt. Była to opina negatywna. Po małym zamieszaniu radni przyjęli, że jednak można przyjąć za obowiązującą opinię z marcowej komisji. Dyskusja na ten temat zdenerwowała Marka Gotowałę, który opuścić swoje miejsce za stołem obrad i usiadł na krześle w miejscu przeznaczonym dla publiczności.
- Bo to nie jest dla mnie sesja. To dla mnie jest cyrk - wyjaśnił reporterowi Pałuk swoje zachowanie.
PRZERWAĆ SESJĘ
Radni Robert Gaweł i Marcin Makohoński apelowali, by przerwać sesję i zwołać ją w innym terminie po uzgodnieniu tego z wnioskodawcami zwołania sesji. Również podkreślali, że wtedy mogli by w niej wziąć udział np. przedstawiciele szkół.
Przewodniczący Rady Powiatu Telesfor Gościniak odpowiadał jednak, że może z każdym konsultować się na temat terminu sesji, ale i tak ostatecznie od niego zależy, kiedy ją zwoła. Wniosek o przerwanie sesji w głosowaniu przepadł. Poparło go tylko 7 radnych, 12 było przeciw, 1 wstrzymał się od głosu, a 2 radnych nie głosowało. W związku z tym przystąpiono do głosowania nad projektem uchwały, która była przyczyną zwołania sesji.
Za podjęciem uchwały w sprawie uchylenia uchwały z 27 września 2012 r. w sprawie rozwiązania Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Hipolita Cegielskiego w Trzemesznie oraz utworzenia Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Trzemesznie głosowało tylko 6 radnych: Tadeusz Pietrzak, Robert Gaweł, Marcin Makohoński, Andrzej Kwapich, Zbigniew Bręklewicz i Maciej Łykowski. Marek Gotowała do końca sesji siedział na miejscu dla publiczności, więc nie wziął udziału w głosowaniu. Przeciwko uchwale głosowało 13 radnych przy jednym głosie wstrzymującym. Tym samym uchwała została odrzucona.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1106 (17/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze