Skandal, prezes Dienstmann, sekretarz Wąsowski, komisja stypendialna
Grzybica penisa we wnioskach o stypendia
Członkowie komisji stypendialnej przy burmistrzu Mogilna oniemieli, gdy zobaczyli treść wniosków o przyznanie stypendiów sportowych siatkarkom Sokoła. Władze klubu zachwalając sportowe osiągnięcia siatkarek, proponowały przy okazji skuteczną terapię na ewentualną chorobę.
10 WNIOSKÓW
19 grudnia w Urzędzie Miejskim na swym posiedzeniu zebrała się komisja ds. stypendiów sportowych burmistrza Mogilna. Wzięli w niej udział: zastępca burmistrza Jarosław Ciesielski oraz przedstawiciele Rady Sportu - Michał Sieracki, Tomasz Sadecki oraz pracownik ratusza Katarzyna Wasilewska. Nie uczestniczyli w obradach radny Grzegorz Stochliński oraz Zenon Marczewski. Tegoroczny budżet na stypendia sportowe uchwalony przez radnych wynosi 10.000 zł.
Do ratusza wpłynęło 10 wniosków. 9 złożył KS Sokół Mogilno i dotyczył on siatkarek: Agaty Krystkowiak, Agaty Dobickiej, Marty Krystkowiak, Karoliny Łuczyszyn, Agaty Światlak, Pauliny Lorczak, Izabeli Bielewicz, Zuzanny Bernaciak i Natalii Wierzbińskiej. Jeden wniosek wpłynął z Polskiego Związku Tenisowego z Warszawy i dotyczył mogileńskiego sportowca uprawiającego dyscyplinę tenis ziemny na wózkach - Adama Kinowskiego.
WNIOSKI BEZ SELEKCJI
Komisja uznała, że wszystkie wnioski spełniały kryteria formalne. Jednak burmistrzowi Mogilna rekomendowała do przyznania stypendium tylko kandydaturę Adama Kinowskiego. Zarządzeniem nr 2/14 z dnia 3 stycznia, burmistrz Leszek Duszyński przyznał Adamowi Kinowskiemu miesięczne stypendium sportowe dla zawodników osiągających wysokie wyniki we współzawodnictwie krajowym lub międzynarodowym w wysokości 504 zł na okres od 1 stycznia do 30 czerwca 2014 r.
Opinia komisji co do wniosków złożonych przez zarząd Sokoła była następująca:
Komisja zwróciła uwagę na dużą liczbę wniosków złożonych przez MKS „Sokół” Mogilno i brak ich selekcji przez trenerów na etapie składania. W 2013 r. nie wszystkie zawodniczki grały w III lidze i wobec braku innych osiągnięć nie kwalifikowały się do stypendium. Ponadto stwierdzono, że sam udział zawodniczek w rozgrywkach III ligi seniorek jest niewystarczający, by ubiegać się o stypendium. Zawodniczki „Sokoła” już wcześniej grały w III lidze i w 2013 r. komisja nie dopatrzyła się progresji ich sukcesów.
PROPONOWALI TERAPIĘ GRZYBICY
Jak ustaliliśmy, w trakcie obrad komisji na twarzach niektórych członków przy przeglądaniu wniosków złożonych przez KS Sokół zaczęły pojawiać się uśmieszki i niedowierzanie. Otóż, każdy z 9 wniosków złożony i podpisany przez prezesa klubu Hansa Dienstmanna i sekretarza klubu Mirosława Wąsowskiego wyglądał tak samo. Do każdego wniosku podpięte były załączniki, mające świadczyć o sukcesach i osiągnięciach zawodniczek. Treść jednego z załączników, wydrukowanego ze strony internetowej, zawierała wyniki Sokoła w III lidze oraz zamieszczoną obok reklamę dla osób mających problemy z grzybicą penisa. Ten test wykrywa obecność grzybicy. Skuteczne terapie. Pomagamy - czytali osłupieni członkowie komisji stypendialnej burmistrza.
TYLKO PODPISYWAŁ
Wyglądało to tak jakby ktoś, kto przygotowywał w klubie wnioski, bezmyślnie wydrukował stronę internetową i dołączył ją do wniosku, nie patrząc w ogóle co się na niej znajduje. Tymczasem wnioski są dokumentami, które będą przechowywane w ratuszu na wypadek kontroli wydatkowania pieniędzy na stypendia sportowe. O to, dlaczego reklama środka na grzybicę penisa znalazła się we wnioskach zapytaliśmy prezesa klubu Hansa Dienstmanna
- Ja nic o tym nie wiedziałem. Zapytam o to tych, którzy składali wnioski, bo ja je tylko podpisałem. I zaraz oddzwonię do pana - powiedział nam prezes Sokoła.
Jednak do czasu zamknięcia tego numeru gazety nie oddzwonił już do reportera Pałuk.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1143 (2/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze