Reklama

Krowa nie zmienia poglądów, a koń dogaduje się z wiadrem

Podczas wspólnej konferencji prasowej w Gnieźnie, starosta Pilak i burmistrz Dereziński zgodnie poinformowali, że wejdą w życie plany władz powiatu dotyczące szkół ponadgimnazjalnych w Trzemesznie

         fot. Roman Wolek

Trzemeszno, Powiat Gnieźnieński, szkoła, liceum, gimnazjum
     Krowa nie zmienia poglądów, a koń dogaduje się z wiadrem
     - My jesteśmy stąd, z Trzemeszna i będziemy bronili tego, co jest nasze - zapewniał pół roku temu burmistrz Dereziński, wyrażając sprzeciw wobec planów władz powiatu gnieźnieńskiego dotyczących szkół w Trzemesznie. Teraz niespodziewanie zmienił zdanie i zgodził się na proponowane przez powiat zmiany. 

     BYŁY PROTESTY
     Wszystko wskazuje na to, że jednak władze powiatu gnieźnieńskiego zrealizują planowane zmiany w sieci szkół w Trzemesznie. Przypomnijmy, że rządząca powiatem koalicja PO-SLD chce połączyć trzemeszeńskie liceum wchodzące dotychczas w skład Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum z Zespołem Szkół Ponadgimnazjalnych, a gimnazjum oddać do prowadzenia gminie. Dotychczas plany te spotykały się z dużym sprzeciwem środowiska trzemeszeńskiego. Protestowali przedstawiciele rodziców, nauczycieli i absolwentów a Rada Miejska w Trzemesznie podjęła nawet uchwałę zobowiązującą burmistrza Krzysztofa Derezińskiego do podjęcia działań w celu przejęcia przez gminę ZSGiL i ZSP.
     1 lipca przedstawiciele rady rodziców ZSGiL zapowiedzieli nawet rozpoczęcie procedury zmierzającej do przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Rady Powiatu, w związku z tym, że władze powiatu nie chcę zgodzić się na rozwiązania proponowane przez trzemeszeński samorząd.
     WYPROWADZENI W POLE
     Niespodziewanie jednak sytuacja w tej sprawie zmieniła się w ubiegły czwartek 4 lipca. W Starostwie Powiatowym w Gnieźnie zorganizowano wtedy konferencję prasową w sprawie trzemeszeńskich szkół.
     Dzień wcześniej, czyli 3 lipca, w starostwie miały się odbyć kolejne rozmowy na ten temat, po powrocie burmistrza Derezińskiego ze zwolnienia lekarskiego. Chcieli w nich wziąć udział radny Krzysztof Szapował i Jarosław Jatczak pełnomocnik burmistrza.
     Jak opowiedział nam radny Szapował razem z Jarosławem Jatczakiem czekali na rozmowy, które miały się odbyć o 9:00. W budynku starostwa na te rozmowy czekali także asystent burmistrza Michał Michalak i skarbnik gminy Alina Kociemba.
     - Czekaliśmy z pół godziny, a może dłużej. Później pan Michalak odebrał telefon i powiedział, że musi iść na górę do sekretariatu. Gdy wrócił, powiedział, że spotkanie jest odwołane. Więc asystent burmistrza i pani skarbnik poszli do samochodu a my z panem Jatczakiem też wyszliśmy ze starostwa - relacjonuje Krzysztof Szapował.
Jednak jak się okazało, spotkanie w sprawie szkół odbyło się w tym dniu w gnieźnieńskim starostwie. Gminę Trzemeszno reprezentowali na nim: burmistrz Krzysztof Dereziński, skarbnik gminy oraz asystent burmistrza.
     - Pan burmistrz potraktował nas jak..., trudno to nawet nazwać. Mógł nam przecież normalnie powiedzieć, że chce rozmawiać sam, i że ma inną koncepcję - komentuje te wydarzenia radny Szapował.
     ODCINA SIĘ OD BURMISTRZA
     W wyniku tego, 4 lipca Jarosław Jatczak złożył w trzemeszeńskim ratuszu pismo, w którym poinformował, że w związku z podejmowanymi przez burmistrza w ostatnich dniach działaniami objętymi zakresem udzielonego mu pełnomocnictwa, zarówno z uwagi na ich formę i treść, wypowiada burmistrzowi Derezińskiemu pełnomocnictwo.
     - „Jako wybrany przez rodziców uczniów zarówno gimnazjum, jak i liceum na przewodniczącego Rady Rodziców ZSGiL w Trzemesznie, jak i jako członek zarządu Wielkopolskiego Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. M. Kosmowskiego w Trzemesznie, a także jako rodzic ucznia tego zespołu, z uwagi na oczywisty konflikt interesów pomiędzy uchwałami i stanowiskami Rady Rodziców i zjazdu stowarzyszenia a pańskimi działaniami nie mogę i nie chcę pana dalej reprezentować. Proszę też przyjąć moją rezygnację z uczestnictwa we wszelkich gremiach i zespołach przez pana powołanych” - napisał Jarosław Jatczak w piśmie do burmistrza.
     POWIAT TRYUMFUJE
     Podczas konferencji 4 lipca z dziennikarzami spotkali się starosta gnieźnieński Dariusz Pilak i burmistrz Trzemeszna Krzysztof Dereziński.
     Jak się okazało powodem zwołania konferencji był fakt, iż burmistrz Dereziński zgodził się na rozwiązania dotyczące szkół ponadgimnazjalnych proponowane od dłuższego czasu przez władze powiatu. Jak ogłosił starosta Pilak ustalono, że od 1 września wszystkie szkoły ponadgimnazjalne funkcjonujące do tej pory w Trzemesznie wejdą w skład nowo utworzonego Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych. Siedziba tej szkoły mieścić się będzie przy Placu Kosmowskiego nr 5 w Trzemesznie, a więc tam, gdzie dotychczas znajduje się ZSGiL.
     Dla gimnazjum organem prowadzącym od 1 września będzie gmina Trzemeszno, która przejmie prowadzenie gimnazjum jako zadanie własne. Siedziba gimnazjum się nie zmieni. Powiat podpisze z gminą umowę dotyczącą wynajmu pomieszczeń dla gimnazjum na czas określony w dotychczasowym ZSGiL Nie wiadomo jeszcze dokładnie na jaki czas będzie funkcjonowało takie rozwiązanie odnośnie gimnazjum. Majątek ruchomy gimnazjum ma zostać przekazany przez powiat gminie Trzemeszno.
     NIESPOKOJNI POWSTAŃCY
     Wyrażenie zgody na takie rozwiązanie dotyczące przyszłości szkół ponadgimnazjalnych w Trzemesznie przez burmistrza Krzysztofa Derezińskiego może być dość zaskakujące, biorąc pod uwagę, że dotychczas to właśnie burmistrz w najostrzejszych słowach krytykował pomysły powiatu dotyczące trzemeszeńskich szkół. Na sesji Rady Miejskiej 10 stycznia przed podjęciem uchwały dotyczącej chęci przejęcia przez gminę prowadzenia szkół ponadgimnazjalnych burmistrz Krzysztof Dereziński podkreślił, że trzemesznianie będą walczyć o swoje.
     - Bo Trzemeszno jest niespokojnym miastem powstańców - mówił wtedy.
     12 stycznia odbył się nadzwyczajny zjazd Wielkopolskiego Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum w Trzemesznie. Burmistrz wystąpił wtedy z bardzo emocjonującym wystąpieniem. Przypomniał, że jest członkiem rodziny silnie związanej z ZSGiL, gdyż w szkole tej uczyli jego rodzice i nadal uczy jego żona, a on sam jest absolwentem tej szkoły i urlopowanym nauczycielem. - My jesteśmy stąd, z Trzemeszna i będziemy bronili tego, co jest nasze - zapewniał podczas zjazdu burmistrz. Zastanawiał się także głośno jakie karty w historii szkoły będzie miał zapisane starosta Pilak. - Tak jak w historii Polski: Szczęsny Potocki, Ksawery Branicki, Seweryn Rzewuski i Szymon Kossakowski - targowica - komentował pół roku temu burmistrz Dereziński, przytaczając nazwiska zdrajców z XVIII wiecznej konfederacji targowickiej.
Zarzucił wtedy także pychę władzom powiatowym. Wyjaśniał, że istnieją obawy, iż reorganizacja zespołu szkół w Trzemesznie ma tak naprawdę doprowadzić do jego późniejszej likwidacji.
     - Nie oszukujmy się. To jest rozmowa konia z wiadrem - objaśniał obrazowo burmistrz Dereziński podczas zjazdu wychowanków podejmowane próby rozmów w sprawie szkół.
     CHODZI O GIMNAZJUM
     Jednak już na konferencji 4 lipca burmistrz Dereziński siedział obok starosty Pilaka i obydwaj samorządowcy zgodnie stwierdzili, że sytuacja dotycząca przyszłości trzemeszeńskich szkół została wyjaśniona, bo jak się okazało burmistrz zgodził się na propozycje powiatu.
     Burmistrz wyjaśniał, że zdaje sobie sprawę, iż ta sytuacja może się wydawać zaskakująca i na pewno pojawią się na ten temat różne komentarze, ale podkreślił, że jest to decyzja przemyślana. Podkreślił, że jako burmistrz odpowiada za gimnazjum, z całym sentymentem do szkoły, do której chodził i dużo lat spędzili członkowie jego rodziny. Ale zaznaczył, że nieuregulowanie sprawy gimnazjum spadłoby na jego konto.
     - Jeśli doszłoby do sytuacji, że 1 września młodzież gimnazjalna nie miałaby się gdzie podziać, a są to scenariusze wbrew temu co niektórzy mówią realne, nikt inny tylko Krzysztof Dereziński jako burmistrz miasta i gminy Trzemeszno by za to odpowiadał - tłumaczył burmistrz zmianę swojej postawy.
     KONIECZNY KOMPROMIS
     Przypomniał, że na linii między powiatem a gminą i między Zarządem Powiatu czy starostą były różne napięcia i padły szczególnie z jego strony bardzo ostre słowa, jak się wyraził - pewnie najostrzejsze z dopuszczalnych. Tłumaczył, że takie były wtedy jego oceny sytuacji. Zapewnił, że jednak w zaistniałej sytuacji trzeba doprowadzić do kompromisu.
     Przypomniał, że powołał specjalny zespół w tej sprawie oraz pełnomocnika, ale stwierdził, że działania tych gremiów nie doprowadziły do kompromisu, a w jego przekonaniu nawet zaogniły sytuację i stały się drogą donikąd. Burmistrz wyjaśniał, że pierwsze takie nieporozumienia wynikły, gdy niektórzy członkowie powołanego zespołu, gdy doszło do rozstrzygnięć w szkołach, które prowadzi gmina, zachowywali się inaczej niż wcześniej to deklarowali. Dodał, że nie będzie na razie na ten temat się wypowiadał, bo zna osobiste przyczyny niektórych zachowań.
     Poinformował, że dzień wcześniej swoim zarządzeniem rozwiązał zespół oraz cofnął pełnomocnictwo Jarosławowi Jatczakowi.
     HISTORIA OCENI
     Burmistrz Dereziński przypomniał, że nadal obowiązuje uchwała Rady Miejskiej zobowiązująco go do podejmowania działań mających na celu przejęcie przez gminę prowadzenia szkół ponadgimnazjalnych. Dlatego też najprawdopodobniej 15 lipca zwołana zostanie sesja Rady Miejskiej w tej sprawie, bo nie widzi on możliwości wykonania uchwał Rady Miejskiej w Trzemesznie.
     - Tylko krowa nie zmienia poglądów. I tutaj moje myślenie ewaluuje, bo się przestraszyłem pewnych rzeczy - wyjaśniał burmistrz i dodał, że miał dużo rozmów w ostatnim czasie z rodzicami przyszłych gimnazjalistów, którzy twierdzili, że swoich dzieci do gimnazjum w Trzemesznie nie przyślą, bo przez całe zamieszanie nie wiedzieli, gdzie ta szkoła będzie się mieścić. Deklarowali, że swoje dzieci mogę posłać do gimnazjów w Jankowie Dolnym lub Kruchowie.
     - Niektóre osoby w moim przekonaniu sieją ferment. Osoby publiczne, które występują w obronie trzemeszeńskich szkół a namawiają do tego, żeby dzieci do trzemeszeńskich szkół nie puszczać. To mówię na zasadzie informacji pozyskanej przez inne osoby, dlatego też nie chcę rzucać nazwiskami. Ale osoby z życia publicznego wszystkim państwu dziennikarzom dobrze znane, a nie te którym wczoraj podziękowałem. Żeby było jasne. Nie pan Jatczak, nie pan Szapował, nie pan Adamski tylko inne osoby - tłumaczył Krzysztof Dereziński.
Jak mówił, historia oceni jego decyzję.
     Podczas konferencji prasowej starosta Pilak informował, że jeszcze nie wiadomo co stanie się z budynkiem Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych na ul. Mickiewicza. Zapowiedział, że już wkrótce ogłoszony zostanie konkurs na dyrektora tworzonego Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych. Burmistrz Dereziński informował, że prawdopodobnie nie będzie ogłaszał konkursu na dyrektora gimnazjum i w tym przypadku powierzy komuś obowiązki dyrektora na czas określony.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1117 (28/2013)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości