Reklama

Nie będzie budowy nowego kościoła

Proboszcz parafii św. Faustyny ks. Tomasz Walterbach poinformował radnych i burmistrza, że parafia odstępuje od budowy nowego kościoła.
          fot. Paweł Lachowicz

Zmiana strategii w parafii św. Faustyny w Mogilnie
     Nie będzie budowy n owego kościoła
     Ksiądz chce pozyskać od gminy nową działkę na rozbudowę istniejącej kaplicy, która docelowo będzie kościołem parafialnym. Pierwsze opinie radnych są takie, by działka przekazana w 2003 r. parafii za 1 zł wróciła do gminy, a miasto wybudowało tam parking dla Orlika, ale także na potrzeby parafii. Radny Stochliński uważa, że nową działkę parafia powinna kupić już od gminy po cenie rynkowej. Radna Sarnowska i radny Grela są zdania, żeby działki po prostu zamienić.

     PROBOSZCZ DO BURMISTRZA
     24 kwietnia do mogileńskiego ratusza wpłynęło pismo od proboszcza parafii św. Faustyny w Mogilnie, adresowane do przewodniczącej Rady Miejskiej Elżbiety Sarnowskiej oraz do burmistrza Leszka Duszyńskiego. Uprzejmie informuję, że parafia św. Faustyny w Mogilnie, po rozważeniu wszystkich uwarunkowań towarzyszących planowanej budowie nowego kościoła parafialnego oraz obecnej sytuacji ekonomicznej odstępuje od zamiar realizacji tego przedsięwzięcia - napisał ks. Tomasz Walterbach. Ks. proboszcz wytłumaczył, że to ks. arcybiskup Henryk Muszyński zaproponował za jego pośrednictwem Radzie Ekonomicznej parafii rozważenie pójścia raczej w kierunku rozbudowy już istniejącej kaplicy niż budowy od podstaw nowego kościoła.
     Rada Ekonomiczna parafii obradowała 21 kwietnia. Jak napisał ks. proboszcz: (...) uznała, że rozbudowa parafii w kierunku wschodnim byłaby w chwili obecnej najbardziej optymalnym z punktu widzenia potrzeb i możliwości parafii, rozwiązaniem. W kierunku wschodnim, czyli w kierunku betonowego ogrodzenia sąsiedniej nieruchomości, gdzie znajduje się domek jednorodzinny.
     Ks. Walterbach w tym samym piśmie zwrócił się do władz samorządowych o wytyczenie i sprzedaż na poprawę funkcjonowania należącego już do parafii terenu działki, która leży mniej więcej między obecnym wejściem do kaplicy a betonowym ogrodzeniem sąsiedniej nieruchomości (patrz rysunek, strona 11). W obszarze tym byłaby możliwość dobudowania nowej części budynku do istniejącej kaplicy tak, aby powstał w ten sposób docelowy kościół parafialny - dodaje proboszcz w piśmie do ratusza.
     Ksiądz jednocześnie zadeklarował udostępnienie działki, której parafia jest właścicielem, leżącej od deptaka do mniej więcej wysokości krzyża (patrz mapka), na cele ogólnodostępnego parkingu.
     DZIAŁKA ZA 1.000 ZŁ
     W tym miejscu należałoby przypomnieć pewne informacje z ostatnich 7 lat, które towarzyszyły dwukrotnemu kupowaniu działek od gminy, właśnie pod budowę przyszłego kościoła. Jest to ważne, dlatego, że mogileńscy radni podejmując drugą decyzję w 2003 r., kierowali się przede wszystkim tym, że na działkach ma być wybudowany wzdłuż ul. Kausa nowy kościół.
     11 czerwca 2002 r. do ówczesnego Zarządu Gminy Mogilno (burmistrzem był Stanisław Łaganowski) zwrócił się proboszcz parafii pw. MBNP ks. Eugeniusz Jaworski o pozyskanie terenu o powierzchni 1.500 m2 przy ul. Kausa na cele sakralne. Teren ten w planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczony był właśnie na takie cele.
     Ks. Jaworski pisał wtedy: -Ksiądz arcybiskup Henryk Muszyński mając na celu dobro wiernych parafii MP Nieustającej Pomocy oraz potrzebę zapewnienia warunków do bardziej dostępnego korzystania z posługi duszpasterskiej i katechetycznej, wyraził zamiar budowy nowego obiektu sakralnego oraz pomieszczeń o charakterze mieszkalno-duszpastersko-katechetycznym na osiedlu domków jednorodzinnych za torami kolejowymi.
     Wniosek o działkę składał ks. Jaworski, ale już wtedy było wiadomo, że proboszczem nowej parafii będzie ks. Walterbach, który wtedy w parafii pw. MBNP był wikariuszem.

Czerwoną linią zaznaczona jest działka, którą chce teraz pozyskać parafia św. Faustyny, by rozbudować kaplicę. Zieloną linią zaznaczona jest działka o pow. 830 m2, którą parafia otrzymała w 2003 r. za 1 zł, gdy chciała budować kościół. Na niebiesko zaznaczyliśmy teren, który gmina kupiła w tym roku od Grzegorza Jędrzejczaka za 10.000 zł na poszerzenie deptaka - przyszłej ul. Morelowej.

Reklama

     DZIAŁKA ZA ZŁOTÓWKĘ
     Parafia św. Faustyny powstała 25 marca 2003 r. W 2003 r. ks. Walterbach złożył wniosek do ratusza o zakup jeszcze jednej działki o powierzchni 830 m2, na poprawienie funkcjonowania działki, którą parafia już miała. Dziś jest to jedna ogrodzona całość z jedną ksiegą wieczystą, ale ta działka (830 m2) leży mniej więcej od deptaka do krzyża (patrz mapka). Na sesję Rady Miejskiej 4 lipca 2003 r. burmistrz Jacek Kraśny przygotował projekt uchwały przewidujący sprzedaż parafii tego terenu za 1.000 zł. Cena 1.000 zł miała się wziąć stąd, iż zastosowano tę samą praktykę, co przy poprzedniej sprzedaży parafii terenu pod budowę kaplicy - również za 1.000 zł. Parafianin, radny Paweł Molenda zaproponował wówczas, by działkę sprzedać parafii za przysłowiową złotówkę. Tak to argumentował: - Przecież za tę działkę i tak będą płacić parafianie. Radny Grzegorz Stochliński był innego zdania. Uważał wtedy, że należy sprzedać działkę parafii po cenie średniorynkowej dla działek budowlanych. 17 radnych głosowało wtedy za sprzedażą za złotówkę. Przeciw było 3 radnych: ówczesny radny Leszek Duszyński, Grzegorz Stochliński i Jan Thiede. Wstrzymał się od głosu radny Krzysztof Solarczyk. Pisaliśmy o tym w nr 26 Pałuk w 2003 r.
     TACA BUDOWLANA
     Od momentu nabycia całego terenu między deptakiem a ogrodzeniem Rodzinnego Ogrodu Działkowego, ks. Walterbach wielokrotnie podczas mszy św. czy podczas kolędy, mówił o tym, że kaplica jest rozwiązaniem tymczasowym i w parafii będzie budowany nowy kościół na tym właśnie terenie wzdłuż ul. Kausa. Taca od wiernych w każdą drugą niedzielę miesiąca była tzw. tacą budowlaną i dochody z niej miały być przeznaczone na przyszłą budowę nowego kościoła.
     PROJEKT KOŚCIOŁA
     Na przełomie lipca i sierpnia 2006 r. proboszcz zaprezentował parafianom wizualizację nowego kościoła. Była ona wywieszona na tablicy informacyjnej oraz umieszczona w Internecie na stronie parafii. Wizualizacja była częścią projektu nowego kościoła, który dla parafii za darmo przygotowała Barbara Łukomska-Napierała. Projekt ten - jak informował wtedy ksiądz - zatwierdziła Kuria Metropolitalna w Gnieźnie.
     Ks. Walterbach mówił wtedy reporterowi, o czym pisaliśmy 10 sierpnia 2006 r. w nr 36 Pałuk, że fundamenty kościoła chce wylać już w 2007 r. Dodawał jednak: - Ale nie jestem w stanie stwierdzić, kiedy to będzie. Mam nadzieję, że budowa świątyni rozpocznie się jak najszybciej.
     Kościół miał być budowlą jednonawową. Jego długość miała wynosić 30 m, a szerokość 15 m. Kościół miał mieć wieżę, w której zawiśnie dzwon. - Patrząc z przodu wieża usytuowana będzie po lewej stronie budowli. Wejście do świątyni znajdować się będzie od strony deptaka - dodał wtedy proboszcz parafii.
     NIECH KSIĄDZ ODDA DZIAŁKĘ
     Teraz pismo ks. Walterbacha w sprawie odstąpienia od budowy planowanego kościoła na rzecz rozbudowy istniejącej kaplicy odczytała 27 kwietnia podczas komisji Rady Miejskiej przewodnicząca Elżbieta Sarnowska. Wszystkim radnym przekazała skserowane pismo proboszcza wraz z załączoną mapką.
     Swoje zdanie na temat propozycji księdza wyraził radny Grzegorz Stochliński. Zasugerował burmistrzowi, by tak przygotować projekt uchwały, aby działka o powierzchni 830 m2, przekazana około 6 lat temu dla parafii za złotówkę, wróciła teraz do gminy także za złotówkę. Radny Platformy Obywatelskiej był przeciwny temu, by działka ta nadal znajdowała się rękach parafii. Uważał, że teren powinien należeć do gminy i być zapleczem parkingowym dla Orlika, który powstanie tuż obok deptaka. Radny zwrócił uwagę, że w tej chwili na potrzeby Orlika nie byłoby tam ani jednego miejsca parkingowego. - Taki parking wybrukowany przez gminę i będący własnością gminy, mógłby służyć zarówno „Orlikowi”, jak i parafii - przekonywał radny.
     Działka ta powinna wrócić do gminy, gdyż - jak to ujął dobitnie radny Stochliński: - My jako Rada Miejska nie jesteśmy od tego, żeby pomnażać majątek kościelny, ale po to, żeby dbać o majątek gminy. Jednocześnie radny powiedział, że nie jest przeciwny sprzedaży terenu na rozbudowę kaplicy. Zaznaczył jednak, że będzie wnioskował o sprzedaż tej działki na tyle, za ile wyceni ją rzeczoznawca. - My powinniśmy stać na straży majątku gminy - przypomniał radny. Dziwił się, jak to możliwe, że w tym samym miejscu skrawek działki z lewej strony deptaka odkupiony od prywatnej osoby na poszerzenie ul. Morelowej kosztował gminę 10.000 zł, a kilka razy większa działka oddana parafii po drugiej stronie deptaka poszła za 1 złotówkę.
     Radny wnioskował do burmistrza, by ten błyskawicznie przystąpił do negocjacji z ks. proboszczem Walterbachem i kompleksowo rozwiązał sprawę Orlika, parkingu i drogi dojazdowej.
     ZAMIENIĆ DZIAŁKI
     Do sprawy pisma ks. proboszcza odniósł się także podczas poniedziałkowej komisji rolnictwa Paweł Molenda z Padniewka - inicjator sprzedaży parafii działki przed 6 laty za 1 zł. Powiedział m.in., że należałoby zabezpieczyć interesy gminy, podejmując przyszłą decyzję, aby ta działka była ogólnodostępna. Powiedział, że skoro ks. Walterbach deklaruje, iż udostępni teren pod parking ogólnodostępny, to na pewno to zrobi i dotrzyma słowa. Radny nie był jednak pewien, jak może w przyszłości zachować się Kuria. Wskazał przykład Poznania, gdzie Kuria żąda w tej chwili wielomilionowych odszkodowań od miasta za użytkowanie terenów. Mówił, że interes gminy powinno się zabezpieczyć w przypadku, gdyby był to nadal teren parafii, albo umową, albo wpisem do aktu notarialnego.
     Elżbieta Sarnowska i radny Stanisław Grela podkreślali, że najlepszym rozwiązaniem byłaby zamiana działek. To znaczy, parafia oddaje gminie działkę, która otrzymała w 2003 r., a dostaje w zamian działkę, przed wejściem do kaplicy, o którą wnioskuje ks. proboszcz.
     WIERNI DOWIEDZĄ SIĘ Z GAZETY
     Zaproponowaliśmy ks. Walterbachowi spotkanie wczoraj, do południa we wtorek. Chcieliśmy uzyskać od niego opinię na pierwsze propozycje radnych zgłaszane podczas poniedziałkowych komisji. Chcieliśmy również dowiedzieć się o szczegóły nagłego odstąpienia od budowy nowego kościoła. Ksiądz był niezadowolony, że artykuły na ten temat ukażą się w prasie, a on nie zdążył jeszcze powiedzieć o tym wiernym na niedzielnych mszach św. Powiedział, że w tej sytuacji nie ma po co się spotykać.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 898 (17/2009)

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/03/2026 20:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości