Reklama

Gorąco wokół ciepłowni przy Polnej

Sanplast i Pe-Gaz 90 zainteresowani produkcją ciepła w Mogilnie
     Gorąco wokół ciepłowni przy Polnej
     Tylko kilku wybranych radnych Rady Miejskiej wskazanych przez Teresę Kujawę mogło uczestniczyć w spotkaniach z biznesmenami. O terminie spotkań nie wiedziały media i mieszkańcy. Przewodnicząca zapewnia, że nie miały charakteru tajnego, a tylko sondujący.

Wiesław Podraza, szef firmy „Sanplast” fot. Paweł Lachowicz Grzegorz Wójcik, szef firmy „Pe-Gaz 90” fot. Paweł Lachowicz

     W ostatnich tygodniach dwukrotnie przewodnicząca Rady Miejskiej w Mogilnie Teresa Kujawa zapraszała do mogileńskiego ratusza część radnych. Podczas dwóch odrębnych spotkań rozmawiano o przyszłości mogileńskiej ciepłowni, funkcjonującej w ramach MPGK. Bezpośrednią przyczyną zwoływania zarówno pierwszego, jak i drugiego spotkania były pisma, jakie na ręce przewodniczącej Kujawy skierowali biznesmeni z powiatu mogileńskiego.
     OFERTA SANPLASTU
     Pierwsze pismo wpłynęło z firmy Sanplast z Wymysłowic, datowane na 10 marca. Wiceprezes zarządu firmy Arkadiusz Biedulski poinformował przewodniczącą Rady Miejskiej oraz osobnym pismem burmistrza Leszka Duszyńskiego, że Sanplast jest zainteresowany kupnem mogileńskiej ciepłowni, czyli kotłowni przy ul. Pol-nej oraz całej sieci ciepłowniczej. Jako rozpoznawalny i wiarygodny przedsiębiorca z naszego regionu, posiadający solidną bazę kapitałową, będziemy w stanie utrzymywać i modernizować infrastrukturę ciepłowniczą, tak, aby zapewnić mieszkańcom gminy nieprzerwane dostawy ciepła po optymalnych kosztach - czytamy w piśmie Sanplastu.
     OFERTA PE-GAZ 90
     Drugie pismo do biura Rady Miejskiej wpłynęło miesiąc później, 11 kwietnia, od właściciela Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowo-Usługowego Pe-Gaz 90 Grzegorza Wójcika. Przynajmniej od pół roku, od października 2010 r., szef firmy rozmawiał na tematy ciepłowni kilkakrotnie z burmistrzem Leszkiem Duszyńskim, przedstawiając także list intencyjny w tej sprawie.
     Przedstawił on 3 warianty rozwiązań dotyczących dostarczania ciepła dla miasta Mogilna.
     Wariant I. Firma Pe-Gaz 90 prowadziła produkcję spożywczą, która stała się jednak nieopłacalna ze względu na brak możliwości zagospodarowania ciepła poprodukcyjnego. Ciepło to firma chciała sprzedawać do MPGK po cenie niższej niż obecnie sprzedawane ciepło w Mogilnie. Wprowadzenie ciepła do istniejącej sieci odbyłoby się poprzez ciepłociąg, który przebiega obok siedziby firmy. Szef firmy informuje ponadto, że ma już pozwolenie na budowę maszynowni kogeneracyjnej, w której byłoby wytwarzane ciepło. Pomimo składanych wniosków do MPGK firma nie otrzymała warunków technicznych na przyjęcie ciepła przez ciepłownię.
     Wariant II. Firma zaproponowała wydzierżawienie części miejskiej ciepłowni przy ul. Polnej. Firma jest zainteresowana montażem tam nowoczesnych urządzeń, które produkowałyby tańszą energię cieplną dla mieszkańców Mogilna niż jest ona obecnie.
     Wariant III. Firma jest także zainteresowana powołaniem nowej spółki z większościowym kontrolnym udziałem gminy Mogilno. Ma to służyć modernizacji ciepłowni i wprowadzeniu tam nowoczesnych urządzeń.

Mogileńska ciepłownia zlokalizowana przy ul. Polnej fot. Joanna Świetnicka

     NIE ODDZWONILI
     Chcieliśmy uzyskać więcej szczegółowych informacji u samych zainteresowanych.
     Do firmy Sanplast zadzwoniliśmy 10 maja. Poprosiliśmy o rozmowę z wiceprezesem zarządu Arkadiuszem Biedulskim. Jedna z pracownic poinformowała nas, że w chwili obecnej prezes ma spotkanie, które jeszcze trochę potrwa. Prosiła, żebyśmy spróbowali zadzwonić za około 2 godziny. Po 14:00 ponownie zadzwoniliśmy do Sanplastu. Tym razem połączono nas z sekretariatem prezesa. Usłyszeliśmy, że prezes nadal ma spotkanie, a w środę i czwartek będzie nieobecny. Uchwytny będzie dopiero w piątek. Poinformowaliśmy, że piszemy artykuł, który ukaże się w czwartek i dotyczy on zainteresowania Sanplastu kuponem mogileńskiej ciepłowni. Sekretarka po wysłuchaniu reportera poprosiła o telefon kontaktowy i zapewniła, że na pewno oddzwoni. Nie oddzwoniła.
     Także we wtorek dzwoniliśmy do siedziby firmy Pe-Gaz 90 w Mogilnie. Pracownica, która odebrała telefon, poinformowała nas, że szef wyjechał. Zapytana, o której Grzegorz Wójcik wróci, nie potrafiła odpowiedzieć. Nie otrzymaliśmy także do właściciela firmy numeru telefonu komórkowego: - Przykro mi, ale nie jestem upoważniona, żeby podać pani ten numer. Proszę powiedzieć, o co chodzi, a ja skontaktuję się z szefem i wszystko mu przekażę. Gdy pokrótce wyjaśniliśmy cel naszego telefonu i informacje o zainteresowaniu mogileńską ciepłownią przez właściciela Pe-Gaz 90, usłyszeliśmy w słuchawce:  - Jestem zaskoczona. Skąd pani ma takie informacje? Reporter spytał, czy ma rozumieć, że nasz rozmówca pierwszy raz o tym słyszy: - Nie mogę powiedzieć. Proszę jednak podać mi numer kontaktowy do pani. Jeśli czegoś się dowiem, to oddzwonię. Nie oddzwoniła.

Reklama
 STATUT GMINY MOGILNO
Paragraf 76, ustęp 3
Radni mogą, stosownie do potrzeb, przyjmować mieszkańców gminy w siedzibie Urzędu Miejskiego w sprawach dotyczących gminy i jej mieszkańców.

     TO BYŁO SONDOWANIE
     Reporter Pałuk nie uczestniczył w spotkaniach radnych z przedsiębiorcami. Między innymi dlatego, że spotkania te owiane były głęboką tajemnicą. Zapytaliśmy przewodniczącą, jaki miały charakter, skoro nie były to, ani komisje stałe Rady Miejskiej, ani tym bardziej sesja i jakie było umocowanie prawne tych spotkań. Chodziło nam głównie o to, że od początku tej kadencji przewodnicząca Kujawa przy każdej swej decyzji odwołuje się do Statutu Gminy Mogilno.
     Radni nie muszą spotykać się tylko i wyłącznie w ramach prac komisji stałych Rady Miejskiej i mieć „umocowania prawne”. Spotkania miały charakter wyłącznie sondujący i zapoznawczy z ewentualnymi problemami ciepłownictwa w Mogilnie, na które zwrócili uwagę przedsiębiorcy (...) - napisała nam przewodnicząca Kujawa. Według niej nic takiego złego i nagłego nie dzieje się w mogileńskim ciepłownictwie, aby tematem tym miały zajmować się wszystkie komisje Rady i ich pełne składy. Wyjaśniła, że takie spotkanie było możliwe chociażby na podstawie paragrafu 76, ustęp 3 Statutu Gminy Mogilno (czytaj w ramce).
     Pytaliśmy także, jaki był klucz doboru radnych i dlaczego właśnie ci radni, a nie inni, uczestniczyli w obydwu spotkaniach. Okazało się, że zaproszenie Teresy Kujawy do udziału w tych spotkaniach otrzymali: wiceprzewodniczący Rady Paweł Molenda z PSL, drugi wiceprzewodniczący Karol Olejnik z PSL, szef komisji rolnej Stanisław Wojtasiński z PSL, szef komisji rewizyjnej Przemysław Majcherkiewicz z PSL, szef komisji oświaty Alina Dobersztyn z SLD, szef komisji finansów Ryszard Strzelecki oraz szef komisji społecznej Elżbieta Sarnowska z PO. Szeregowi radni nie zostali zaproszeni na spotkanie z szefami Sanplastu i Pe-Gaz 90. Na pytanie, dlaczego akurat ci radni zostali zaproszeni, Teresa Kujawa nie odpowiedziała. W spotkaniach jako osoby zaproszone uczestniczyli także: burmistrz Leszek Duszyński, wiceburmistrz Jarosław Ciesielski, prezes MPGK Artur Lorczak i dyrektor wydziału Przemysław Zowczak.
     Poprosiliśmy przewodniczącą Kujawę, by wyjaśniła, dlaczego o tak poważnych sprawach, jak funkcjonowanie ciepłowni, a w konsekwencji dostarczanie ciepła dla mieszkańców, radni rozmawiają z szefami firm na nieformalnych spotkaniach.
     Teresa Kujawa jest innego zdania. Uważa, że trudno nazwać spotkania nieformalnymi, gdyż uczestniczyli w nich burmistrz z zastępcą czy prezes MPGK. - Żadne wiążące decyzje na nich nie zapadły i wszystko wskazuje na to, że takowe nie zapadną w najbliższym czasie - decyzje ważne dla mieszkańców Mogilna - informuje Teresa Kujawa. Dodaje: - Z uwagi na charakter tych spotkań nie uważam, aby musieli w nich brać udział wszyscy radni. W przypadku, jeżeli burmistrzowie, prezes MPGK, czy rada nadzorcza MPGK będą widzieli konieczność zmian w zarządzaniu ciepłowniami miejskimi i systemem ciepłociągów, wtedy temat powróci do dyskusji wśród całego składu Rady Miejskiej. W chwili obecnej nie ma takiej konieczności i zainteresowania tematem - problemami ciepłownictwa przez organy wykonawcze gminy Mogilno, w tym w szczególności przez burmistrza Mogilna.
     ŚLADY
     Teresa Kujawa nie uważa, aby należało zapraszać media na wszystkie spotkania radnych i burmistrzów z podmiotami gospodarczymi czy inwestorami. Odbija piłeczkę, że burmistrzowie też organizują takie spotkania i nie informują każdorazowo mediów. Zapewnia także, że spotkania nie były tajne: - Zapewniam, że mieszkańcy Mogilna (i gminy) w stosownym czasie dowiedzieliby się ze szczegółami o dyskutowanych tematach na spotkaniach (w przypadku, gdyby miały nastąpić jakiekolwiek zmiany w zarządzaniu ciepłownictwem w Mogilnie).
     Jak sprawdziliśmy, spotkania z biznesmenami nie były nagrywane przez biuro Rady Miejskiej. Po spotkaniu z szefami Sanplastu nie ma żadnego śladu, gdyż spotkanie nie było także protokółowane. Jest tylko lista obecności uczestników i pismo z Sanplastu. Spotkanie z szefem firmy Pe-Gaz 90 także nie było nagrywane. Od pewnego momentu spotkanie było tylko protokółowane.
     Burmistrz Leszek Duszyński powiedział nam, że przygotowuje na czerwcową sesję Rady Miejskiej projekt uchwały w sprawie ciepłowni. Nie chciał na razie zdradzać żadnych szczegółów.
     Jakie opinie i jakie zdania wyrażali radni obecni na spotkaniach na temat propozycji Sanplastu i Pe-Gaz 90, nie wiemy.

Marek Holak
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1004 (19/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości