Likwidacja zaczęła się 3 stycznia i potrwa do 3 kwietnia
Jacek Filipiak likwidatorem TPL
Ku zaskoczeniu radnych, okazało się, że dyrektor Kostka poczynił już pierwsze kroki, aby podzielić przychodnię. Obecna dyrekcja robi wszystko, aby po likwidacji TPL, od 3 kwietnia w budynku przychodni funkcjonowały dwie spółki, a nie tylko zarejestrowany 2 grudnia NZOZ Zdrowie.
WOJEWODA UNIEWAŻNIŁ
Na odbywającej się 28 grudnia sesji Rady Miasta w Trzemesznie po raz drugi podejmowano uchwałę o likwidacji Trzemeszeńskiej Przychodni Lekarskiej. Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami wojewoda wielkopolski stwierdził nieważność uchwały o likwidacji TPL podjętej na sesji 17 listopada 2005 r. Przyczyną stwierdzenia nieważności był brak wymaganej w takich przypadkach opinii wojewody na temat likwidacji. Wiele wskazywało na to,że uchwała o likwidacji może zostać podjęta jeszcze przed świętami, gdyż wniosek o zorganizowanie 23 grudnia specjalnej sesji w tej sprawie złożyła piątka radnych: Krzysztof Szapował, Maria Dziel, Teresa Maćkowiak, Benedykt Nitka i Mikołaj Ostrowski. Później jednak wniosek ten został wycofany, a punkt o podjęciu uchwały o likwidacji TPL został przewidziany w programie obrad sesji budżetowej.
Jacek Filipiak został decyzją radnych powołany na likwidatora Trzemeszeńskiej Przychodni Lekarskiej fot. Roman Wolek WZAJEMNE PRZEPROSINY
Wcześniejsze sesje, podczas których rozmawiano na temat przekształceń w trzemeszeńskiej służbie zdrowia przebiegały w dość gorącej atmosferze. Nie szczędzono sobie wzajemnych oskarżeń. Tym razem było podobnie choć pewną część sesji stanowiły przeprosiny.
Przewodniczący Rady Miasta Krzysztof Dereziński przeprosił dyrektora Trzemeszeńskiej Przychodni Lekarskiej. Tłumaczył, że mówiąc wcześniej o TPL jako o instytucji darmozjada, miał na myśli samą instytucję, a nie osobę dyrektora. Dorota Białek zabierając głos w imieniu spółki 5 lekarzy, przeprosiła, że radni w wyniku procesu przekształceń przychodni zostali narażeni na zarzuty stawiane przez zastępcę dyrektora TPL Zbigniewa Olesińskiego. - Wstydzimy się, że tak kłamliwe słowa wypowiedział lekarz - stwierdziła Dorota Białek.
Zbigniew Olesiński przeprosił radnych twierdząc, że kierując swoje zarzuty o korupcji nigdy nie odnosił tego do całej Rady Miasta. Jak wyjaśnił, jego zarzuty dotyczyły tylko części radnych. Odnosząc się do tych słów Krzysztof Dereziński mówił, że takie przeprosiny są nic nie warte. - Dla mnie nie są to żadne przeprosiny. Twierdzi pan, że tylko grupę radnych podejrzewa. Ja nie wiem w jakiej jestem grupie - komentował Krzysztof Dereziński. W czasie obrad radna Maria Dziel stwierdziła, że to co robi w ostatnim czasie dyrektor Tadeusz Kostka, jest obrzydliwe i twierdziła, że dyrektor jest zainteresowany przejęciem przychodni. Gdy Tadeusz Kostka odparł, że rzucanie takich oskarżeń bardzo go zabolało i poinformował, że nigdy nie był zainteresowany przejęciem przychodni, Maria Dziel przeprosiła za swoje słowa. Za chwilę jednak dodała, iż nadal uważa że dyrektor Kostka chce zdobyć przychodnię.
KTÓRY PROJEKT DOBRY?
Nieco nerwowości na sali wywołało wystąpienie prawnika gminy Wojciecha Manikowskiego, który stwierdził, że przygotowany projekt uchwały o likwidacji TPL wymaga wprowadzenia zmian. Przedstawiony na sesji projekt uchwały został przygotowany zgodnie ze wskazówkami zmian zaproponowanych przez wydział nadzoru prawnego wojewody. Według Wojciecha Manikowskiego w uchwale powołano się na niewłaściwą podstawę do likwidacji. Ostatecznie jednak radni głosowali uchwałę w takiej formie, jak zaproponował wydział nadzoru wojewody.
PODZIELIĆ PRZYCHODNIE
Sporo emocji wywołała również informacja przekazana przez Tadeusza Kostkę. Przypomnijmy, że wcześniej radni wybrali spółkę 5 lekarzy TPL, którzy mieliby świadczyć usługi na bazie przychodni, a zastępca dyrektora Zbigniew Olesiński kilkakrotnie twierdził, że nie ma możliwości, aby dwie spółki funkcjonowały w budynku przychodni. Tymczasem podczas ostatniej sesji Zbigniew Olesiński stwierdził, że zmienił zdanie na ten temat, i że widzi możliwość istnienia dwóch spółek. Okazało się także, że dyrektor Kostka poczynił już pierwsze kroki, aby przychodnię podzielić. Dyrektor TPL stwierdził, że wystąpił do inspektora nadzoru o sporządzenie szacunkowego zestawienia kosztów podziału parteru przychodni oraz o zgodę na podział do Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Według dyrektora Kostki koszt przebudowy parteru wyniósłby 63.500 zł. Okazało się że Tadeusz Kostka rozpoczynając starania o podział parteru przychodni nie poinformował o tym i nie uzyskał zgody Rady Społecznej TPL.
BEZ ZGODY RADY
Informacja przekazana przez dyrektora Kostkę zdenerwowała część radnych. Benedykt Nitka, Maria Dziel i Teresa Maćkowiak przypominali, że jakiekolwiek zmiany w budynku przychodni muszą być najpierw uzgadniane z Radą Społeczną TPL. Według radnego Nitki takie działanie jest łamaniem prawa. Maria Dziel dziwiła się, że przychodnia nie ma środków na zorganizowanie dodatkowych godzin przyjęć diabetologa, a są środki na przygotowanie lokalu dla drugiej spółki.
- Czy pan się czuje właścicielem tego obiektu czy jego użytkownikiem z woli Rady? - pytał dyrektora TPL Jerzy Chełmiński. Dyrektor TPL tłumaczył, że o możliwościach podziału parteru budynku miał zamiar poinformować Radę Społeczną na najbliższym posiedzeniu.
NIE BĘDZIE ZDROWEJ KONKURENCJI
Rafał Białek, jeden z współzałożycieli spółki 5 lekarzy stwierdził, że konkurencja jest możliwa, ale musi być ona na zdrowych zasadach. Informował, że doktor Olesiński przeszukuje kartoteki pozostałych lekarzy w poszukiwaniu rzekomych błędów oraz, że zakazał lekarzom wykonywania zabiegów nie należących do podstawowej opieki lekarskiej.
Zbigniew Olesiński odparł, że miało to związek z wykryciem przez niego pewnych nieprawidłowości. Oskarżył jednego z lekarzy przychodni o popełnienie błędu przy wykonywaniu zabiegu. W wyniku tego błędu, u jednego z pacjentów miały pojawić się powikłania. Na takie zarzuty zareagował radny Jerzy Chełmiński, który prosił, aby wystrzegać się podawania takich informacji na sesji. Przypomniał, że sam jest lekarzem i stwierdził, że zgodnie z kodeksem etyki lekarskiej, jeśli zastępca dyrektora TPL zauważył błędy swojego kolegi to powinien to zgłosić do Okręgowej Izby Lekarskiej. - Jeśli pan tego nie zrobił, to nie życzę sobie tego słuchać - dodał radny Chełmiński.
JEST LIKWIDATOR
Na likwidatora TPL zaproponowany został Jacek Filipiak z Wrześni. Kandydaturę taką zgłosił Krzysztof Szapował. Jacek Filipiak pochodzi z Trzemeszna. Przez 10 lat pracował w krochmalni. Obecnie zajmuje się doradztwem gospodarczym. Był także audytorem obiektów medycznych. Za tą kandydaturą głosowało 12 radnych, przy jednym głosie wstrzymującym. Uchwała o likwidacji TPL została przegłosowana jednogłośnie. Zbigniew Olesiński zaznaczył, że tę uchwałę zaskarży. Rafał Białek po głosowaniu po raz kolejny zadeklarował, że widzi możliwość pracy w ich spółce doktora Olesińskiego i jego żony. Według Zbigniewa Olesińskiego istnieje jedynie możliwość współpracy w dwóch odrębnych spółkach. Zgodnie z treścią przyjętej uchwały, likwidacja ma rozpocząć się 3 stycznia a zakończyć 3 kwietnia. Zakończenie działalności SP ZOZ TPL ma nastąpić 3 kwietnia.
Opiekę zdrowotną dla mieszkańców gminy w budynku TPL ma świadczyć spółka 5 lekarzy, zarejestrowana 2 grudnia jako NZOZ Zdrowie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze