Reklama

Dopiero pożar wymusił decyzję

ul. Michelsona, mieszkania komunalne, radni, uchwała, remont, budynek
     Dopiero pożar wymusił decyzję
     Radni strzeleńscy na wniosek burmistrza Matczaka podjęli uchwałę o zabezpieczeniu pieniędzy na wyremontowanie w pierwszej kolejności odkładanego przez lata remontu budynku przy ul. Michelsona.

     BĘDĄ REMONTOWAĆ NA MICHELSONA
     Zgodnie z zapowiedzią burmistrza Ewarysta Matczaka, o której pisaliśmy tuż po pożarze dwóch budynków komunalnych przy ul. Inowrocławskiej i ul. Lipowej w Strzelnie, na sesji 26 marca wprowadzone zostały zmiany w budżecie. Przypomnijmy, że zaraz po tragedii burmistrz wraz z przewodniczącym Rady Miejskiej Piotrem Pieszakiem podjęli decyzję, że przygotowana zostanie uchwała o wyremontowaniu w pierwszej kolejności budynku przy ul. Michelsona, gdzie docelowo powstanie 14 mieszkań komunalnych. 12 marca burmistrz przeprowadził rozmowy w Banku Gospodarstwa Krajowego w Toruniu i jest szansa na dotację bezzwrotną dla gminy w wysokości 40% kosztów remontu mieszkań w tym budynku. Do końca marca gmina musiała jednak złożyć wniosek. Udział własny, jaki musi zapewnić gmina, wynosi około 1,1 mln złotych. Jest szansa, że dotacja BGK wyniesie około 0,8 mln złotych. Na remont budynku przy ul. Michelsona gmina ma skompletowaną pełną dokumentację wraz z pozwoleniem na budowę.
     - Jak byśmy tylko dostali dotację z banku, to możemy przystąpić do przetargu i jest szansa, że wyremontujemy ten budynek do końca roku i mieszkania pogorzelcy otrzymaliby do końca roku - informuje burmistrz Matczak.
     Podczas sesji zmiany w budżecie przedstawiła skarbnik Dorota Rawska. Kwota inwestycji Przebudowa i nadbudowa pomieszczeń strychowych istniejącego budynku mieszkalnego przy ul. Michelsona 59 w Strzelnie ze zmianą sposobu użytkowania na cele mieszkalne wynosi 1.806.303,23 zł. O tę sumę trzeba było zwiększyć pulę wydatków. Skąd pochodzą środki na tę inwestycję?
     - Po stronie dochodów planujemy 522.678,74 zł - są to oficjalne wpływy od darczyńców na pogorzelców, na remont budynków związanych z tym pożarem. 722.521,29 zł to jest dotacja z Banku Gospodarstwa Krajowego, o którą gmina będzie się starała na remont budynku przy ul. Michelsona. Ponadto z planu inwestycji zmniejszamy o 561.103,20 zł z przebudowy ul. Zakrzewskiego i Prusa. Środki przewidziane na ten rok są przesunięte na rok przyszły - mówiła Dorota Rawska.
     TRZY KIERUNKI
     Burmistrz Matczak tłumaczył radnym, że w spalonych budynkach zasiedlonych było 12 lokali i 12 rodzin zostało bez dachu nad głową. Na dzień dzisiejszy gmina działa w trzech kierunkach. Jednym z nich jest zapewnienie lokali mieszkalnych pogorzelcom. Burmistrz już wcześniej wystąpił do przewodniczącego komisji rolnej, ochrony środowiska, mienia komunalnego i mieszkalnictwa Kazimierza Łojewskiego, by wstrzymać przydział mieszkań osobom z listy oczekujących na mieszkania komunalne i w pierwszej kolejności mieszkania przydzielić pogorzelcom. Oprócz mieszkań gmin skupia się na pomocy materialnej dla poszkodowanych rodzin. Tym od samego początku zajmuje się M-GOPS. Tam zbierane są środki materialne i finansowe na odkupienie tego, co się spaliło i zostało zniszczone na skutek pożaru. Trzecim kierunkiem jest przystąpienie do remontu budynku przy ul. Michelsona 59, gdzie docelowo ma powstać 14 mieszkań komunalnych.
     SĄ JUŻ EKSPERTYZY
     Gmina otrzymała już ekspertyzy, jeśli chodzi o spalone budynki przy ul. Inowrocławskiej i Lipowej. Te budynki nadają się do remontu i będą remontowane. Gmina musi teraz przygotować dokumentację, gdyż budynki znajdują się w strefie konserwatorskiej. Musi wykonać projekty, kosztorysy i uzyskać pozwolenie na odbudowę. - To wszystko potrwa. Na remont tych budynków w tym roku nie ma co liczyć. Ewentualnie wniosek do Banku Gospodarstwa Krajowego o bezzwrotną dotację na remont też tych budynków do końca września złożymy - mówił burmistrz Matczak.
     Całością spraw związanych z nadzorem i likwidacją skutków pożaru zajmuje się kierownik referatu rolnictwa, gospodarki przestrzennej i rozwoju gospodarczego Urzędu Miejskiego w Strzelnie Maria Giża. - Budynki były ubezpieczone, był już ubezpieczyciel i zobaczymy, na jaką kwotę oszacowane zostaną szkody. Nie liczę na zbyt wiele, bo budynki te są wiekowe, budynek na ul. Inowrocławskiej ma ponad 150 lat - dodał burmistrz.
     PRZYCZYNĘ USTALA POLICJA
     Radny Piotr Dubicki pytał burmistrza, na jakim etapie są działania, które mają ustalić przyczynę powstania tego pożaru i kto się tym zajmuje.
     Burmistrz mówił, że strażacy po ukończeniu akcji przekazują zawsze właścicielowi obiektu w formie protokołu obiekt po akcji. W tym protokole wypisują przypuszczalne źródło pożaru. - Tutaj przypuszczalnym źródłem pożaru mogły być prowadzone prace remontowe na dachu budynku. Mieszkańcy tego budynku przychodzili na drugi dzień do nas i mówili, że mogły być inne przyczyny pożaru i wskazywali jakie. Nie będę tutaj mówił, kto mi to mówił. Sprawę bada policja i prokuratura i to oni ustalą, jaka była prawdziwa przyczyna tego zdarzenia - tłumaczył burmistrz.
     WYZIEWY Z KOMINÓW
     W związku z tym, że w ostatnim czasie na terenie gminy doszło do kilku pożarów, radny Dubicki pytał, czy nie warto byłoby zmobilizować strzeleńską Ochotniczą Straż Pożarną, by we współpracy z Państwową Strażą Pożarną, przeprowadziła przeglądy budynków, pomieszczeń strychowych, piwnic, bo zaniedbane pomieszczenia są zagrożeniem dla mieszkańców. - My już na komisjach wielokrotnie zgłaszaliśmy, że popołudniami na osiedlu domków jednorodzinnych, czy w centrum miasta nie ma czym oddychać, bo takie wydobywają się trujące wyziewy z kominów. To jest również wielkie zagrożenie, bo czasami ludzie z niewiedzy stosują niebezpieczny materiał opałowy i mogą doprowadzić do tragedii. A później jest tak, jak jest, że cały dobytek życia tracą - mówił radny Dubicki.
     Zdaniem burmistrza, kontrole w budynkach komunalnych są sukcesywnie przeprowadzane. Natomiast, czy strażacy mogą wejść na prywatną posesję, burmistrz nie umiał odpowiedzieć. - Sprawdzimy, czy jest możliwość, by strażacy kontrolowali posesje prywatne. Szansa wejścia na strych bez zgody właścicieli posesji jest raczej niemożliwa. Kiedyś było inaczej - twierdził burmistrz.
     POMOC FINANSOWA
     Radnego Ryszarda Chudzińskiego interesowało, jak na dzień dzisiejszy przedstawia się pomoc dla pogorzelców i ile jest pieniędzy na wskazanym koncie Dla ofiar pożaru.
Kierownik M-GOPS w Strzelnie Małgorzata Nowak powiedziała, ze zebrano 24.000 zł, ale akcja jeszcze trwa. - Sama nie będę decydowała o tym, co z nimi zrobić, chciałabym, aby większe grono o tym decydowało. Na pewno przy wydawaniu tych pieniędzy będę wymagała rachunków i faktur. Wszystkim poszkodowanym dajemy rzeczy nowe. Plotki są różne, ale my się nimi nie kierujemy. Uważam, że społeczeństwo się naprawdę zmobilizowało i chce pomagać. Każdy pomaga w tym, co może - mówiła Małgorzata Nowak.
     Dodała, że oprócz 24.000 zł, które znajdują się na koncie Dla ofiar pożaru, pomoc finansowa w wysokości 20.000 zł trafiła do ofiar pożaru z Urzędu Wojewódzkiego. Środki własne gminy w kwocie 21.000 zł były rozdysponowane na pierwszą pomoc. Rodziny otrzymały zaraz na drugi dzień po pożarze po 700 zł, a osoby samotne po 600 zł. - Jest też wniosek złożony do Urzędu Wojewódzkiego, bo ministerstwo pomaga w takich sytuacjach przekazując kwotę 6.000 zł na rodziny. W tej chwili czekamy na odpowiedź - stwierdziła kierownik Nowak.

Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1207 (13/2015)

Reklama

 

 

 

 

Inne teksty na ten temat:

Dach nad głową straciło 17 rodzin

Pomoc dla pogorzelców

10.000 zł teraz, dalsza pomoc w maju

Charytatywny koncert

Trzech pracowników Urzędu, trzy akty oskarżenia

Pogorzelcy mogą nie wrócić do swoich mieszkań

Rozebrać do fundamentów

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości