Reklama

Działka wędruje z lokatorami do Wyznaniowej Gminy Żydowskiej

Koniec sprawy mieszkańców ul. Sądowej w Mogilnie
     Działka wędruje z lokatorami do Wyznaniowej Gminy Żydowskiej
     Część radnych ma pretensje do burmistrza Jacka Kraśnego o to, że bez wiedzy Rady Miejskiej podjął decyzję w sprawie formy zwrotu nieruchomości przy ul. Sądowej. Jan Thiede zarzuca burmistrzowi, że dopuścił się załamania prawa poprzez samodzielne podjęcie decyzji.

     ORZECZENIE KOMISJI REGULACYJNEJ
     12 stycznia w Warszawie miało miejsce posiedzenie Komisji Regulacyjnej. Przedmiotem posiedzenia była nieruchomość przy ul. Sądowej w Mogilnie. Komisja wydała orzeczenie, które radca prawny ratusza Jolanta Sitek odczytała podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej 26 stycznia (patrz ramka). W orzeczeniu znalazł się zapis, że Wyznaniowa Gmina Żydowska przez najbliższe 10 lat nie będzie pobierała od mieszkańców czynszu większego od stawek w komunalce. Jak już wcześniej mówił radnym na komisjach teren ten od Gminy Żydowskiej nabędzie Adam Brzuszkiewicz, właściciel budynku po Polonii i rodziny tam mają trafić. Gdy jednak mieszkańcy byli u burmistrza, ten obiecał im, że jeżeli nie zgodzą się przejść do Polonii, to zapewni im mieszkania komunalne.

1. Przenosi się na rzecz Związku Gminy Wyznaniowych RP nieodpłatnie własność nieruchomości położonej przy ulicy 22 lipca 13, oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka 591, dla której Sąd Rejonowy w Mogilnie prowadzi księgę wieczystą nr KW 1654.
2. Burmistrz Miasta Mogilna wyda nieruchomość opisaną w punkcie 1 w terminie 30 dni od dnia otrzymania odpisu niniejszego orzeczenia, opatrzonego klauzulą wykonalności.

Reklama

    ŚWIĘTE PRAWO WŁASNOŚCI
     Radny Jan Thiede: - "Chciałbym wyraźnie powiedzieć, że prawo własności jest także dla mnie świętym prawem i nie chciałbym na ten temat dyskutować". Radny zauważył, że zgodnie z ustawą były trzy możliwości załatwienia sprawy zwrotu mienia. Pierwsza do zwrot nieruchomości, druga przyznanie nieruchomości zamiennej, trzecia to przyznanie odszkodowania. - "Moje zastrzeżenia budzi sposób postępowania pana burmistrza. Uważam, że postąpił niezgodnie z prawem z dwóch powodów. Po pierwsze, zgodnie z ustawą samorządową tylko Rada Miejska może podejmować uchwały dotyczące nabycia, zbycia, obciążenia nieruchomości gruntowej itd. Drugie zastrzeżenie także z tym związane jest następujące. Na komisjach przed poprzednią sesją pojawił się projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie ugody w postępowaniu regulacyjnym przed Komisją Regulacyjną ds. Gmin Wyznaniowych Żydowskich" - mówił. Radny dodał, że na komisji oświaty został projekt uchwały przedstawiony, natomiast na drugiej komisji projekt został przez Jacka Kraśnego wycofany. - "Uważam, że zostało tutaj złamane prawo, ponieważ Rada powinna wyrazić zgodę w postaci uchwały na upoważnienie burmistrza do zawarcia ugody. Pojawia się oczywiście trzecia sprawa, która jest absolutnie nie związana z Gminą Wyznaniową Żydowską, że tam na tej posesji faktycznie znajdowały się mieszkania komunalne i w związku z tym należało najpierw załatwić sprawy mieszkańców, a dopiero później podejmować decyzje" - mówił Jan Thiede.

Właściciel "Polonii" Adam Brzuszkiewicz mówi, że nie należy do gminy żydowskiej, że jest Żydem z wyboru, a jeśli ktoś chce sprawdzić, to on pokaże czy jest obrzezany. - Ja jestem Żydem z wyboru. Każdy z państwa może być Żydem z wyboru. Przekonywał mogileńskich radnych, że za artykułami stoi ktoś, kto chce przejąć "Polonię". Nie powiedział kto. fot. Sławomir Gacek

Reklama

    INSTRUMENTALNE TRAKTOWANIE RADY
     Do krytyki burmistrza przyłączył się również radny Leszek Duszyński, który zarzucił burmistrzowi Jackowi Kraśnemu instrumentalne traktowanie Rady Miejskiej: - "Chciałbym przytoczyć fakt, że pismo w sprawie rozprawy przed Komisją Regulacyjną dotarło do Urzędu Miejskiego 16 grudnia, a mieliśmy sesję 22 grudnia i tym nie wiedzieliśmy". Leszek Duszyński pytał czy przed Komisją Regulacyjną doszło do ugody, czy też komisja wydała orzeczenie, bo się zastanawia skąd się wzięł okres 10 lat, na który przystali przedstawiciele Gminy Żydowskiej? Dodał, że już teraz jest za późno na jakiekolwiek negocjacje, bo orzeczenie na charakter ostateczny i stanowi podstawę do wpisu do ksiąg wieczystych.
     Jan Thiede: - "Muszę powiedzieć, że cała akcja rozgrywa się po 16 grudnia. Wówczas, kiedy było już wiadomo, że do takiej rozprawy dojdzie. Sesję mieliśmy 22 grudnia i Rada takich informacji nie uzyskała, że będzie na 12 stycznia taka rozprawa i pomiędzy 22 grudnia a 12 stycznia można było zwołać radę, żeby określić, wyrazić zgodę czy upoważnić pana burmistrza, w jakim zakresie może się poruszać". Jan Thiede wyjaśniał, że nie chodzi o działania na płaszczyźnie burmistrz-Komisja Regulacyjna, ale na płaszczyźnie Rada Miejska-burmistrz. Stwierdził, że Rada Miejska nie miała nic do powiedzenia w kwestii sposobu uregulowania dyskutowanej kwestii i nie upoważniła burmistrza Jacka Kraśnego do takiej formy działania.
     Jolanta Sitek zgodziła się z radnym, że są trzy sposoby, jednak pierwsza możliwość - zwrot mienia jest zasadnicza, o to właśnie występowała Gmina Żydowska. W ocenie Jolanty Sitek burmistrz Jacek Kraśny wybrał korzystny sposób rozwiązania omawianej kwestii.
    DLACZEGO PAN BURMISTRZ NIE PRZYSZEDŁ DO NAS
     Głos zabrała także mieszkanka ul. Sądowej Regina Marczewska: - "Dlaczego pan burmistrz nie przyszedł i nie rozmawiał z nami. Dlaczego przyszedł pan reporter i to od niego się dowiedzieliśmy o całej sprawie. Przyszedł radny Grela i pyta się nas, czy burmistrz był i z nami rozmawiał? Jak tak można traktować ludzi. To się w tej chwili w głowie nie mieści. To radni potrafili przyjść do nas, a pan burmistrz nie śmiał nas odwiedzić. My mieszkamy w mieszkaniach komunalnych. Ja nie przejdę pod gminę wyznania żydowskiego, żeby ktoś mną kierował". Regina Marczewska zwróciła się  do radnych o pomoc: - Bo my nie jesteśmy jakimiś tam przedmiotami, żeby nas wziąć i wywalić. Dodała, że chce mieszkania komunalnego. 
     WAŻNY WNIOSEK
     Radny Jacek Kończal powiedział, iż jednym z wniosków z tej dyskusji jest to, iż należy zapewnić mieszkańcom nieruchomości przy ul. Sądowej  lokale mieszkalne. Radny dodał, że można to zrobić na dwa sposoby: albo ułożyć się z nowym właścicielem, albo zapewnić inne mieszkania o właściwym standardzie. - "Ten problem obciąża nas" - stwierdził radny.
    POCHWALIĆ BURMISTRZA
     - "Od tego problemu i tak nie uciekniemy. Ale chciałbym podjąć jeszcze jedną bardzo ważną kwestię, o której pan burmistrz może mówił, może powie. Kwestia przed wszystkim zagospodarowania budynku po byłym hotelu "Polonia". Jest to też dla mieszkańców bardzo ważny problem. Dla mieszkańców miasta, którzy nieraz na sesjach Rady Miasta o tym mówili. Wszyscy męczyli pana burmistrza, także starostę, także nadzór budowlany, który istnieje w powiecie, aby w jakiś możliwy sposób zagospodarować i uporządkować ten teren, bo faktycznie szpeci to nasze miasto. Jeśli pojawiły się takie szanse, a jest to na razie szansa bardzo mglista, bo dokładnie jeszcze nie wiemy, co tam pan Brzuszkiewicz będzie robił. Ale tu należy pana burmistrza mimo wszystko pochwalić, za działanie, które może doprowadzić do tego, bo mieszkańcy będą mieć mieszkania. My od tego tematu nie uciekniemy, bo mają mieszkania komunalne. Nie uciekniemy w żaden sposób. A to, że może miasto zyskać na estetyce, bezpieczeństwie na tym ciągu ulic, to jest bardzo ważne" - mówił radny Grzegorz Stochliński.

Sławomir Gacek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 677 (5/2005)

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/12/2024 18:49
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości