Reklama

Miała być spółka, będzie spółka i OSRiR

Od prawej: zastępca burmistrza Jarosław Ciesielski, dyrektor OSRiR Robert Michalski i burmistrz Leszek Duszyński w nowej hali widowiskowo-sportowej zastanawiają się, jakie składniki majątkowe ma zawierać przyszła spółka gminna „Mogilno Sport” fot. Marek Holak

Mogilno, OSRiR, spółka, burmistrz, Duszyński, sesja
     Miała być spółka, będzie spółka i OSRiR
     W skład przyszłej spółki ma wejść tylko hala widowiskowo-sportowa. Burmistrz Duszyński zaproponował radnym SLD i PSL wskazanie swego przedstawiciela do rady nadzorczej, by nie mieli obaw, że majątek gminy w spółce będzie teraz poza kontrolą radnych. Ta polityczna propozycja została odrzucona, ale opozycja chce, by to Rada Miejska miała w radzie nadzorczej swego reprezentanta.

     RATOWAĆ ODZYSKANY VAT
     Na przedwakacyjnej sesji 20 czerwca wszyscy mogileńscy radni przegłosowali uchwałę intencyjną o likwidacji zakładu budżetowego - Ośrodka Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji i powołaniu w to miejsce spółki gminnej. Wstępnie burmistrz Leszek Duszyński zaproponował, by przyszła spółka nazywała się Mogilno Sport. Wokół przyjęcia uchwały trwały na sesji tarcia między skupioną przy burmistrzu PO (10 radnych) i opozycyjnymi PSL i SLD (11 radnych). Ta jedenastka nie chciała poprzeć uchwały intencyjnej, gdyż miała za złe burmistrzowi, że nie spotkał się z nimi przed sesją, tylko przedstawił projekt uchwały z zaskoczenia.
     Pomysł ze spółką wziął się stąd, że gmina odzyskała przy budowie hali kwotę 5 mln zł VAT. Burmistrz tłumaczył radnym na sesji czerwcowej, że w przypadku tak odzyskanego podatku VAT przy budowie hali, istnieje teraz konieczność wystawiania przez gminę faktur za korzystanie z hali. - Nie możemy jej wystawić OSRiR-owi, ponieważ zostanie to zakwestionowane przez służby skarbowe. To tak, jakbyśmy sami sobie wystawili fakturę - tłumaczył burmistrz radnym. Burmistrz tłumaczył, że gdyby gmina nie wystawiała faktur za korzystanie z hali, to kwotę około 5 mln pozyskaną z oddanego VAT musiałaby oddać w ciągu najbliższych 10 lat do budżetu państwa, po 500.000 zł rocznie.
     - Uznałem, że najwłaściwszą formą, by nie stracić tych 5 mln zł, jest przekształcenie OSRiR w spółkę prawa handlowego - argumentował Duszyński.
     SLD i PSL zdecydowało się dopiero wtedy poprzeć uchwałę intencyjną, gdy radny Grzegorz Stochliński zaproponował głosowanie imienne w tej sprawie, na co pozwala znowelizowany Statut Gminy Mogilno. Wszyscy radni wstawali po kolei i mówili, że są za.
     DO SPÓŁKI TYLKO HALA
     Burmistrz miał nadzieję, że na pierwszej sesji po wakacjach przedstawi już projekt uchwały o powołaniu spółki Mogilno Sport. Majątkiem spółki miały być 2 orliki oraz boisko wielofunkcyjne przy krytej pływalni. - Hala nigdy nie zostanie przekazana spółce. Bo to my ją wybudowaliśmy i my ją tylko możemy wydzierżawić. W spółce nie znalazłaby się także pływalnia. Raz, że zwiększyłoby to odpisy amortyzacyjne; dwa, gdybyśmy wnosili ją aportem do nowej spółki, musielibyśmy zapłacić podatek VAT - tak Duszyński tłumaczył radnym w czerwcu.
     Stało się inaczej. W programie sesji 29 sierpnia takiego punktu nie było. Pytany przez radnego Przemysława Majcherkiewicza, co dzieje się w sprawie powołania spółki, burmistrz Duszyński zaprezentował niespodziewanie radnym nową koncepcję.
     Do przyszłej spółki miałaby wejść tylko hala sportowa. Jednak tylko na zasadzie wydzierżawienia.
Pozostałe obiekty: boiska sportowe w Mogilnie, Gębicach, Dąbrówce, 2 orliki w Mogilnie, boisko wielofunkcyjne, kryta pływalnia nadal byłyby w OSRiR.
     Jak ustaliliśmy, zadecydowały o takim rozwiązaniu sprawy księgowo-finansowe.
     Burmistrz Duszyński mówił radnym, że prawdopodobnie na najbliższą sesję gotowy już będzie projekt uchwały o powołaniu spółki, ale tylko na bazie hali sportowo--widowiskowej. W tej chwili, jak tłumaczył, trwa wznawianie granic obiektów i wycena.
     POLITYCY CHCĄ SIĘ WTRĄCAĆ
     Na czerwcowej sesji radnych PSL i SLD najbardziej niepokoił brak możliwości kontrolowania majątku gminnego po powstaniu spółki. Mówił o tym m.in. radny SLD Ryszard Strzelecki. Niepokoiło to także radną Teresę Kujawę z SLD. Wiceburmistrz Ciesielski był wtedy zdania: - Taka kontrola istnieje poprzez osobę burmistrza.
     Leszek Duszyński wziął sobie jednak poważnie do serca obawy radnych opozycyjnych wobec spółki i niespodziewanie na sesji 29 sierpnia zaproponował radnym z tych partii udział we władzach przyszłej spółki. Prosił o wskazanie przez nich osoby, która ma odpowiednie kwalifikacje do zasiadania w radzie nadzorczej przyszłej spółki Mogilno Sport. Komentował to tak: - Dlatego, że mówicie, iż nie macie wpływu.
     Uwidoczniła się tutaj różnica poglądów w samej Platformie Obywatelskiej. Podczas komisji Rady Miejskiej 18 czerwca radny tej partii Łukasz Drzazgowski chwalił pomysł powołania spółki ze względu na jej odpolitycznienie: - Spółka ma większą swobodę i mniej wtrącania się, że tak powiem politycznego. To na pewno będzie z korzyścią dla firmy. Radny, jak później wyjaśniał, miał na myśli domaganie się przez radnych kontroli Rady Miejskiej nad finansami spółki.
     Teraz taką właśnie propozycję złożył radnym SLD i PSL burmistrz Duszyński.
     Propozycję odrzucił jednak radny, szef PSL Paweł Molenda. - Kluby radnych PSL i SLD nigdy nie będą miały swego przedstawiciela w radzie nadzorczej - zapewnił. Jednocześnie uznał, że to Rada Miejska powinna mieć swego reprezentanta w składzie rady nadzorczej.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1073 (36/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości