Reklama

Miała wyjść i zabrać dyktafon

- Chciałem dobrze dla klubów, a dostałem bęcki
     Miała wyjść i zabrać dyktafon
     Leszek Duszyński po ogłoszeniu przerwy, kazał opuścić protokólantce obrady komisji rewizyjnej. Burmistrz nie odpowiedział nam, o czym rozmawiali i jakie ma tajemnice związane ze stypendiami, które mają być utajnione wobec społeczeństwa.

     NIE MA PIENIĘDZY
     Dwa tygodnie temu, 20 stycznia napisaliśmy w Pałukach o zawirowaniach z zabezpieczeniem pieniędzy w budżecie 2011 roku na stypendia sportowe. Przypomnijmy, że 27 grudnia 2010 r. burmistrz Mogilna Leszek Duszyński wydał zarządzenie w sprawie składania wniosków o przyznanie stypendiów sportowych na I półrocze 2011 r.
     Propozycje kandydatur mogły być zgłaszane do 7 stycznia 2011 r.
     Tymczasem 3 dni później 10 stycznia kluby sportowe otrzymały informację o treści: Uprzejmie informuję, iż w budżecie gminy Mogilno przyjętym uchwałą Nr IV/14/10 Rady Miejskiej obowiązującą na dzień sporządzenia niniejszej odpowiedzi na wniosek o przyznanie stypendium sportowego, nie zostały zarezerwowane środki na wypłatę stypendiów sportowych. W przypadku zmiany uchwały budżetowej zostaną Państwo poinformowani i wniosek po ewentualnej jego aktualizacji będzie podlegał rozpatrzeniu”.
     Dwa tygodnie temu, we wtorek 18 stycznia rano wysłaliśmy pytania w sprawie stypendiów do burmistrza, jednak nie otrzymaliśmy odpowiedzi na żadne z zadanych przez nas pytań.
     ZNALAZŁY SIĘ
     Po kilku dniach okazało się, że jeszcze tego samego dnia we wtorek 18 stycznia, późnym popołudniem do domów radnych trafiły materiały na sesję Rady Miejskiej 26 stycznia. W zmianach budżetowych na 2011 r. pojawiła się kwota 20.000 zł na stypendia sportowe.
     Teraz ponownie zwróciliśmy się do Leszka Duszyńskiego z pytaniem, dlaczego ogłosił zarządzenie w sprawie stypendiów, skoro wiedział, że nie zarezerwował pieniędzy na ten cel w projekcie budżetu na 2011 r. Odpowiedział nam, że: - W pierwotnej wersji budżetu kwota na stypendia była częścią ogólnej kwoty na sport (300.000 zł, przyp. mah). Stąd pojawiło się zarządzenie. Już po jego wydaniu odbyło się spotkanie burmistrza z przedstawicielami klubów sportowych, najpoważniejszych wnioskodawców (ok. 80% wniosków o stypendia). Zresztą z ich inicjatywy. Przedstawili oni potrzeby klubów w zakresie finansowania ich działalności. W trakcie spotkania uzgodniono rozdysponowanie całej kwoty przeznaczonej w budżecie na sport, na finansowanie działalności klubów. W tej sytuacji stało się koniecznym pilne poszukanie dodatkowych środków na stypendia.
     Spytaliśmy także o to, dlaczego wysyłał 10 stycznia pisma do klubów, skoro wiedział, że za chwilę na sesji 26 stycznia te pieniądze i tak będą uchwalone?
     - Staram się jak najszybciej uruchomić stypendia, stąd propozycja zmian w budżecie. Decyzja jest obecnie w rękach radnych. Nie mam większości w Radzie Miejskiej, nie mam zatem pewności co do ostatecznego rezultatu głosowania. Stąd pisma do klubów - tłumaczy burmistrz Leszek Duszyński
     DOSTAŁEM BĘCKI
     Dokładnie tej samej treści tłumaczenia pojawiły się podczas komisji rewizyjnej w poniedziałek 24 stycznia, gdy o informacje z artykułu w Pałukach zapytał radny Przemysław Majcherkiewicz. Nie byliśmy na tej komisji, ale mamy z niej nagranie.
     - Chciałem dobrze dla klubów a dostałem bęcki - mówił radnym rozżalony burmistrz Duszyński. Relacje na komisji między samorządowcami były bardzo luźne. - Ja tylko ubolewam Grzegorz, że ty nie dopilnowałeś tego, aby znalazło się to w budżecie na 2011 r. - mówił radny Majcherkiewicz do radnego Stochlińskiego, gdyż to on był kilka lat temu pomysłodawcą uchwały o stypendiach.
     - Mocno bije się w piersi, że to moja wina. Faktycznie nie dopilnowałem tego - mówił radny Stochliński. W tym momencie wtrącił się burmistrz, że przecież rozmawiał z nim o tym wcześniej. - No rozmawialiśmy, ale byłem przekonany, że w tych 300.000 zł na sport to jest - tłumaczył się radny PO, nieco zaskoczony obrotem sytuacji.
     Gdy radny Majcherkiewicz mówił coś o artykule w Pałukach, że tam ta sprawa była inaczej przedstawiona, radny Stochliński nie wytrzymał: - Przemek. Nie ma co się prasą przejmować. Tym bardziej, że prasa wychodzi w czwartek. Napisała to, co napisała. A my przecież zmiany budżetu dostaliśmy dwa dni wcześniej we wtorek - tłumaczył radny PO i dodawał: - Bardzo dobrze, że tak się stało. Że nie zrobiliśmy tego później pod wpływem prasy.
     Przypomnijmy w tym momencie, że burmistrz Duszyński znał nasze pytania o stypendia we wtorek rano 18 stycznia, a we wtorek po południu ta zmiana była już wprowadzona do projektu zmian budżetowych na 2011 r.
     MA WYJŚĆ Z DYKTAFONEM
     Wtedy radny Majcherkiewicz zaproponował, by zdjąć 10.000 zł z środków na zieleń w parku miejskim, gdyż tam była zaplanowana suma 190.000 i dodać to do stypendiów sportowych. Wtedy na stypendia byłoby w budżecie 30.000 zł.
     W tym momencie nastąpił najbardziej dziwny moment komisji rewizyjnej. Burmistrz Leszek Duszyński 3 razy prosił prowadzącego komisję Majcherkiewicza o przerwę. Gdy przerwa została ogłoszona, okazało się, że na polecenie służbowe burmistrza Duszyńskiego protokołująca obrady urzędniczka z biura Rady Miejskiej musiała je opuścić. - Porozmawiamy teraz bez pani tutaj - zwrócił się burmistrz do urzędniczki. Zabrała dyktafon i wyszła.
     O czym w tym momencie rozmawiali radni, nie wiemy.
     TAJEMNICA
     Spytaliśmy burmistrza 31 stycznia, dlaczego w poniedziałek 24 stycznia pracownik biura Rady Miejskiej protokołujący i nagrywający obrady został poproszony o wyjście z komisji rewizyjnej. Spytaliśmy, jakie to informacje w sprawie stypendiów sportowych są aż tak utajnione przed społeczeństwem mogileńskim, że burmistrz rozmawiał z radnymi: Przemysławem Majcherkiewiczem, Grzegorzem Stochlińskim, Pawłem Molendą i Mirosławem Krygierem poza protokołem obrad komisji. - O czym mieszkańcy nie mają wiedzieć w tej sprawie? - pytaliśmy.
     Burmistrz Duszyński nie odniósł się w ogóle do sprawy. Jego zastępca Jarosław Ciesielski wyjaśnił:      - W kwestii stypendiów sportowych nie ma żadnych tajemnic czy też zastrzeżonych informacji (...) praktycznie wszystko na ten temat zostało już powiedziane i napisane.
     Do sprawy wrócimy, gdyż w chwili oddawania numeru do druku nie wiedzieliśmy, która urzędniczka biura Rady Miejskiej protokółowała obrady komisji rewizyjnej.
     Radni na sesji 26 stycznia uchwali 20.000 zł na stypendia sportowe.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 990 (5/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości