We wtorek (25 lipca), drugiego dnia pobytu archeologów, prace trzeba było przerwać ze względu na pogodę. Odnaleziono już jednak północno-wschodni narożnik krypty kościoła św. Wawrzyńca oraz nowe szkielety.
Wykopane kości są na bieżąco czyszczone, składane i opisywane w remizie OSP w Słowikowie fot. Roman Wolek ODNAJDYWANO KOŚCI
Od poniedziałku 24 lipca, po rocznej przerwie ponownie trwają międzynarodowe prace archeologiczne na polu w Rękawczynie (gm. Orchowo). Zostały one zorganizowane przez Muzeum Okręgowe w Koninie i Stowarzyszenie Współpracy Polska Wschód we współpracy z Urzędem Gminy w Orchowie. Biorą w nich udział studenci i pracownicy naukowi z Kijowa, Czernichowa (Ukraina), Mińska (Białoruś), Briańska (Rosja), oraz Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Nie dojechali naukowcy z Gruzji. Przypomnijmy, że archeolodzy zainteresowali się polem w Rękawczynie, gdyż w ostatnich latach podczas prac ornych dochodziło tam do odkrycia fragmentów ludzkich kości. W związku z tym w ubiegłym roku najpierw zorganizowano dwa spotkania z udziałem przedstawicieli: Urzędu Gminy w Orchowie, Muzeum Okręgowego w Koninie i Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Przeprowadzono również wizję lokalną na polu w Rękawczynie. Odnaleziono tam miejsca, w których mogą znajdować się ciekawe wykopaliska. Znajdowały się tam: ludzkie kości, fragmenty cegieł oraz fragmenty ceramiki. Przypuszczano, że znaleziska mogły mięć związek z kościołem św. Wawrzyńca, który istniał w Rękawczynie - jak początkowo przypuszczano - w połowie drugiego tysiąclecia.
CIEKAWE ODKRYCIA
Do badania ziemi w Rękawczynie przyczyniła się współpraca Muzeum Okręgowego w Koninie z konińskim oddziałem Stowarzyszenia Współpracy Polska Wschód. Muzeum wraz ze stowarzyszeniem od lat organizuje bowiem coroczne obozy archeologiczne, w których biorą udział głównie studenci i pracownicy naukowi z Rosji, Ukrainy i Białorusi. Dlatego w ubiegłym roku doprowadzono do tego, że taki obóz latem został zorganizowany właśnie w Rękawczynie.
Wykonane wtedy badania potwierdziły ślady osadnictwa w pobliżu wzgórza w Rękawczynie sprzed kilku tysięcy lat. Natomiast istniejący w tym miejscu kościół św. Wawrzyńca okazał się być starszym niż wcześniej przypuszczano.
Jak się okazało podczas ubiegłorocznych badań, szczyt wzgórza został mocno zaorany podczas prac polnych.
Prace wykopaliskowe ujawniły ślady kościoła św. Wawrzyńca w postaci cegieł wykopanych na polu i pojedynczych szyb od witraży. Okazało się, że historia tego wzgórza sięga 6 tysięcy lat. W wykopie obok cmentarzyska znaleziono fragmenty potłuczonych garnków. Teren ten zamieszkiwała jedna z pierwszych kultur rolniczych na terenie pogranicza Pałuk i Kujaw. Najstarszym wykopanym wtedy znaleziskiem był fragment wylewu naczynia kultury ceramiki wstęgowej kłutej sprzed 6 tysięcy lat. Wykopano także siekierki kamienne pochodzące sprzed 5 i pół tysiąca lat. Sprzed 4 tysięcy lat znalezione zostały elementy ceramiki kultury sznurowej. Najwięcej wykopalisk pochodziło z wczesnego średniowiecza. Wiadomo, że już w XI wieku w tym miejscu znajdowała się jakaś osada. Znaleziono wykopaliska z wszystkich kolejnych wieków aż do wieku XVII.
SENSACJA NA KONIEC
W ubiegłym roku wydobyto także różne ciekawe okazy jak np. rączkę noża zdobioną w stylu słowiańskim, fragment oprawki noża zdobiony w stylu skandynawskim, wczesnośredniowieczny dzwoneczek, który nadal działa, oraz nóż. Inne z ciekawszych znalezisk to: grot strzały do kuszy z XIV wieku, medalik wczesnośredniowieczny i ponad 10 monet poczynając od czasów Władysława Warneńczyka. Zadziwiającą sprawą było znalezienie tak dużej ilości obiektów w jednym miejscu, mimo że uczestnicy zeszłorocznego obozu przyjechali do Rękawczyna z niewielką nadzieją, bo wzgórze zostało mocno zrównane poprzez prace polowe w skutek czego obniżone zostało o co najmniej 1,5 metra. 18 sierpnia ubiegłego roku, czyli w ostatnim dniu prac, doszło do dokonania najbardziej sensacyjnego odkrycia. Podczas pogłębiania jednego z wykopów odkryto kryptę kościoła św. Wawrzyńca. Dlatego też archeolodzy bardzo chcieli wrócić do Rękawczyna także w tym roku, aby zbadać kryptę.
RÓŻNE OBYCZAJE
Na wzgórzu znaleziono również bardzo dużą ilość miejsc pochówku. Jeśli przyjąć, że do kościoła w Rękawczynie należało 5 lub 6 wsi i w parafii było koło 10 pogrzebów rocznie, to biorąc pod uwagę 300 lat trwania parafii, pochowano w tym czasie około 3 tysiące osób. A wzgórze nie jest duże, więc zagęszczenie szczątków jest bardzo duże. Szkielety są pochowane w czterech warstwach. Widać tam zmiany obyczajów chowania zmarłych, gdyż np. osobnik pochowany dawniej ma ręce wyciągnięte wzdłuż ciała, a ten który został pochowany w obrębie czwartej warstwy, czyli około 200 lat później, ręce ma skrzyżowane na piersiach.
Szczątki jednej ze znalezionych kobiet miały w okolicy czoła trzy ozdobne kółka tzw. kabłączki skroniowe. Była to opaska na włosy z przyszytymi z boku 3 kółkami ozdobnymi z obydwu stron głowy. Kabłączki skroniowe wyszły z mody w XIII wieku. Skoro tę kobietę pochowano obok kościoła, to kościół ten musi pochodzić z co najmniej XIII wieku, a więc parafia w Rękawczynie jest starsza niż myślano wcześniej.
ŻYLI CIĘŻEJ I KRÓCEJ
Badania antropologiczne w ubiegłym roku wykazały zebranie 5.721 kości. Były to zarówno całe kości, jak i ich małe fragmenty. Minimalna liczba osobników, do których one należały, to 40 osób. Zrekonstruowano średnią wysokość ciała tych osobników. Dla kobiet było to około 150 cm, a dla mężczyzn 169 cm. U kilku pochowanych osobników stwierdzono porowatość górnej ściany oczodołów. Wskazywało to na zaburzoną gospodarkę żelaza, czyli, że cierpieli oni na anemię. M.in. takie zmiany stwierdzono u kobiety pochowanej z kabłączkami skroniowymi. Jedno ze znalezisk to kręg lędźwiowy z osteofitami, czyli wyrostkami wskazującymi na to, że człowiek, którego szczątki odkryto, pracował bardzo ciężko fizycznie. Inna kość ramienna z rozbudowanym przyczepem mięśniowym wskazuje na to, że osobnik był praworęczny i wykonywał wzmożoną pracę fizyczną. Znalezione w ubiegłym roku szczątki wskazują także na to, że pochowane osoby żyły znacznie krócej niż ludzie żyją obecnie i pokonywały pieszo znaczne odległości.
Znaleziono również m.in: kość ramienną kobiety z widocznym przeprostem, kość łokciową rocznego dziecka, kość udową z widocznymi zmianami patologicznymi, kość udową płodu i kręg szyjny dziecka w wieku około 3 lat. Stan zachowania materiału szkieletowego był zróżnicowany w zależności od głębokości, na jakiej się znajdował.
PRZESZKADZA POGODA
Nie wiadomo jakie wyniki przyniosą wykopaliska rozpoczęte na początku tego tygodnia. Tak jak w ubiegłym roku uczestnicy obozu zakwaterowani zostali w szkole oraz w świetlicy wiejskiej w Słowikowie. Znaleziska są na bieżąco czyszczone i opisywane w remizie strażackiej OSP Słowikowo. W pracach weźmie udział w sumie około 50 osób. Skład osobowy będzie się jednak zmieniał, tak więc jednorazowo w obozie archeologicznym będzie brało udział około 30 osób. Są już pierwsze efekty prac. Jak powiedział nam Krzysztof Gorczyca z Muzeum Okręgowego w Koninie, na południe od dawnego kościoła znaleziono dwa nałożone na siebie szkielety. Leżały one bardzo płytko dowodząc iż intensywne prace orne obniżyły dawne wzgórze o ponad metr.
25 lipca czyli drugiego dnia trwania obozu odsłonięto północno-wschodni narożnik krypty kościoła św. Wawrzyńca. Jednak ze względu na mocne opady deszczu prace archeologiczne na polu jeszcze przed południem trzeba było przerwać. Koniec prac zaplanowano na 10 sierpnia.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1328 (30/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze