Reklama

Kanalizacja dla kolegi

Część mieszkańców miasta dziwi się, że na nowo powstałej ul. Marchlewicza powstanie kanalizacja, a inni mieszkańcy muszą na to czekać kilkadziesiąt lat

     fot. Roman Wolek

Kanalizacja, mieszkańcy, Trzemeszno, środki, budowa
     Kanalizacja dla kolegi
     Niektórzy mieszkańcy w Trzemesznie czekają na kanalizację już kilkadziesiąt lat. Szybko znalazły się jednak środki na budowę kanalizacji przy ulicy, gdzie buduje się dobry znajomy burmistrza Derezińskiego, dyrektor SP 2 Jarosław Kaniasty.

Prawie wszyscy uczestnicy zebrania poparli wniosek Zbigniewa Matelskiego

       fot. Roman Wolek

     ZACHOWAĆ KOLEJNOŚĆ
     Część mieszkańców Trzemeszna jest zbulwersowana kolejnością realizacji inwestycji kanalizacyjnych na terenie miasta. W Trzemesznie przy niektórych ulicach są jeszcze domy pozbawione kanalizacji, a wybudowane kilkadziesiąt lat temu. Jest tak m.in. na ul. Borowskiego.
     Tymczasem już wkrótce wybudowana zostanie kanalizacja na powstałej niedawno ulicy majora Andrzeja Marchlewicza, gdzie znajduje się 5 domów. Jest to krótka, polna ulica w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 1. Przekazanie środków w wysokości 111.500 zł na budowę sieci wodociągowej i kanalizacji sanitarnej na tej ulicy zaproponował ostatnio radnym burmistrz Krzysztof Dereziński.
     Na sesji 27 lutego radni Rady Miejskiej przyjęli zmiany w budżecie na 2013 r., wśród których znalazła się także ta inwestycja. Radny Zbigniew Matelski proponował wtedy, aby na razie odstąpić od budowy kanalizacji na ul. Marchlewicza i 75.000 zł, które przewidziano w budżecie na ten cel, przeznaczyć na budowę łącznika koło sklepu całodobowego, łączącego ulicę Śniadeckich z Kopernika. Jednak wniosek ten poparł jeszcze tylko radny Leszek Figaj, więc nie został on uwzględniony w zmianach budżetowych, a później większość radnych przyjęła zmiany w budżecie z zapisaną inwestycją na ul. Marchlewicza.
     KTO SIĘ ROZPYCHA?
     Mocne słowa krytyki pod adresem władz gminy padły na ten temat podczas zebrania mieszkańców osiedla nr 2 w Trzemesznie, które odbyło się 6 marca. Niektórzy uczestnicy zebrania sugerowali, że tak szybka budowa kanalizacji na nowo powstałej ulicy Marchlewicza może być związana z tym, że buduje na niej swój dom dobry znajomy burmistrza Derezińskiego, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 Jarosław Kaniasty. Uczestnicy zebrania zwracali uwagę, że nie jest sprawiedliwym rozwiązaniem fakt, iż niektórzy muszą czekać długie lata, aby na ich ulicy zbudowano kanalizację, a na nowo powstałej ulicy koło SP 1 buduje się od razu wodociąg wraz z kanalizacją dla kilku mieszkańców. Mówili także o tym, że osoby, które od wielu lat czekają na budowę kanalizacji na swojej ulicy, muszą ponosić dodatkowe koszty związane z budową szamb, a później jeszcze większe koszty związane z wywozem nieczystości z tych szamb.
     Radny i zarazem przewodniczący osiedla nr 2 Zbigniew Matelski podkreślał, że powinna być zachowana jakaś kolejność wykonywania inwestycji.
     - Kto tam się szerzej rozpycha? - zastanawiał się głośno szef osiedla nad inwestycją na ul. Marchlewicza. Przypominał, że niedawno była dyskusja nad tym, jak nazwać tę nową ulicę i zastanawiał się czy bardziej stosowną nazwą do tej ulicy nie byłyby np. nazwy: Mojego kolegi lub VIP.

Reklama

Radny Zbigniew Matelski podczas zebrania przedstawił wniosek, aby mieszkańcy wystąpili do Rady Miejskiej o wstrzymanie wykonania budowy kanalizacji na ul. Marchlewicza

     fot. Roman Wolek

     NIECH RADNI PRZEMYŚLĄ
     Burmistrz Krzysztof Dereziński nie był obecny na zebraniu mieszkańców. Zasadności inwestycji na ul. Marchlewicza bronił wiceburmistrz Dariusz Jankowski. Mówił m.in. o tym, że o zapisaniu tego przedsięwzięcia zadecydował niewielki zakres inwestycji. Zwracał także uwagę, że łatwiej jest budować infrastrukturę przy drodze gruntowej.

Reklama

     Jednak taka argumentacja nie przekonała uczestników zebrania. Zbigniew Matelski zaproponował więc, aby mieszkańcy wystąpili do Rady Miejskiej o wstrzymanie wykonania budowy kanalizacji na ul. Marchlewicza, mimo że Rada podjęła już wcześniej uchwałę o zmianach budżetowych związanych z realizacją tej inwestycji. Jak uzasadniał, wykonanie takiej inwestycji byłoby głęboko dyskryminujące wobec osób, które czekają latami na inne inwestycje jak np. wykonanie oświetlenia czy budowę kanalizacji. Za wnioskiem o wystąpienie do Rady Miejskiej o powtórne rozpatrzenie inwestycji kanalizacji na ul. Marchlewicza jako nieuzasadnionej i krzywdzącej część społeczeństwa głosowali prawie wszyscy uczestnicy zebrania.
     BYŁO TYLKO PISMO
     Jarosław Kaniasty, dyrektor SP 2, powiedział nam, że dziwi się takiemu podejściu do sprawy, jakie było prezentowane na zebraniu mieszkańców. Jak zaznaczył, jest on tylko jednym z przyszłych mieszkańców tej ulicy i sam nie występował nigdy do burmistrza o realizację inwestycji na ul. Marchlewicza. - Więc zarzut kumoterstwa z burmistrzem muszę zdementować - mówi.
     Dyrektor Kaniasty przyznaje jedynie, że było skierowane wspólne pismo wszystkich osób, które budują się na tej ulicy, do burmistrza, w którym proszono o zurbanizowanie ulicy i umożliwienie zamieszkania w budowanych domach poprzez np. doprowadzenie wody i kanalizacji oraz utwardzenie drogi. Jarosław Kaniasty dodał również, że wie, iż inne osoby z tej ulicy chodziły do burmistrza, aby przekonać go do inwestycji na ul. Marchlewicza.
Mimo wielu prób, nie udało nam się porozmawiać na ten temat z burmistrzem Derezińskim. Przez cały tydzień nie odbierał on telefonu od reportera Pałuk.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1100 (11/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości