Reklama

Jacek Siwek nie wyklucza oddania wójta Dariusza Ciesielczyka do sądu za pomówienia

Jacek Siwek uważa, że to, co wójt Dariusz Ciesielczyk mówi na temat jego działalności to są pomówienia. Zapowiedział, że pojawi się na następnej sesji, aby porozmawiać na ten temat. Jeśli nie wiecie, o co oskarżał go wójt, czytajcie dalej.

- Ja jestem bezpośrednim świadkiem tego co się dzieje! Że dwa razy w nocy ktoś wyjeżdża, dosypuje wapna do ¾ przyczepy i jedzie dalej. Wszyscy mają taką wiedzę, a nikt nic z tym nie robi! Uczulałbym drodzy państwo, aby robić zdjęcia, filmy nagrać, przesłać na policję, może policja coś z tym zrobi. Ja już nie mogę nic zrobić - mówił na posiedzeniu połączonych komisji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich wójt Dariusz Ciesielczyk o działalności przedsiębiorcy z Siedlimowa, Jacka Siwka.  

Podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich, wójt Dariusz Ciesielczyk powrócił do problemu, który poruszał na święcie policji w Mogilnie. Apelował do radnych, aby byli bardzo czujni. Chodziło mu o przedsiębiorcę z Siedlimowa Jacka Siwka.

Reklama

Przypomnijmy, co pisaliśmy w 2020 roku: "2 kwietnia o 10.55 dzielnicowi z Posterunku Policji w Jeziorach Wielkich zatrzymali na gorącym uczynku 32-letniego mieszkańca powiatu mogileńskiego, który na polu uprawnym w miejscowości Berlinek koparko-ładowarką przysypywał ziemią sprasowane odpady komunalne. Mężczyzna okazał się kierowcą w zakładzie Jacka S., został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Wtedy funkcjonariusze ustalili i zatrzymali zleceniodawcę tych prac. Jak się okazało, śmieci zakopywane były sprzętem należącym do Jacka S. Na polu znajdowały się jeszcze nie do końca zakopane śmieci komunalne."

Podczas wspólnych obrad komisji Rady Gminy tak zaapelował do radnych:

Reklama

- Jeżeli państwo widzicie, że ktoś robi źle, a macie państwo taką wiedzę, to proszę informować organy ścigania. Bo ja nie mam żadnego posłuchu jeżeli chodzi o organy ścigania. W Jeziorach Wielkich może się coś zmieni, jak jest nowy kierownik. Wcześniej nie mogłem się dobić do żadnych drzwi  i nic zrobić. Stąd moje wystąpienie, bo byłem zdesperowany i nie mogłem powstrzymać się od wystąpienia na tym święcie policji, bo nie było już do których drzwi zapukać i gdzie wejść. Wszyscy lekceważyli mnie i ignorowali, to co mówiłem. Wszyscy mają wiedzę na temat tego co się dzieje, a nikt nic z tym nie robi! Jak tak może być? Ludzie dostają awanse, pytam za co! Za to, że nic nie robią na terenie naszej gminy przez tyle lat? Ja 3 lata walczyłem, zdrowie straciłem, bo mieszkańcy mnie bombardowali, pisali, dzwonili do mnie, że nic się nie dzieje, a ja robiłem wszystko, tylko organy ścigania nic nie robiły. Ucinały łeb sprawie, nie wiem o co chodzi. Jak silne - nie wiem - powiązania ma ten człowiek lub osoby, które zlecają mu tą działalność? Ja na każdym kroku odbijałem się od każdych drzwi w sensie, że wchodziłem i nie przynosiło to żadnego efektu. Do tego stopnia się posunąłem, że spotkałem się z komendantem powiatowym i jego zastępcą. Też nie przyniosło to efektu. Być może to wystąpienie moje coś  ruszy, ale było to ponad miesiąc temu i nadal nic się nie dzieje. Ja jestem bezpośrednim świadkiem tego co się dzieje! Że dwa razy w nocy ktoś wyjeżdża, dosypuje wapna do ¾ przyczepy i jedzie dalej. Wszyscy mają taką wiedzę, a nikt nic z tym nie robi. Uczulałbym drodzy państwo, aby robić zdjęcia, filmy nagrać, przesłać na policję, może policja coś z tym zrobi. Ja już nie mogę nic zrobić - mówił wójt Dariusz Ciesielczyk.  

Wypowiedzią wójta zbulwersowany był radny Marcin Czaplicki, który tuż po wystąpieniu wójta bronił swojego brata Tomasza Czaplickiego, który w ostatnim czasie był kierownikiem Posterunku Policji w Jeziorach Wielkich - Pan wójt powiedział, że teraz jest nowy kierownik, to będzie lepiej, a jak był poprzedni kierownik, to co było źle? - pytał wzburzony Marcin Czaplicki.

Reklama

Wójt Ciesielczyk powiedział, że w Strzelnie na szczęście jedna osoba odeszła na emeryturę, która jego zdaniem była bardzo oporna jeżeli chodzi o działanie w tym kierunku -  I tak zakładam, że będzie lepiej – powiedział wójt.

Przypomnijmy, że 15 lipca, podczas uroczystości Święta Policji, która odbyła się w Mogilnie,  Dariusz Ciesielczyk stwierdził z pełnym przekonaniem, że policjanci w powiecie mogileńskim nie cieszą się dobrą opinią i zaufaniem wśród mieszkańców. Jak podkreślił, sam odczuł na własnej skórze bezradność policji, kiedy wielokrotnie interweniował w sprawie łamania prawa a policja bagatelizowała sprawę, co jest dla niego niezrozumiałe.

Reklama

26 sierpnia udało nam się w końcu skontaktować z Jacek Siwkiem (mamy pozwolenie zainteresowanego na użycie pełnego imienia i nazwiska). Stwierdził, że to, co wójt mówi na temat jego działalności to są pomówienia. Zapowiedział, że pojawi się na następnej sesji, aby porozmawiać na ten temat. Nie wykluczył oddania wójta za pomówienia do sądu. 

Do momentu oddania materiału do publikacji nie otrzymaliśmy stanowiska policji na zadanie pytania. Jeśli zostanie nam nadesłane, opublikujemy je.

Tygodnik Pałuki również apeluje do mieszkańców: jeśli nagracie lub sfotografujecie coś ciekawego, jeśli macie informacje o nielegalnych działaniach - kontaktujcie się z autorem niniejszego tekstu lub z redaktorem naczelnym Markiem Holakiem czy wydawcą Dominikiem Księskim.

Reklama

Paweł Lachowicz, 24 VIII 2022


Miejsce zdarzenia mapa Mogilno
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości