Reklama

Marzną w przychodni

Trzemeszno, przychodnia, ogrzewanie, mrozy, NZOZ Zdrowie
     Marzną w przychodni
     Od momentu nadejścia silnym mrozów w przychodni lekarskiej NZOZ Zdrowie przy ul. Langiewicza panują niskie temperatury.

Rafał Białek (w środku) musi przyjmować pacjentów w grubej kurtce
              fot. Roman Wolek

     TRUDNO BADAĆ
      Budynek, w którym mieści się przychodnia, jest własnością gminy. Ogrzewany jest przez piec znajdujący się w piwnicy.
      Jak twierdzą lekarze z NZOZ Zdrowie, sytuacja taka powtarza się co roku, a ich interwencje w Urzędzie Gminy nic nie dają. W czasie ostatnich mroźnych dni niskie temperatury panujące w przychodni są szczególnie uciążliwe dla pacjentów, lekarzy i całego personelu. Według lekarzy ze spółki Zdrowie, na początku obecnego tygodnia w poczekalni temperatura spadła do 8 stopni oC, a w gabinetach lekarskich do 14 stopni oC. Dlatego też w poniedziałek przez godzinę trzeba było dogrzewać gabinet pediatryczny, żeby móc przyjmować w nim pacjentów. Lekarze w gabinetach pracują grubo poubierani. Przy tak niskich temperaturach dużym problemem staje się zbadanie pacjentów, którzy muszą się najpierw częściowo rozebrać.
     - Pacjenci się żalą i mają do nas pretensje, że my oszczędzamy na ogrzewaniu, ryzykując ich zdrowie. Nie rozumieją, że to nie od nas zależy, tylko od gminy - komentuje lekarz Rafał Białek.
     JAK NA PIASTOWSKIEJ 10
     Drugi z lekarzy tej spółki Edward Załęski na początku tygodnia rozmawiał na temat tego problemu z wiceburmistrzem Dariuszem Jankowskim. Jak twierdzi, zastępca burmistrza poradził mu tylko dołożenie na własny koszt żeberek w kaloryferach. Lekarze z przychodni Zdrowie uważają jednak, że to nic by nie dało, gdyż problemem jest zły stan techniczny kaloryferów i rur oraz słaba jakość miału używanego do ogrzewania. Dlatego też na piecu nie można osiągnąć temperatury wyższej niż 55 stopni, a w kaloryferach wyższej niż 40 stopni. Według nich, dokładna przyczyna niedogrzania budynku powinna zostać zbadana przez specjalistę.
     - W Urzędzie Gminy mają gorąco. A my płacimy czynsz, a siedzimy w zimnych pomieszczeniach. „Farelka” chodzi non stop. Aż korki wysiadają, bo sieć jest przeciążona - mówi Rafał Białek.
     - Czy to nie jest powtórka sytuacji z bloku przy ul. Piastowskiej 10? Nie chcemy być w sytuacji mieszkańców tego bloku, którzy nie grzeją, a płacą dużo za ogrzewanie - dodaje Edward Załęski.
     PISMO DO BURMISTRZA
     8 lutego NZOZ Zdrowie złożył pismo w sprawie niedogrzania przychodni do burmistrza Krzysztofa Derezińskiego, do wiadomości Rady Miejskiej. Lekarze informują w nim, że niektórzy urzędnicy próbują im wmawiać, że dotąd nie byli poinformowani o problemie z ogrzewaniem przychodni, dlatego błędem było to, że nie pisali w tej sprawie pism i nie mają potwierdzenia swoich wcześniejszych interwencji.
     W tym roku nastąpiła 8% podwyżka czynszu, a nie ma to żadnego przełożenia na jakiekolwiek prace modernizacyjne w budynku. Sytuacja staje się bardzo uciążliwa - zwłaszcza dla chorych, a szczególnie małych pacjentów, oczekujących w wyziębionych poczekalniach i badanych w gabinetach w niskiej temperaturze. Po raz kolejny prosimy o interwencję w tej sprawie - tymi słowami kończą pismo do burmistrza.
    ZMIANA PALACZA
     Wiceburmistrz Dariusz Jankowski poinformował nas, że na jego polecenie od kilku dni pracownik Urzędu sprawdza temperaturę panującą w przychodni i rzeczywiście nie jest ona wysoka. Według zastępcy burmistrza, częściowo powodem mogły być kłopoty zdrowotne palacza, dlatego też nastąpiła zmiana i piec w przychodni obsługuje teraz ten sam pracownik, który ogrzewa Urząd. Dodatkowo do dotychczasowego opału dodawany jest ekogroszek, aby podnieść temperaturę w kotle.
     Według wiceburmistrza, jeśli będzie taka potrzeba, konieczne może się rzeczywiście okazać dołożenie żeberek w kaloryferach. Dariusz Jankowski dodaje również, że w obecnej sytuacji pomieszczenia przychodni są dogrzewane grzejnikami elektrycznymi i dzieje się to kosztem gminy, gdyż nie ma oddzielnego rozliczenia z przychodnią za energię elektryczną.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1043 (6/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości