Roman Szargan niezadowolony z działalności OSP Bielsko, z której wcześniej sam wystąpił, wnioskuje o utworzenie nowej jednostki OSP w Podbielsku
fot. Roman Wolek
Bielsko, Podbielsko, OSP, remiza, Roman Szargan, Tomasz Tomczak
Krytykuje OSP Bielsko i chce stworzyć jednostkę w Podbielsku
Prezes OSP Bielsko Tomasz Tomczak nie zgadza się z zarzutami i twierdzi, że Roman Szargan nie oddał jeszcze wszystkich rzeczy z OSP. Dodatkowo zabrał godło z remizy, więc widocznie kompletuje już sprzęt na wyposażenie nowej remizy.
DLA BEZPIECZEŃSTWA
Z dość niecodziennym wnioskiem do Rady Gminy Orchowo wystąpił Roman Szargan z Podbielska. Powiadomił w nim, że w związku z obniżeniem stanu gotowości bojowej oraz nieudolnie przeprowadzonymi akcjami ratowniczymi, aby zapobiec negatywnym skutkom przeprowadzonych akcji, powstał zespół inicjatywny powołania Ochotniczej Straży Pożarnej w Podbielsku (gm. Orchowo). Przytoczył zapis z ustawy o ochronie przeciwpożarowej, z którego wynika, że jeśli dotychczas funkcjonujący system ochrony przeciwpożarowej nie zapewnia dostatecznego zabezpieczenia, to należy rozpatrzyć inne systemy.
Wychodząc naprzeciw tym zagrożeniom należy wykorzystać wyszkolenie zespołu ludzi oraz sprzęt będący do wykorzystania. Mam przygotowany zespół z wyszkoleniem pożarniczym i technicznym (byli członkowie OSP w Bielsku). W myśl obowiązujących wytycznych przy powołaniu nowej organizacji OSP należy spełnić w momencie rejestru w sądzie punkt prawo własności do pomieszczeń, w którym będzie funkcjonowała OSP. Wobec powyższego występuję do Wysokiej Rady Gminy w Orchowie o pozytywne zaopiniowanie zamiaru przekazania garażu od strony przejazdu przy szkole, w którym w tej chwili stoi niewykorzystany samochód bojowy z kompletnym, wysokiej klasy wyposażeniem ratowniczo-gaśniczym. W chwili obecnej są podjęte działania w celu zezwolenia na ponowne wprowadzenie do podziału bojowego tego pojazdu. Sposób przekazania tego pojazdu upoważnia mnie do podjęcia działań zmierzających do odzyskania tego pojazdu w celu wykorzystania do przyszłych działań ratowniczych - argumentuje w swoim piśmie Roman Szargan dodając, że jego działania służą dobrze pojętej inicjatywie przywrócenia dobrego poziomu bezpieczeństwa sołectwa Bielsko.
JEDNO SOŁECTWO, DWIE JEDNOSTKI
Bielsko i Podbielsko to dwie sąsiednie miejscowości tworzące sołectwo Bielsko. Każda z nich ma prawie po 200 mieszkańców. Jeśli więc wniosek Romana Szargana zostałby spełniony, doszłoby do kuriozalnej sytuacji, że w jednym sołectwie istniałyby dwie odrębne jednostki OSP. Przypomnijmy, że Roman Szargan był do niedawna naczelnikiem OSP Bielsko. Funkcję tę pełnił nieprzerwanie przez 37 lat, od 1977 r. Strażakiem w OSP Bielsko był 43 lata. Był inicjatorem nawiązania współpracy ze strażą pożarną w Holandii, dzięki czemu udało się załatwić duże ilości sprzętu strażackiego z tego kraju.
Niespodziewanie jednak pod koniec ubiegłego roku zrezygnował z funkcji naczelnika bielskiej straży oraz zrezygnował w ogóle z bycia strażakiem i wystąpił z OSP Bielsko. Jak opowiadał wtedy Pałukom, podjął taką decyzję, gdyż do OSP Bielsko weszła polityka i wyciągnięto jego rzekome zaniedbania z przeszłości. Tuż po tym z działalności w OSP Bielsko zrezygnowali także trzej kierowcy, którzy są także dowódcami: jego dwaj synowie: Przemysław i Łukasz oraz Przemysław Zwoliński.
BYLI NIEUDOLNI
Roman Szargan powiedział nam, że zastrzeżenia, o których wspomina w swoim wniosku, dotyczą w szczególności jednej z ostatnich akcji OSP Bielsko prowadzonej w związku z pożarem budynku gospodarczego w jednym z gospodarstw rolnych w Podbielsku. Jak twierdzi, był przerażony sposobem przeprowadzenia akcji i skrajną nieudolnością strażaków OSP Bielsko. Precyzuje, że w celu utworzenia nowej OSP, chodzi mu o przejęcie samochodu daf, który został pozyskany z Holandii. Obecnie samochód ten należy do OSP Bielsko, ale został wycofany z podziału bojowego. Według Romana Szargana, jednostka która ma powstać, powinna przejąć garaż, w którym znajduje się ten samochód, a wtedy OSP Bielsko dalej mogłoby używać garaż, w którym przechowują swojego jelcza.
JAK KÓŁKA ROLNICZE
Utworzenie nowej jednostki OSP nie będzie wiązało się z wyższymi kosztami dla gminy, twierdzi Roman Szargan. Podaje też przykład, że kiedyś istniały dwa kółka rolnicze, jedno w Podbielsku, a drugie w Bielsku i obydwa bardzo dobrze funkcjonowały sąsiadując ze sobą przez płot. Według Romana Szargana, jeśli radni nie przychylą się do jego wniosku, to sami sobie zaszkodzą, bo jak uważa, niektórzy strażacy z OSP Bielsko nie są przygotowani, aby być strażakami i nie mają odpowiednich predyspozycji psychofizycznych.
Zapytany o skład zespołu inicjatywnego powołania Ochotniczej Straży Pożarnej w Podbielsku odparł, że na razie tego nie ujawni, ale dodał, że nową jednostkę mogłoby tworzyć około 15 dobrze wyszkolonych strażaków.
CHCIAŁ WYJAŚNIEŃ
Z zarzutami dotyczącymi OSP Bielsko nie zgadza się prezes tej jednostki Tomasz Tomczak. Szef bielskiej straży przypomniał, że po II wojnie światowej, gdy strażacy z sołectwa Bielsko mieli na wyposażeniu konny wóz pożarniczy, to mieszkańcy Bielska i Podbielska przekazywali sobie, z którego gospodarstwa należy wziąć konie w razie akcji.
Jak uważa, cała sytuacja rozpoczęła się, gdy Roman Szargan zrezygnował i wystąpił z OSP. Tłumaczy, że wcześniej dochodziło do dziwnych sytuacji w straży i było jedno zdarzenie, które prezes Tomczak chciał wyjaśnić. Dlatego zwołał posiedzenie zarządu, podczas którego Roman Szargan złożył rezygnację. Prezes OSP Bielsko dziwi się, że Roman Szargan, gdy był naczelnikiem, zawsze podkreślał świetne działanie strażaków z tej jednostki, a gdy odszedł twierdzi, że doszło do obniżenia stanu gotowości.
KONIEC NIEPOROZUMIEŃ
Prezes Tomasz Tomczak przypomina, że po każdej akcji jest sporządzany protokół przez Państwową Straż Pożarną i nigdy nie było w nim negatywnej opinii o działaniu OSP Bielsko. Była też kontrola gotowości bojowej w maju i jednostka otrzymała bardzo dobrą ocenę, bez żadnych zarzutów, a strażacy posiadają wyszkolenie i wymagane kursy i uprawnienia. Przypomina, że gdy powołano nowy zarząd, to jednostka w Bielsku otrzymała w ciągu 3 miesięcy wpis do KRS dzięki czemu może teraz korzystać z dofinansowania. W ciągu 15 miesięcy pozyskano kwotę 20.139 zł, za którą kupiono certyfikowane wyposażenie strażackie. Według prezesa OSP Bielsko, Roman Szargan, gdy był naczelnikiem, niechętnie podchodził to tematu przystąpienia jednostki do KRS, co wynika z dokumentacji.
Prezes OSP Bielsko zwraca uwagę, że w jednostce jest 34 strażaków, z czego 27 czynnych. Większość z nich jest z Podbielska. Komentuje, że po odejściu Szargana zakończyły się nieporozumienia i teraz OSP Bielsko współpracuje w innymi jednostkami w gminie, a także podjęto współpracę z OSP Ostrowo (gm. Strzelno).
NIECH STANIE PRZED LUSTREM
Odnosząc się do zarzutów prezentowanych we wniosku do Rady Gminy Tomasz Tomczak wyjaśnia, że był przypadek, iż podczas jednej z ostatnich akcji Roman Szargan utrudniał pracę strażakom i został poproszony o oddalenie się.
- Strażacy się poświęcają, a są krytykowani i obrażani przez pana Szargana, co jest zachowaniem niegodnym strażaka z takim stażem. Kiedyś zawsze bronił członków OSP Bielsko, a teraz stanął po stronie tych, którzy krytykują straż. Mam prośbę do pana Szargana, aby stanął przed lustrem i zapytał się - „Kim ja dzisiaj jestem?” - dodaje Tomasz Tomczak. Prezes jednostki w Bielsku przypomina również, że samochód, o który wnioskuje Roman Szargan, jest własnością OSP Bielsko. Wyjaśnia, że nie posiada on niezbędnego certyfikatu CNBOP obowiązującego od czerwca 2007 r., a został wprowadzony do użytku w OSP rok po tym, gdy te przepisy już obowiązywały i Szargan był wtedy naczelnikiem i powinien o tym wiedzieć.
Co do garażu tłumaczy, że jest on dzierżawiony przez OSP Bielsko od gminy na czas nieokreślony. Tomasz Tomczak zwraca uwagę, że jeśli gmina przychyli się do wniosku Romana Szargana, to może wywołać to lawinę innych wniosków, np. żeby przekazać dla powstającej jednostki część szkoły z kotłownią, żeby mieć dostęp do kotłowni ogrzewającej ten garaż.
KOMPLETUJE JUŻ SPRZĘT
Prezes OSP Bielsko zwraca także uwagę, że Roman Szargan nie oddał jeszcze wszystkich rzeczy, które należą do tej jednostki. Zdjął także godło państwowe z remizy bez zgody prezesa OSP, sołtysa czy wójta, a na zebraniu wiejskim przyznał, że zdjął godło, mimo iż nie jest jego właścicielem, bo jak tłumaczył, było ono niezabezpieczone przed kradzieżą.
- Chyba więc pan Roman kompletuje już sobie sprzęt na nową remizę - komentuje prezes Tomczak. Apeluje także do Rady Gminy, aby z rozwagą podeszła do wniosku Romana Szargana, bo mogą też wpłynąć wnioski z innych sołectw o utworzenie kolejnych jednostek OSP, co wiąże się z dodatkowymi kosztami dla gminy. I może wtedy dojść do sytuacji, jaka jest w gminie Zagórów, gdzie istnieje 19 lub 20 jednostek OSP.
- Mi się wydaje, że mieszkańcy Podbielska nie muszą się bać i mogą spać spokojnie, bo w ich miejscowości mieszka aż 3 naczelników OSP: obecny, honorowy, no i były - zapewnia prezes bielskiej straży.
KAŻDY MOŻE
Piotr Wędzikowski, komendant gminny OSP przyznaje, że stowarzyszenie strażackie może sobie każdy otworzyć, bo żyjemy w wolnym kraju, dodaje jednak, że nie widzi potrzeby, aby Rada Gminy przyznała lokal, o który wnioskuje Roman Szargan. Podkreśla, że pod wnioskiem do Rady Gminy podpisała się tylko jedna osoba, a co do samochodu strażackiego wniosek powinien zostać skierowany do OSP Bielsko, bo to ta jednostka jest właścicielem. Podkreśla również, że z komendy Państwowej Straży Pożarnej w Słupcy nie było dotychczas żadnego sygnału o ewentualnych nieprawidłowościach przy akcjach prowadzonych przez OSP Bielsko.
Do tematu wrócimy w Pałukach.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1242 (48/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze