Paczki papierosów „Mocne” były tym towarem, którym skorumpowano dwóch mogilnian, by oddali 12 listopada 2006 r. głosy na polityków Komitetu Wyborczego „Wspólnota”
fot. Marek Holak
Sędzia: - Wybory mają być czyste i uczciwe
Głosy za papierosy - korupcja osądzona
Ci, którzy wręczali łapówki w postaci paczek Mocnych w zamian za głosowanie na kandydatów Wspólnoty otrzymali kary więzienia po pół roku w zawieszeniu na okres dwóch lat. Ci, którzy łapówki przyjęli i zagłosowali muszą przez pół roku wykonywać prace społecznie użyteczne. Mężczyźni wręczający łapówki zapewnili, że działali z własnej inicjatywy.
WRĘCZYLI ŁAPÓWKI
50-letni Zenon Cz. i 49-letni Zbigniew K. zasiedli na ławie oskarżonych mogileńskiego sądu, ponieważ w dniu I tury wyborów samorządowych 12 listopada wręczyli mieszkańcowi Mogilna łapówkę w postaci 1 paczki papierosów Mocne, a mieszkance Mogilna 2 paczki papierosów Mocne w zamian za oddanie na konkretne, wskazane przez nich osoby głosu w lokalu wyborczym na
stadionie Pogoni. W tym samym dniu usiłowali wręczyć jeszcze innemu mieszkańcowi Mogilna papierosy lub alkohol w zamian za konkretne głosowanie.
PRZYJĘLI ŁAPÓWKI
Pozostała dwójka Dorota K. i Krzysztof K. zasiedli na ławie oskarżonych, ponieważ w dniu wyborów samorządowych 12 listopada przyjęli od Zenona Cz. i Zbigniewa K. łapówkę. Kobieta otrzymała 2 paczki Mocnych, a mężczyzna 1 paczkę tych samych papierosów.
PROCEDER OD KUCHNI
Namawianie do oddania głosu w tych konkretnych przypadkach objętych aktem oskarżenia - jak wynika z naszych ustaleń - odbywało się w okolicy ul. Ogrodowej. Zenon Cz. i Zbigniew K. podjechali tam samochodem i proponowali oddanie głosów na kandydatów Wspólnoty. Tym, którzy wyrazili zgodę, dawano gotową ściągę - karteczkę z nazwiskami na kogo mają głosować i podwożono do lokalu wyborczego, by oddali głos. Następnie daną osobę odwożono z powrotem i wręczano papierosy Mocne. Jak udało nam się dowiedzieć, na kartkach, jakie wręczano osobom, które udało się im przekupić, widniały nazwiska działaczy Wspólnoty: kandydata na burmistrza Mogilna Leszka Duszyńskiego, kandydata do Rady Powiatu Krzysztofa Gołaszewskiego oraz kandydatów do Rady Miejskiej w Mogilnie Grzegorza Stochlińskiego lub Edwarda Abrama (w zależności od wersji karteczki).
Cała sprawa wydała się, gdy dziennikarz internetowej gazety Mateusz Stachowiak poszedł na policję z zapytaniem, czy w sprawie kupowania głosów policja prowadzi jakieś śledztwo. Sam też został przesłuchany. Karteczki trafiły także do poprzedniego burmistrza Mogilna Jacka Kraśnego, dlatego też miał być świadkiem w tej sprawie.
Śledztwo prowadzili mogileńscy policjanci. Zarzuty czwórce mogilnian policja postawiła w marcu i w kwietniu.
ŚWIADOMI SWYCH CZYNÓW
Na pierwszym posiedzeniu w sprawie kupowania głosów i przyjmowania korzyści majątkowych w Sądzie Rejonowym w Mogilnie czwórka oskarżonych pojawiła się 4 lipca. Nie doszło jednak, ani do przesłuchania oskarżonych, ani dziesięciu wezwanych na ten dzień świadków.
Sędzia Beata Szymańska na wniosek prokuratora powołała biegłych lekarzy psychiatrów, którzy mieli zbadać dwójkę oskarżonych. W trakcie zadawania przed sądem rutynowych pytań okazało się bowiem, że jeden z mieszkańców Mogilna uczęszczał przez kilka miesięcy na spotkania AA, a drugi skończył szkołę specjalną w Kruszwicy.
Obaj oskarżeni z biegłymi psychiatrami spotkali się 13 lipca. Lekarze nie stwierdzili u nich żadnych przeszkód do prowadzenia dalszego postępowania.
PRZYZNALI SIĘ
W ubiegły piątek, 27 lipca odbyła się w mogileńskim sądzie druga i zarazem ostatnia rozprawa w sprawie kupowania głosów wyborczych za papierosy. Prowadził ją prezes sądu Mieczysław Oliwa.
Wszyscy czterej oskarżeni: Zenon Cz., Zbigniew K., Dorota K. oraz Krzysztof K. oświadczyli, że rozumieją stawiane im zarzuty i przyznali się do popełnionych czynów. Poprosili o dobrowolne poddanie się karze bez przeprowadzania dalszego postępowania dowodowego. Zbigniew K. i Zenon Cz. powiedzieli ponadto, że działali z własnej inicjatywy. Cała czwórka przeprosiła za swoje postępowanie.
KARY
Zenonowi Cz. i Zbigniewowi K. sąd wymierzył karę w wysokości 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres próby 2 lat. Dorocie K. i Krzysztofowi K. wymierzono 6 miesięcy ograniczenia wolności, które w ich przypadku polega na obowiązku wykonywania pracy na cele społeczne, w wymiarze 20 godzin w stosunku miesięcznym. Dodatkowo oskarżonemu Zenonowi Cz. sąd nakazał dokonanie opłaty w wysokości 120 zł oraz obciążył go kosztami postępowania sądowego w 1/4 części.
Wyrok uprawomocni się 3 sierpnia. Oskarżeni nie będą odwoływać się od wyroku, gdyż wcześniej uzgodnili go z prokuratorem i wyrazili na niego zgodę.
UZASADNIENIE
Mieczysław Oliwa powiedział reporterowi gazety, że w sprawie kupowania głosów za papierosy Mocne, wina wszystkich czterech oskarżonych była bezporna i oczywista. W ubiegłorocznych wyborach samorządowych każdy oddany głos mógł zaważyć o zwycięstwie danego kandydata. - Tutaj nie chodzi o jedną czy dwie paczki papierosów. Jest to kilka złotych. Chodzi tak naprawdę o zasadę. Wybory są częścią systemu demokratycznego. Wybory mają być czyste i uczciwe. Każde działania zmierzające do zniekształcenia tego porządku muszą być przez społeczeństwo napiętnowane, co w tym przypadku zostało zrobione - usłyszeliśmy od Mieczysława Oliwy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze