Reklama

Gminna oświata coraz droższa

     Z gminnego budżetu trzeba dołożyć prawie 7,3 mln zł. Samorządowcy szukają przyczyn tego problemu i sposobów zaradzenia rosnącym kosztom utrzymania placówek oświatowych.

     Coraz bardziej rosną środki, jakie gmina Trzemeszno musi dopłacać do funkcjonowania oświaty.
     W bieżącym roku była to kwota 6.407.533 zł. W roku przyszłym po odliczeniu subwencji, która trafia na gminną oświatę z budżetu państwa, gmina będzie musiała dołożyć własne środki w kwocie aż 7.295.013 zł. Wszystkie wydatki budżetowe będą tak wysokie, że w budżecie zabraknie środków na inwestycje. Praktycznie inwestycje będą mogły być realizowane tylko z kredytów.
     Sytuacja ta omawiana była 3 i 8 listopada podczas spotkania radnych z burmistrzem w sprawie przyszłorocznego budżetu.
     Burmistrz Krzysztof Dereziński podkreślał, że wydatki na oświatę z budżetu gminy nie mogą co roku rosnąć i musi być jakaś tego przyczyna. Mirosław Świerkot, inspektor do spraw oświaty z trzemeszeńskiego ratusza zwracał uwagę, że wychowanie przedszkolne i wyżywienie nie jest dotowane z budżetu państwa. Stanowi to koszt ponad 3 mln zł i jest to zadanie własne gminy, więc trzeba by to zdjąć z kwoty rozpatrywanych środków, które gmina dopłaca do oświaty. A dotacja przedszkolna od państwa na ten cel to tylko 0,5 mln zł.
     Wśród uczestników spotkań budżetowych rozgorzała dyskusja o przyczynach wzrastających kosztów gminnej oświaty. O tym, że gmina przejęła od powiatu prowadzenie Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych, więc koszty oświatowe musiały wzrosnąć, przypominała radna Renata Wiśniewska. Przewodniczący RM Sławomir Peno informował, że po cichu mówi się, iż zatrudnia się emerytów w szkołach, bo takich osób nie można zwolnić zgodnie z Kartą Nauczyciela.
     Burmistrz Dereziński przypominał, że gdy kiedyś na wniosek radnych próbowano zrobić porządek w szkole, to radni którzy go najbardziej krytykowali zablokowali to, bo jeden miał syna w danej klasie, a drugi wnuka. Komentował również, że nie powinno być uprzywilejowanych grup i oświadczył, iż jest zwolennikiem likwidacji Karty Nauczyciela, którą nazwał reliktem.
     O tym, że zawsze na oświatę było mało środków przypominał Mieczysław Chojecki, ale podkreślał, iż teraz bardzo niedobrze się dzieje w tym temacie.
     Sprawa naprawienia finansów trzemeszeńskiej oświaty ma być tematem specjalnie zwołanego na 17 listopada posiedzenia komisji społecznej Rady Miejskiej.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1291 (45/2016)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości