Przewodniczącego Rady Gminy Władysława Jakubowskiego niepokoi wysokość kredytów, które chce zaciągnąć gmina na inwestycje w 2017 roku. Według wójta Jacka Misztala, widać, iż przewodniczący nie jest ekonomistą i nie pracował w biznesie.
DOCIEPLENIE I KANALIZACJA
Pierwsza dyskusja nad projektem przyszłorocznego budżetu gminy Orchowo odbyła się 8 grudnia podczas posiedzenia komisji rolnictwa. Na inwestycje w projekcie budżetu na 2017 r. wójt zapisał 2,7 mln zł. Większość inwestycji ma być jednak realizowana z kredytów. Wysokość zaciągniętych kredytów na przyszły rok planuje się w wysokości 2.374.000 zł.
Największą inwestycją zapisaną w projekcie jest termomodernizacja budynków użyteczności publicznej - Urzędu Gminy i Przedszkola Gminnego w Orchowie. Zaplanowano na ten cel 1.242.948 zł. Gmina stara się o dofinansowanie na ten cel z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego. Może ono wynieść 85% kosztów inwestycji. Gdyby nie udało się pozyskać dofinansowania, termomodernizacja Urzędu Gminy ma być realizowana ze środków gminy, natomiast będą czynione kolejne starania na pozyskanie dofinansowania na przedszkole.
Druga z największych zaplanowanych inwestycji to budowa kanalizacji sanitarnej Orchowo - Myślątkowo - Rękawczynek - Siedluchno - Różanna. Wprawdzie w projekcie budżetu zapisano na ten cel na razie tylko 20.000 zł, to jednak cała wartość inwestycji wynosi ponad 3 mln zł. Gmina także stara się o zdobycie dofinansowania wynoszącego 85% kosztów kwalifikowanych inwestycji z WRPO. Złożony przez gminę wniosek powinien zostać rozstrzygnięty w maju przyszłego roku. Trzecia z największych planowanych inwestycji to przebudowa drogi gminnej w Osówcu za 404.726 zł.
PROJEKTY, DROGI I ŚWIETLICE
Na kompleks rekreacyjno-sportowy dla Orchowa zapisano 292.120 zł. Kolejna inwestycja zapisana w projekcie przyszłorocznego budżetu to projekt zagospodarowania terenu nad Jeziorem Orchowskim na miejsce wypoczynku i rekreacji za kwotę 109.850 zł. 80.000 zł zapisano na zagospodarowanie terenu przy ośrodku zdrowia i Urzędzie Gminy. Na przebudowę drogi gminnej Myślątkowo - Orchowo na ul. Dąbrowa przewidziano 80.000 zł. Na wykonanie oświetlenia ulicznego na ul. Trzemeszeńskiej w Orchowie wójt zaplanował 70.000 zł. 60.000 zł ma kosztować przebudowa chodnika po prawej stronie ul. Lipowej w Orchowie. Po 50.000 zł zapisano w projekcie na inwestycje: budowę sieci wodociągowej Myślątkowo - Bielsko, budowę kanalizacji do bloku na ul. Kościuszki w Orchowie, przebudowę chodnika na ul. Dworcowej w Orchowie oraz przebudowę tarasu przy Przedszkolu Gminnym. Po 30.000 zł zaplanowano na rewitalizację przestrzeni w centrum Orchowa i rozbudowę świetlicy wiejskiej w Myślątkowie. Pozostałe inwestycje, które zaproponował wójt w projekcie budżetu, to: budowa świetlicy wiejskiej w Różannie - 15.152,95 zł, Przyrodnicza Izba Edukacyjna oraz budowa chodnika i zatoki parkingowej w Szydłówcu - po 13.000 zł, budowa placu zabaw w Skubarczewie - 12.500 zł, plac zabaw w Wólce Orchowskiej - 9.000 zł, budowa placu zabaw przy szkole w Orchowie - 8.550 zł, zakup sondy tlenowej - 8.000 zł, budowa sieci wodociągowej w Mleczach i rozbudowa świetlicy wiejskiej w Orchówku - po 7.000 zł, oświetlenie uliczne w Szydłówcu - 6.000 zł, projekt oświetlenia ulicznego w Podlesiu - 4.545,78 zł, projekt budowy kanalizacji na ul. Trzemeszeńskiej - 4.500 zł, projekty oświetlenia ulicznego w Różannie i Słowikowie - po 4.000 zł, projekt budowy lampy przy cmentarzu - 3.000 zł, budowa drogi dojazdowej do kaplicy i projekt oświetlenia ulicznego w Hubach Myślątkowskich - po 2.000 zł.
MOŻNA ZMIENIĆ
Podczas dyskusji na komisji wiceprzewodnicząca Rady Gminy Stanisława Kryszak zwracała uwagi wójtowi, że dużo kredytów zapisano na przyszły rok. Skarbnik gminy Anna Błaszczyk wyjaśniała, że kredyty są na inwestycje, na które są złożone wnioski o dofinansowanie. Jeśli na niektóre wnioski nie będzie dofinansowanie przyznane, to nie będą też zaciągane kredyty.
O to, dlaczego gmina może tak się zadłużyć, dociekał przewodniczący Rady Gminy Władysław Jakubowski. Zastanawiał się, co spowodowało zwiększenie wskaźników, które pozwoliły gminie na możliwość zaciągnięcia takich kwot kredytów i czy może wpływ ma na to program 500 Plus.
Skarbnik odpowiadała, że ten program nie bardzo ma na to wpływ, bo kwoty z nim związane są i po stronie dochodów i po stronie wydatków.
Przewodniczący RG zastanawiał się, czym te kredyty się spłaci, bo przecież gmina nie ma dodatkowych dochodów. Pytał wójta, czy w budżecie przewidziano zmiany w strukturze oświaty i dokonano analizy sytuacji, kiedy wejdzie nowa ustawa oświatowa i będą musiały być w szkołach wykonane ruchy kadrowe i organizacyjne. Jednak według wójta Jacka Misztala, jest na to za wcześnie, bo dopiero w przeciągu dwóch tygodni będą organizowane szkolenia dotyczące zmian w oświacie.
Władysław Jakubowski zwracał także uwagę, że jeśli nie ma jeszcze rozstrzygniętego przetargu na odbiór odpadów, to nie wiadomo, ile będzie to łącznie kosztować, więc kwota zapisana na ten cel w projekcie budżetu jest kwotą wirtualną.
- To wszystko to jest plan. A plan, jak każdy dobry plan, można zmienić - odpowiadał wójt.
PO CO KREDYTY, GDY JEST GOTÓWKA?
Przewodniczący Rady Gminy Władysław Jakubowski informował, że z wykonania budżetu za trzy kwartały tego roku jest nadwyżka 1,27 mln zł. Natomiast 17 października gmina ogłosiła przetarg na kredyt w wysokości 432.000 zł. Czy branie kredytu przy takiej nadwyżce jest konieczne, zastanawiał się przewodniczący RG, dodając, że na pewno lokaty bankowe są mniej oprocentowane niż kredyty. Przewodniczący Jakubowski pytał, czy to jest gospodarne i prosił skarbnik gminy o obliczenie kosztów kredytu w wysokości 432.000 zł za jeden miesiąc i równocześnie, jakie dochody za taki okres przynosi lokata w banku w tej samej wysokości.
Do sprawy kredytów na inwestycje wrócił radny Hieronim Adamczyk i pytał, czy w takim razie radni nie mają składać żadnych projektów. Jak uzasadniał, trzeba brać kredyty i inwestować, żeby gmina się rozwijała, a nie stała w miejscu.
Wójt komentował, że nie rozumie przewodniczącego RG, skoro najpierw mówił, że gmina się zadłuża, a później rozpacza nad tym, iż gmina ma nadwyżkę finansową. Zastanawiał się, o co w takim razie chodzi przewodniczącemu i skomentował, że zaprzecza on sam sobie.
Władysław Jakubowski powtórzył, że zastanawia się, dlaczego wójt bierze kredyt, skoro ma nadwyżkę środków w gminnym budżecie. A kredyt będzie teraz obciążał budżet przyszłoroczny.
- Proszę państwa, nie jestem ekonomistą, ale kto ma budżet domowy chyba też rozsądnie myśli, że jeżeli ma w kasie, nie bierze kredytu - tłumaczył przewodniczący Rady.
WIDAĆ, ŻE NIE EKONOMISTA
Według wójta widać, iż przewodniczący RG nie jest ekonomistą i nie pracował w biznesie. Jacek Misztal tłumaczył, że i gospodarstwa i firmy mają kredyty, a oprócz tego gotówkę na swoim koncie, bo inaczej operuje się gotówką, a inaczej kredytem.
O to, by wójt nie dokonywał wycieczek personalnych, a zajął się naprawdę tłumaczeniem, bo jest odpowiedzialny za wykonanie budżetu, apelował przewodniczący RG i pytał, dlaczego w bieżącym roku droga w Osówcu nie została wykonana, jeśli są pieniądze w kasie.
Odnosząc się do tego pytania wójt Misztal tłumaczył, że jego zastępca Janusz Pawlaczyk mówi, że najlepiej ogłaszać przetargi na budowę dróg w lutym, marcu, ponieważ można wtedy zaoszczędzić nawet do 30% kosztów. A najdroższe przetargi wychodzą od czerwca do końca roku. Wójt podkreślił, że wierzy swojemu zastępcy.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1296 (50/2016)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze